Pole bitwy
Re: Pole bitwy
*Niesie z Holym Laza* Trzymaj się, to już blisko...
//zt//
//zt//
- Nanaki
- Były członek forum
- Posty: 534
- Rejestracja: 01 maja 2011, 01:40
- Lokalizacja: S-c
- Kontaktowanie:
Re: Pole bitwy
*Biegnie z nimi do wodopoju*
//zt//
//zt//
Re: Pole bitwy
Dobra wracajmy, boki i klata mnie bolą.. *zerknęła na rany w okolicach tułowia i na klatce piersiowej*
Re: Pole bitwy
*Powoli przyszedł, jest sam (jak zwykle w sumie
)*
)*Re: Pole bitwy
*siedzi sobie na skale. Wygląda na spiętą tak, że nawet nie zauważyła Mvuto*
Re: Pole bitwy
*Zauważywszy Korę przysiadł w trawie i patrzył, co ona zamierza zrobić.*
Re: Pole bitwy
*a ona tylko mamrocze coś pod nosem i po jakimś czasie kątem oka zauważa Mvuto* Łou, od jak dawna tu jesteś?? *ZDZIW*
Re: Pole bitwy
No już dłuższą chwilę, ale nie chciałem Ci przeszkadzać.
Re: Pole bitwy
Ach tak. *mruknęła i wskoczyła z powrotem na kamień z którego ku swej złości spadła gdy zobaczyła Mvuto* Jakieś zmiany na Lwiej Ziemi? *spytała by zmienić temat*
Re: Pole bitwy
Tak, jak zawsze... żeby cokolwiek uzyskać trzeba lawirować między skomplikowanymi momentami ciut sprzecznymi prawami...
Re: Pole bitwy
Dobra, dobra daruj sobie! *westchnęła* Nie możesz mówić nieco konkretniej? Bo u Nas poważna sprawa. Nie ma nigdzie Shav. //jako, że na razie się nie pojawia ;P//
Re: Pole bitwy
Może niańczy swoje potomstwo gdzieś w ukryciu... albo szuka ich ojca...
Re: Pole bitwy
Co do drugiego to nie sądzę.. *przygryzła wargę* Chyba będzie coś trzeba zrobić z przywódctwem... Chciałabym wszystkich przekonać z Wyganańców że wszyscy możemy być jednym Stadem..
Re: Pole bitwy
Ech... też bym chciał... ale u nas za wiele nie można... jedyne co mi do głowy przychodzi, to bym się ciągle narażał, a Wy mnie ratowali i korzystali z długu honorowego... ale to by się zrobiło podejrzane po dwóch, trzech takich sytuacjach...
Re: Pole bitwy
*przekręciła oczami* Głupku, nie po to komuś się ratuje zadek żeby mieć u Niego dług! Oszalałeś? Co z Ciebie za regent że nie umiesz ogarnąć własnego stada? Ale z tym długiem to dopiero pojechałeś! Pff!
Re: Pole bitwy
Nie zrozumiałaś... kombinuję i jest to w sumie jedyna metoda, jaką udało mi się znaleźć...
Re: Pole bitwy
*westchnęła* Słuchaj. Nie tak można godzić stada przez długi wdzięczności. Chodzi o to by zebrać wszystkich i wbić im do czaszek jak jest. No gdyby Hale była królową poszłoby nam o wiele łatwiej. No ale cóż.. Już Ją nie jest. *:foch:* Nieważne.. Aha co do długów wdzięczności.. *spojrzała na Mvuto* Nie chcę żebyś miał u mnie coś takiego. Uratowałam Cię i już. Wolałabym byś pomagał i bez tego.
Re: Pole bitwy
I bez tego pomagam... w sumie on mi to w ogóle ułatwia od strony formalnej... Wiem że jest dużo lepszą królową dlatego kombinuję jak jej zwrócić tron... choć część Lwioziemców czuje się przez nią zdradzona...
Re: Pole bitwy
*westchnęła* Po prostu pogadaj z Lwioziemcami i przedstaw im co uważasz. Jak chcesz mogę Ci w tym pomóc. I wiesz... Nawet mi nie chodziło o to, ze jesteś złym kró.. regentem, tylko że.. *zwahała się* Z Hale moglibyśmy się lepiej dogadać, tak to ujmę.
Re: Pole bitwy
Wiem... pogadać będzie ciężko ale spróbuję... mam nadzieję, że w ostateczności znajdzie się choć u Was miejsce dla mnie... //Rozważam na wypadek gdyby mnie za to wygnali//
Re: Pole bitwy
Cóż, więc trzeba ich dobrze przekonać, a jak by Cię wygnali to tylko by świadczyło o ich mądrości.. A miejsce pewnie by się jakieś znalazło i dla Ciebie. *przez pysk przemknął jej cień uśmiechu* choć nie wiem czy taki delikates zniósł by życie na Pustkowiach. *parsknęła*
Re: Pole bitwy
Poradziłbym sobie, poradził... o ile nie walczyłbym z kilkoma przeciwnikami naraz... oby do tego jednak nie musiało dojść...
//Ale przecież muszą istnieć osobne stada, więc najwyżej zostanę wygnany
//
//Ale przecież muszą istnieć osobne stada, więc najwyżej zostanę wygnany
//Re: Pole bitwy
//Łee.. Nigdy się nie pogodzimy? >.< Cóż, zawsze jakis WYganaiec zostanie ;p//
No ja nie wiem czy tak byś sobie poradził. Zasady honoru tam idą w kąt. No i nie sądzę byś ze mną umiał wygrać. *wyniosły uśmiech* //to się nazywa skromność xD//
No ja nie wiem czy tak byś sobie poradził. Zasady honoru tam idą w kąt. No i nie sądzę byś ze mną umiał wygrać. *wyniosły uśmiech* //to się nazywa skromność xD//
Re: Pole bitwy
A chcesz się przekonać! ... To znaczy... *Mówi do siebie* Uspokój się... uspokój się... *Już normalnie* Chyba się przyzwyczajam...
Re: Pole bitwy
*zachichotała* CHyba kogoś tu ponosi co Mvuciu? *uniosła brew* Śmiało możesz spróbować. Ale potem nie żałuj. *znowu zachichotała*
Re: Pole bitwy
Lepiej nie będę z Tobą walczył jak nie muszę...
Re: Pole bitwy
*przekręciła oczami* Tchórzysz? *mruknęła*
Re: Pole bitwy
Nie... skoro chcesz walki, dobra... *Wysuwa pazury*
//Kto tym razem wygra?//
//Kto tym razem wygra?//
Re: Pole bitwy
//bo ja wiem.. samo wyjdzie ;D Choć jak chcesz możesz mnie w końcu pokonać xD//
*zaczęła chodzić w tą i w tą patrząc uważnie na Mvuto. Na ustach igrał jej lekki uśmieszek*
*zaczęła chodzić w tą i w tą patrząc uważnie na Mvuto. Na ustach igrał jej lekki uśmieszek*
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


