Re: Rzeka na granicy
Re: Rzeka na granicy
Uhm. *mruknął patrząc na drzewo za lwem.* Spotkałem ją. *zaśmiał się i położył łapę na ramieniu Tinna.* Takie to lubią jak się zdobywa ich osobę.
Avatar by Sulka
Re: Rzeka na granicy
*Uśmiechnął się*
-Tak wiem... Moja dziewczyna TANI której bardzo długo nie widziałem... ech i to nie ma sensu i dla tego chce mieć nową dziewczynę...
-Tak wiem... Moja dziewczyna TANI której bardzo długo nie widziałem... ech i to nie ma sensu i dla tego chce mieć nową dziewczynę...
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
*powoli, userka uważa, coby nikogo nie pominąć: Do Shav się uśmiechnęła, po czym rzekła ku hebanowej*
- Nie ma sprawy, oczywiście, że o Tobie nie zapomnę.
*słysząc głos (schizofrenia... xD) odwróciła łeb i... też się uśmiechnęła, a matkę po prostu uściskała*
- witaj, Mamo! Dawno Cię nie widziałam, gdzie Ty się podziewałaś?
- Nie ma sprawy, oczywiście, że o Tobie nie zapomnę.
*słysząc głos (schizofrenia... xD) odwróciła łeb i... też się uśmiechnęła, a matkę po prostu uściskała*
- witaj, Mamo! Dawno Cię nie widziałam, gdzie Ty się podziewałaś?
Camille, wcześniej znana jako Kam
Ponadto do userki, prowadzącej Camille, należą jeszcze dwie postaci:
Asmodeusz oraz Enigma .
Ponadto do userki, prowadzącej Camille, należą jeszcze dwie postaci:
Asmodeusz oraz Enigma .
Re: Rzeka na granicy
* Przysłuchuje się rozmowom. Tak, tak, niech sobie rozmawiają, ale nikogo nie obchodzi, co ona sobie myśli o tych rozmowach. I bardzo dobrze. Ran jej na razie wystarczy. Kto nie ma wrogów, ten jest tchórzem, albo jeszcze gorzej, ale ona woli nie robić sobie za wielu wrogów. Na razie odpowiada nie tylko za siebie*
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
*uśmiechnęła się w odpowiedzi do córki, nieco zwlekając z odpowiedzią*
-Ostatnio zaczynam cenić sobie samotność... *zwróciła się do niej spokojnym głosem*
-Ale za bardzo za tobą tęskniłam, by dłużej zostać na tym odludziu. *odwzajemniła jej uścisk ze zdwojoną siłą*
-Jednak słyszałam, że ty nie próżnowałaś pod moją nieobecność *uniosła pytająco brew, a kąciki jej warg drgnęły w nikłym uśmiechu*
-Porozmawiamy sobie o tym później *dodała trochę ciszej, z delikatną nutką groźby w głosie i ironicznym uśmieszkiem na pysku*
-Ostatnio zaczynam cenić sobie samotność... *zwróciła się do niej spokojnym głosem*
-Ale za bardzo za tobą tęskniłam, by dłużej zostać na tym odludziu. *odwzajemniła jej uścisk ze zdwojoną siłą*
-Jednak słyszałam, że ty nie próżnowałaś pod moją nieobecność *uniosła pytająco brew, a kąciki jej warg drgnęły w nikłym uśmiechu*
-Porozmawiamy sobie o tym później *dodała trochę ciszej, z delikatną nutką groźby w głosie i ironicznym uśmieszkiem na pysku*
Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Rzeka na granicy
*Spojrzał w kierunku znajomego głosu. Zaraz, to nie Cam? Machnął jej łapą i powrócił do rozmowy z Tinnem.* Jak uważasz. Chociaż ,jak dla mnie powinieneś skończyć związek z Tani ,a nie chodzić z inną ,jak zaczyna się rujnować.
Avatar by Sulka
Re: Rzeka na granicy
-Wiem... ale nie wiem gdzie ona jest... może iść jej poszukać? Nie widziałem jej od przygody w wąwozie... ale tyle przeżyliśmy i nie chcę by mnie znienawidziła...
*Spuścił głowę*
*Spuścił głowę*
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
Cóż... *wstał i poszedł gdzieś podśpiewując sobie.*
//zt//
//A zt to co? Mvuto//
//zt//
//A zt to co? Mvuto//
Avatar by Sulka
Re: Rzeka na granicy
*Powoli podeszła do brata*-No cóż będziesz musiał jej to powiedzieć-*Powiedziała oschle*-Było ratować twój związek z Tani, a nie flirtować z szarą...*I zamilkła*
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
//
do Expusa//
*Pobiegł szukać Tani. Wiedział co jest jego celem*
//zt//
do Expusa//*Pobiegł szukać Tani. Wiedział co jest jego celem*
//zt//
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
*Popatrzała w kierunku w którym pobiegł brat, miała nadzieję że będzie szukać Tani...Tym czasem zauważyła postać lwa który wydawał jej się znajomy. Po chwili do niej dotarło że był to Expus, tyle że był większy i jego grzywa była gęstsza.*-Witaj Expus... Dawno cię nie widziałam...-*Powiedziała*
//Opuścił temat, lecz tego nie zaznaczył... po to jest to zt, którego nie dał... Ten post zostaje potraktowany jako pusty (Nie Twoja wina, że jest ciut bez sensu) Mvuto//
//Opuścił temat, lecz tego nie zaznaczył... po to jest to zt, którego nie dał... Ten post zostaje potraktowany jako pusty (Nie Twoja wina, że jest ciut bez sensu) Mvuto//
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
* Odetchnęła z ulgą, gdy tłumek lwów się trochę przerzedził. Shavire doprawdy nie lubiła tłoku. Niewypowiedzianie drażniły ją te wszystkie żale, wyrzuty, 'wzruszające' historie, którymi raczyły się wzajemnie lwy*.
- Miło mi to słyszeć, moja droga.
* Czarna uśmiechnęła się do Cami*.
//Lori-Chan, to co robimy z naszym pokrewieństwem? xD Nasze postacie będą wiedziały, że są kuzynkami czy nie? Bo to w sumie dziwnie wygląda, że Cam wie, że jesteśmy rodziną, a Ty nie XD //
- Miło mi to słyszeć, moja droga.
* Czarna uśmiechnęła się do Cami*.
//Lori-Chan, to co robimy z naszym pokrewieństwem? xD Nasze postacie będą wiedziały, że są kuzynkami czy nie? Bo to w sumie dziwnie wygląda, że Cam wie, że jesteśmy rodziną, a Ty nie XD //
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
*Spojrzała neico zdezorientowana na Lori*
- No okej, aczkolwiek nie do końca czuję się w tym momencie bezpiecznie, Mamo... XD
- No okej, aczkolwiek nie do końca czuję się w tym momencie bezpiecznie, Mamo... XD
Camille, wcześniej znana jako Kam
Ponadto do userki, prowadzącej Camille, należą jeszcze dwie postaci:
Asmodeusz oraz Enigma .
Ponadto do userki, prowadzącej Camille, należą jeszcze dwie postaci:
Asmodeusz oraz Enigma .
Re: Rzeka na granicy
//Racja... dziwnie by to wyglądało. Okej, niech będzie, że wiedzą o tym pokrewieństwie
//
*nadal uśmiechała się tajemniczo, jednak jej następne słowa nie były zwrócone do córki*
-Miło spotkać znów dawno niewidzianą część rodziny *rzekła do Shavire i Kory zamiast powitania. Siedziała dokładnie naprzeciw nich, spokojnie bijąc ogonem o ziemię. Połowa jej rodziny należała do Wygnańców (tak, jak kiedyś i ona), toteż nigdy nie czuła strachu przebywając pośród nich. Dla niej jako Wyzwoleńca nie istniały podziały na dobrych i złych. Uważała to wszystko za szczyt idiotyzmu, ale szanowała wybory bliskich. W końcu... to rodzina*
//*nadal uśmiechała się tajemniczo, jednak jej następne słowa nie były zwrócone do córki*
-Miło spotkać znów dawno niewidzianą część rodziny *rzekła do Shavire i Kory zamiast powitania. Siedziała dokładnie naprzeciw nich, spokojnie bijąc ogonem o ziemię. Połowa jej rodziny należała do Wygnańców (tak, jak kiedyś i ona), toteż nigdy nie czuła strachu przebywając pośród nich. Dla niej jako Wyzwoleńca nie istniały podziały na dobrych i złych. Uważała to wszystko za szczyt idiotyzmu, ale szanowała wybory bliskich. W końcu... to rodzina*
Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Rzeka na granicy
- I vice versa.
* Mruknęła lapidarnie Czarna, przyglądając się z niejaką obojętnością Lorise. Lwica stała w kompletnym bezruchu, ilustrując posępnymi lazurowymi ślepiami oblicze kuzynki*.
* Mruknęła lapidarnie Czarna, przyglądając się z niejaką obojętnością Lorise. Lwica stała w kompletnym bezruchu, ilustrując posępnymi lazurowymi ślepiami oblicze kuzynki*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
Co tu tak sztywno? *Powiedział wychodząc zza wzgórza.* Shav, powinnaś okazać trochę więcej uczucia, nie widzieliśmy Lori od dość długiego czasu. Witaj siostrzyczko, czemu nie wpadłaś do mnie się przywitać? *Usiadł pomiędzy nimi wdychając powietrze nozdrzami.* Długo nie dawałaś znaku życia.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
-Cześć braciszku *jej pysk rozjaśnił szeroki uśmiech, gdy podeszła do Laza, by go uściskać*
-Nie byłam pewna na ile bezpieczne jest pchanie się na twoje tereny. Nie wszędzie Wyzwoleńcy są mile widziani, a nie chciałam ci przypadkiem narobić kłopotów *wytłumaczyła mu spokojnie, kątem oka zerkając co parę sekund na czarną kuzynkę*
-Nie byłam pewna na ile bezpieczne jest pchanie się na twoje tereny. Nie wszędzie Wyzwoleńcy są mile widziani, a nie chciałam ci przypadkiem narobić kłopotów *wytłumaczyła mu spokojnie, kątem oka zerkając co parę sekund na czarną kuzynkę*
Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Rzeka na granicy
*Przytulił dawno nie widzianą siostrę.* Faktycznie, od jakiegoś czasu zbyt bezpiecznie nie jest...ale jakoś bym cię przemycił, a co do mojej reputacji, to jest już tak zszargana że wszystko mi obojętnie. *Wypuścił ją żeby złapała trochę powietrza* Co tam u ciebie?
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
- Wybacz, nie zwykłam do okazywania zbytnich czułości.
* Odpowiedziała Czarna z figlarnym uśmieszkiem na pysku*.
- Choć fakt faktem, miło Was widzieć całych i w jednym kawałku.
* Odpowiedziała Czarna z figlarnym uśmieszkiem na pysku*.
- Choć fakt faktem, miło Was widzieć całych i w jednym kawałku.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
-Ciebie również, Shav *odparła szczerze, przyzwyczajona do nieco oziębłych i skrytych Wygnańców. Zwróciła srebrzyste oczęta ponownie w stronę brata*
-U mnie całkiem dobrze, dziękuję za troskę *skinęła lekko łbem i posłała mu ciepły uśmiech*
-Co prawda moja córka wychodzi za mąż i nic mi o tym nie powiedziała... *spojrzała na Cam z wyraźnym wyrzutem*
-...ale to ostatecznie mogę jej wybaczyć
-U mnie całkiem dobrze, dziękuję za troskę *skinęła lekko łbem i posłała mu ciepły uśmiech*
-Co prawda moja córka wychodzi za mąż i nic mi o tym nie powiedziała... *spojrzała na Cam z wyraźnym wyrzutem*
-...ale to ostatecznie mogę jej wybaczyć

Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Rzeka na granicy
Lorise.. tak coś do mnie ostatnimi czasy doszło, że jesteś siostrą Lazaretha. *utworzyła z ust półuśmiech* Rzodzeństwo porozrzucane po wszystkich ziemiach.
Re: Rzeka na granicy
*wykrzywiła mordkę w przepraszającym uśmiechu, licząc, że to jakoś udobrucha dawno niewidzianą matkę*
- Bo chciałam Ci o tym powiedzieć w bardziej odświętnych okolicznościach, poza tym... na razie o ślubie cisza, jeszcze się nawet gamoń nie oświadczył. *jęknęła* XD
- Dziękuję, wujku *powiedziałą, skinąwszy głową w stronę Laza*
- Bo chciałam Ci o tym powiedzieć w bardziej odświętnych okolicznościach, poza tym... na razie o ślubie cisza, jeszcze się nawet gamoń nie oświadczył. *jęknęła* XD
- Dziękuję, wujku *powiedziałą, skinąwszy głową w stronę Laza*
Camille, wcześniej znana jako Kam
Ponadto do userki, prowadzącej Camille, należą jeszcze dwie postaci:
Asmodeusz oraz Enigma .
Ponadto do userki, prowadzącej Camille, należą jeszcze dwie postaci:
Asmodeusz oraz Enigma .
Re: Rzeka na granicy
*W milczeniu obserwuje Laza spode łba. W myślach: "Czy wszystkie normalne lwice muszą być spokrewnione z tym świrem?"*
Re: Rzeka na granicy
- No, rodzino... Co powiecie?
* Uśmiechnęła się niezręcznie, siadając obok Lazaretha*.
* Uśmiechnęła się niezręcznie, siadając obok Lazaretha*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
*przeciągnęła się.* Hmm.. a może by tak powiastki rodzinne zostawić na później? *popatrzyła po wszystkich ponuro* Chyba największy idiota wie że zbliża się wojna. Co wy na to?
Re: Rzeka na granicy
*Uśmiechnął się ponuro.* Cóż, niedługo przestanę żyć, lub przestanę być lwioziemcem. Przynajmniej nie będę musiał walczyć z rodziną.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
*uniosła jedną brew* Czyżbyś miał jakieś plany kuzynie? Śmiało, jesteśmy tylko w rodzinnym gronie. No prawie. *parsknęla przelotnie zerkając na Mvuto*
Re: Rzeka na granicy
* Ziewnęła, najwyraźniej znudzona tym wszystkim*.
- A to co? Narada rodzinna?
* Uniosła jedną brew do góry*.
- Nie wiem, jak na Was, ale na mnie ta wieść nie robi większego wrażenia.
* Wzruszyła obojętnie barkami*.
- Spokojnie, Laz, diabli swego nie biorą. Na Twoją śmierć przyjdzie jeszcze pora.
* Droczyła się z kuzynem*.
- A to co? Narada rodzinna?
* Uniosła jedną brew do góry*.
- Nie wiem, jak na Was, ale na mnie ta wieść nie robi większego wrażenia.
* Wzruszyła obojętnie barkami*.
- Spokojnie, Laz, diabli swego nie biorą. Na Twoją śmierć przyjdzie jeszcze pora.
* Droczyła się z kuzynem*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
Plany? *Parsknął śmiechem. Zniżył głos tak żeby Mvuto nie mógł usłyszeć.* Na Lwiej Ziemi moi doradcy spiskują przeciwko mnie. Chcą przejąć władzę. Niedługo czeka mnie pewnie przeprowadzka. Na tamten świat, albo do was. *Odwrócił się do Shav i uśmiechnął się.* Faktycznie, jeśli masz rację to dane będzie mi jeszcze pożyć.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
Nie za bardzo chce mieć grupę durnych Lwioziemców na karku. *odparła oschle siostrze* Po prostu trzeba ułożyć rozsądny plan dzięki któremu zmieciemy Lwioziemców z powierzchni ziemi..
//Ar się wita Xd//
//Ar się wita Xd//
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości

