Nawiedzony Las
Re: Nawiedzony Las
*Materializuje się obok Hale* Hale... nie wiem, czy dobrze robisz przebywając tutaj... *10 minut prawienia morałów później*...przecież jesteś królową.
Re: Nawiedzony Las
- Eeeee... *jęk*
- Dobrze. Co z tego, że jestem królową... Toż tereny patroluje! >D
- Dobrze. Co z tego, że jestem królową... Toż tereny patroluje! >D
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
A ten tutaj? *Przenika łapą przez Helbiego*
//Jak coś Helbi, to Ty mnie nie widzisz xD a i macie ducha xD//
//Jak coś Helbi, to Ty mnie nie widzisz xD a i macie ducha xD//
Re: Nawiedzony Las
- Eeeeeeee... *znów jęk, ale tak by Helbi nie słyszał, toż nie chcemy by ktoś wiedział, że jestem chora psychicznie.*
- To ee... Helbi.
- To ee... Helbi.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
A kim on dokładniej jest? Sądząc po tym gdzie jesteście, to raczej nie jest Lwioziemiec...
Re: Nawiedzony Las
- Bingo. Ty zawsze byłeś taki inteligenty? : > *
*
*Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
*zmierzyła Helbiego wzrokiem*
- No, wygląda na wygnańca, czyż nie?
- No, wygląda na wygnańca, czyż nie?
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
*Przestał się śmiać i nie patrząc w stronę Hale*
- Nieodpowiednie byłoby jej rozszarpywanie, ale to i tak nie wchodziło w grę.
*Wstał i uważnie lustruje mhrok w którym jeszcze przed chwilą zniknęła Nela*
- Nieodpowiednie byłoby jej rozszarpywanie, ale to i tak nie wchodziło w grę.
*Wstał i uważnie lustruje mhrok w którym jeszcze przed chwilą zniknęła Nela*
All in all you're just another brick in the wall
Re: Nawiedzony Las
*igronując Iba, zwraca się do Helbiego*
- I tak byśmy jej nie rozszarpali. *mach ogonem*
- Szkoda lwiątka.
- I tak byśmy jej nie rozszarpali. *mach ogonem*
- Szkoda lwiątka.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
To co Ty tu robisz sama z Wygnańcem? Wyjaśnisz mi to?
//Lol, teraz przyjrzałem się Twojemu (Hale) avkowi i wygląda jakby kogoś dusił
//
//Lol, teraz przyjrzałem się Twojemu (Hale) avkowi i wygląda jakby kogoś dusił
//Re: Nawiedzony Las
*Spojrzał się na nią*
- Taaa to w końcu wygnaniec... głupio byłoby tak swoich....
- Chodź my tam *wskazał łapą gdzieś przed siebie*, na polanę. Będzie widać gwiazdy.
*Ruszył powoli we wskazaną stronę*
- Taaa to w końcu wygnaniec... głupio byłoby tak swoich....
- Chodź my tam *wskazał łapą gdzieś przed siebie*, na polanę. Będzie widać gwiazdy.
*Ruszył powoli we wskazaną stronę*
All in all you're just another brick in the wall
Re: Nawiedzony Las
- Zwiedzam las i straszne naiwne lwiątka wygnańców. *przewróciła oczami i dobiegła do Helbiego, idąc na ową polane*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
//Romantyczna scena pod gwiazdami się szykuje, czy jak? xD//
Ale czemu tu jesteś z nim?! Przecież on w każdej chwili może Cię wciągnąć w jakąś pułapkę!
Ale czemu tu jesteś z nim?! Przecież on w każdej chwili może Cię wciągnąć w jakąś pułapkę!
Re: Nawiedzony Las
//Chyba nie xD//
*znów jęknęła*
- Jesteś zbyt podejrzliwy. Nic mi nie będzie. *wywarczała przez zaciśnięte zęby*
*znów jęknęła*
- Jesteś zbyt podejrzliwy. Nic mi nie będzie. *wywarczała przez zaciśnięte zęby*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
//No a co można robić w nocy w lesie? Babki z piasku? xD//
- Strasznie jesteś poirytowana... wyluzuj *wyszczerzył się*.
- Zobacz jak tu ślicznie no i liczę na jakieś duchy w końcu...
- Strasznie jesteś poirytowana... wyluzuj *wyszczerzył się*.
- Zobacz jak tu ślicznie no i liczę na jakieś duchy w końcu...
All in all you're just another brick in the wall
Re: Nawiedzony Las
//Zobaczymy xD//
Tak?! A skąd wiesz, że na tej polanie nie czekają na Was inni Wygnańcy?
Tak?! A skąd wiesz, że na tej polanie nie czekają na Was inni Wygnańcy?
Re: Nawiedzony Las
*Usiadła w środku polany, wymusiła krzywy uśmiech.*
- Jesteś zbyt podejrzliwy... *powtórzyła*
- Jesteś duchem. Jak Cie to tak boli to weź obczaj czy jakiś oprócz niego tu nie ma.
*zwróciła się do Helbiego*
- Przecież luzuje.
- Jesteś zbyt podejrzliwy... *powtórzyła*
- Jesteś duchem. Jak Cie to tak boli to weź obczaj czy jakiś oprócz niego tu nie ma.
*zwróciła się do Helbiego*
- Przecież luzuje.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
Obyś miała rację... nie sądzę, by tu ktokolwiek był w stanie Cię ratować...
Re: Nawiedzony Las
*Usiadł obok Hale i spojrzał w gwiazdy*
- No nie jestem tego taki pewien.
- Co Ty tam mamroczesz w ogóle?
- No nie jestem tego taki pewien.
- Co Ty tam mamroczesz w ogóle?
All in all you're just another brick in the wall
Re: Nawiedzony Las
*Ukazuje się na niebie jako konstelacja gwiazd. Cały czas ma na nich oko*
Re: Nawiedzony Las
//Na Kopernika! A to cóż za dziwy na nieboskłonie?! xD//
- Chyba walnąłem się przy okazji w głowę bo mi się gwiazdy ruszają...
*Potrząsa nerwowo łbem*
- Chyba walnąłem się przy okazji w głowę bo mi się gwiazdy ruszają...
*Potrząsa nerwowo łbem*
All in all you're just another brick in the wall
Re: Nawiedzony Las
- Ja? Ach. Nic. *wytłumaczyła zamykając się i mierząc Iba na niebie groźnym wzrokiem*
- Luzuje, luzuje. Bądź pewien. *wyszczerz*
- Nie tylko Ty. *rzuciła, spoglądając w ziemie*
- Luzuje, luzuje. Bądź pewien. *wyszczerz*
- Nie tylko Ty. *rzuciła, spoglądając w ziemie*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
- Rzuć to "królowanie", bo wyraźnie Ci nie służy.
- Wygnaj się i zostań na pustkowiach. *Uśmiechnął się w stronę Hale*
- Wygnaj się i zostań na pustkowiach. *Uśmiechnął się w stronę Hale*
All in all you're just another brick in the wall
Re: Nawiedzony Las
- `Wygnaj się`? *powtórzyła, patrząc na niego z niedowierzeniem*
- Eee? To tak jakby... nie idzie? Bądź idzie, ale to nie taki proste.
- Eee? To tak jakby... nie idzie? Bądź idzie, ale to nie taki proste.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
- Eeee myślę, że się nie starasz. *tajemniczy uśmiech*
- Na pewno jest w tym zasmarkanym kodeksie lwiej ziemi prawo którego złamanie skutkuje detronizacją i wygnaniem. A jak nie ma to trzeba ustanowić. Na przykład: Nie chodzić na pustkowia. No i załatwione.
*Wyszczerzył się chytrze*
- No chyba, że będzie Ci brakowało tego blichtru lwiej skały... *Wykrzywił się jakby mu się zbierało na pawia*
- Na pewno jest w tym zasmarkanym kodeksie lwiej ziemi prawo którego złamanie skutkuje detronizacją i wygnaniem. A jak nie ma to trzeba ustanowić. Na przykład: Nie chodzić na pustkowia. No i załatwione.
*Wyszczerzył się chytrze*
- No chyba, że będzie Ci brakowało tego blichtru lwiej skały... *Wykrzywił się jakby mu się zbierało na pawia*
All in all you're just another brick in the wall
Re: Nawiedzony Las
*spiorunowała go wzrokiem, jednak po chwili na jej pysku pojawił się krzywy uśmiech*
- No żeby nie było... teoretycznie teraz je łamie... ale nikt o tym chyba nie wie...
- No żeby nie było... teoretycznie teraz je łamie... ale nikt o tym chyba nie wie...
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
- Taaa chyba tylko duchy.
- To teraz tylko przygotujmy transparent o tym obwieszczający.
*Znowu odwrócił łeb w stronę gwiazd*
- To teraz tylko przygotujmy transparent o tym obwieszczający.
*Znowu odwrócił łeb w stronę gwiazd*
All in all you're just another brick in the wall
Re: Nawiedzony Las
//to trzeba kogoś ządnego władzy znaleźć xDDDDDDD//
*również zwróciła łeb w stronę gwiazd, lecz chwila patrzenia na Iba, a jej wzrok znów powędrówał w ziemię*
- W sumie... czemu tak bardzo miała bym tu zostać, hę?
*również zwróciła łeb w stronę gwiazd, lecz chwila patrzenia na Iba, a jej wzrok znów powędrówał w ziemię*
- W sumie... czemu tak bardzo miała bym tu zostać, hę?
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
- Bo nie pasujesz do tych buców z bielonej krainy na soku z gumijagód.
*Spojrzał się na Hale i uśmiechnął*
- Poza tym fajnie się z Tobą rozmawia, a lwów z którymi tu można pogadać lub próbować zjeść jako zombie jest jak na lekarstwo.
*Spojrzał się na Hale i uśmiechnął*
- Poza tym fajnie się z Tobą rozmawia, a lwów z którymi tu można pogadać lub próbować zjeść jako zombie jest jak na lekarstwo.
All in all you're just another brick in the wall
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości

Córuś, kim on w takim razie jest?