Sawanna
Re: Sawanna
*jej ciało się rozluźniło i łeb opadł jej łagodnie na ramię*
Re: Sawanna
*w końcu ruszyła w kierunku Humpa i Kory*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
-
Humphrey
Re: Sawanna
*patrzy na siostrę* musi odpoczać *pomyslał i poszedł zobaczyć co robi Hale*
Re: Sawanna
*Stan zemdlenia przemienił się w letarg teraz bardziej już spała.*
Re: Sawanna
*uśmiechnęła się pod nosem*
- Dam radę.
- Dam radę.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
*westchnęła. Dalej nie mogła się pogodzić z tym co się stało.*
- Już mi Ciebie brakuje. *szepnęła do siebie*
- Już mi Ciebie brakuje. *szepnęła do siebie*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
-
Humphrey
Re: Sawanna
*byłomu smutno brakowało mu Iba, spadło mu kilka łeż tak bardzo chciał się z nim pogodzić*
Re: Sawanna
- Gdyby tak cofnąć czas... *dalej truła do siebie*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
*widać tak musiało być. Spojrzała w niebo, ciekawiło ją czy wypatrzy go tak samo jak kiedyś Mike*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
*Jego zarys ukazuje się Hale. Przemówił (co słyszała tylko ona)* Cieszę się córuś, że żyjesz... Wybacz, że Cię zawiodłem... Przynajmniej żyjesz... Ale wiedz, że doszło do zdrady. Satra wcale nie miała zostać królową. Zabiła Swalę, choć mogła wcześniej interweniować i mnie ocalić. Przejęła należny Ci tron. Pamiętaj, jest Ci on należny... Jeśli będziesz potrzebować rady, zawsze możesz na mnie liczyć...
Re: Sawanna
- Tato...*szepnęła*
- Co to za życie teraz...*westchnęła*
- Tron... jest mój? Czyli... mam tam wrócić? I go odebrać?
- Co to za życie teraz...*westchnęła*
- Tron... jest mój? Czyli... mam tam wrócić? I go odebrać?
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
*z ukrycia słuchała Hale mówiącej do dziwnej chmury. Lori nie widziała z kim i rozmawia i co ten ktos mówi ale mogła się domyślać... Wstała powoli i bezszelestnie zbliżyła się do niej*
-Jeśli tak to... będzie ci potrzebna pomoc 8spojrzała na nią niepewnie*
-Jeśli tak to... będzie ci potrzebna pomoc 8spojrzała na nią niepewnie*
Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Sawanna
- Nie jestem pewna czy tego chce... *rzuciła nie patrząc na Lori*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
*Uśmiechnął się do córki* Tak, córko, ale dopiero, gdy będziesz w stanie go odzyskać. I nie stosuj skrytobójstwa, brzydzę się nim. //Tylko Hale to słyszała/widziała.//
Re: Sawanna
- Nie zamierzam nikogo zabijać, tato. To będzie czysta walka.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
-
Humphrey
Re: Sawanna
*biały lew pochylił się nad Humphreyem, jego oczy były przepełnione nienawieścią*
Re: Sawanna
To dobrze córciu. Nie chcę, byś walczyła więcej niż musisz, ale pamiętaj, ktoś, kto Cię raz zdradził nigdy, nie może zostać obdarzony zaufaniem, sama widzisz, że ze Swalą miałem niestety rację... Czy mi się wydaje, czy Humpowi coś właśnie grozi?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości

