Sawanna
-
Taharaki
Re: Sawanna
- Wszystkim, co wpadlo w lapy... Pewne zdarzenia z przeszlosci spowodowaly, ze musialem sobie radzic sam. Dopiero teraz czuje, ze zaczynam zyc. Powrocilem na Lwia Ziemie, jednak potem dolaczylem do wyzwolencow. a Ty, kim jestes? Nie widzialem Cie wczesniej.
Re: Sawanna
- Może i dobrze. *powiedziała tajemniczo*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
-
Taharaki
Re: Sawanna
- Dobrze? W jakim wzgledzie? Mam sie zaczac Ciebie obawiac? *zapytal z nutka ironii w glosie*
Re: Sawanna
//Spojrz na range. Swala sama mi ją dała xDD//
- Widze taką możliwość. *uśmiechnęła się cynicznie*
- Widze taką możliwość. *uśmiechnęła się cynicznie*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
-
Taharaki
Re: Sawanna
// widze, jako lew nie musze o niej wiedziec ^^ . //
- Niczego sie od Ciebie nie dowiem, prawda *spojrzal na nia, unoszac lewa brew*
- Niczego sie od Ciebie nie dowiem, prawda *spojrzal na nia, unoszac lewa brew*
Re: Sawanna
*uśmiechnęła się szeroko*
- A bardzo chcesz?
- A bardzo chcesz?
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
-
Taharaki
Re: Sawanna
- Prawde powiedziawszy jeszcze przed chwila chcialem. Teraz chyba zwatpilem...A co mi tam, podobno raz sie zyje. Wiec tak, chce. Chce wiedziec kim jestes *przechyla glowe i lustruje wzrokiem lwice od stop do glow*
Re: Sawanna
- Hale. *podała łape* Lwioziemiec. yy... *zacięła się*
- ... córka króla. *spuściła łeb po czym podała łape*
- ... córka króla. *spuściła łeb po czym podała łape*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
-
Taharaki
Re: Sawanna
- Taharaki. Wyzwoleniec. nikt ważny *uściska lape Hale*
- dlaczego spuscilas glowe, to chyba zaden powod do wstydu? Predzej do plynacego z kazdej strony uwielbiania *drapie sie po glowie, jest zdezorientowany*
- dlaczego spuscilas glowe, to chyba zaden powod do wstydu? Predzej do plynacego z kazdej strony uwielbiania *drapie sie po glowie, jest zdezorientowany*
Re: Sawanna
- Nie. Nie kiedy w tak krótkim czasie z wygnańca staje się Lwioziemcem i w tym samym dniu dowiaduje się, że brat królowej jest Twoim ojcem oraz nowym królem.
Wygnańcy go nienawidzą. Teraz już zawsze będę postrzegana inaczej.*oderwała się od jedzenia*
- Straciłam apetyt...
Wygnańcy go nienawidzą. Teraz już zawsze będę postrzegana inaczej.*oderwała się od jedzenia*
- Straciłam apetyt...
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
-
Taharaki
Re: Sawanna
- Faktycznie, masa wrazen jak na jeden dzien. Moze nie bedzie tak zle? Nie znam natury wygnancow, ale wydaje mi sie, ze nawet oni nie powinni Cie inaczej traktowac, nie powinni odrzucic z powodu czegos, co jest niezalezne od ciebie *bierze gleboki oddech* ale nie wiem, nie znam sie na tym. *patrzy na Hale, robi mu sie przykro z jej powodu*
Re: Sawanna
- Hah. Oj nie znasz ich natury, nie znasz. *powiedziała*
- Lepiej mi powiedz skąd Ty się tu wziąłeś... *spojrzała na niego wyczekująco*
- Lepiej mi powiedz skąd Ty się tu wziąłeś... *spojrzała na niego wyczekująco*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
-
Taharaki
Re: Sawanna
- Z miejsca, o istnieniu ktorego wiekszosc lwow nie ma nawet pojecia... Kiedys popelnilem naprawde kolosalny blad, ktorego do teraz nie potrafie sobie wybaczyc. Ucieklem daleko stad, stchorzylem. Sam dokladnie nie wiem, co to bylo za miejce, nie bylo tam praktycznie nic, jesynie spekana ziemia... I robale... Podobno bardzo obfite w bialko... W kazdym razie smakowaly obrzydliwie, najgorsze byly tluste glisty, ktore wydostac z ziemii bylo naprawde ciezko. Czasem spadl deszcz, to wylazily na lad, laknac dzdzu. Mniejsza. W kazdym razie niedawno postanowilem wrocic. Na szczescie nikt nie zywil do mnie niecheci za to, co sie wtedy stalo... Jednak ni umialem zyc na Lwiej Ziemi, dlatego dolaczylem do stada Swali. *spuscil glowe. zasepil sie* Przepraszam, niepotrzebnie Cie tym zanudzam.
Re: Sawanna
- Nie. *uśmiechnęła się do niego*
- Nie zanudzasz. Ale zmieńmy temat.
- Nie zanudzasz. Ale zmieńmy temat.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
-
Taharaki
Re: Sawanna
// Ty potrafisz być calkiem mila, zdajesz sobie z tego sprawe? ;p //
- Tak, dobra myśl *odwzajemnił usmiech*
- Ale to moze innym razem. Bede juz wracal do dzungli. Milego dnia *ruszyl w kierunku dzungli. Odwrócił się jeszcze, spojrzal na Hale, usmiechnal sie do niej i odrzekl*
- Milo Cie poznac, Hale. *po czym ruszyl pędem na tereny wyzwolencow*
//zt//
- Tak, dobra myśl *odwzajemnił usmiech*
- Ale to moze innym razem. Bede juz wracal do dzungli. Milego dnia *ruszyl w kierunku dzungli. Odwrócił się jeszcze, spojrzal na Hale, usmiechnal sie do niej i odrzekl*
- Milo Cie poznac, Hale. *po czym ruszyl pędem na tereny wyzwolencow*
//zt//
Re: Sawanna
//Samą mnie to dziwi ^^, ale mimo wszystko nie jestem zawsze tak zua. : D//
- No i poszedł sobie. Skubany.*popatrzała za nim, westchnęła i ruszyła w stronę Lwiej Skały.*
- Trzeba się otrząsnąć. Huh.
//zt//
- No i poszedł sobie. Skubany.*popatrzała za nim, westchnęła i ruszyła w stronę Lwiej Skały.*
- Trzeba się otrząsnąć. Huh.
//zt//
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
* Patrzyła chwilę za oddalającymi się lwami, po czym sama wstała i odeszła na tereny Wygnańców *
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
*Przyszła i rozgląda się*
- Widzę Cię, Nit. *rzuciła*
- Widzę Cię, Nit. *rzuciła*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
* Przyszła powtórnie. Rozglądnęła się uważnie na wszystkie strony i przysiadła kilkadziesiąt metrów od nich w trawie *
// Czarna zmora przyszła Was pomęczyć ! >D
//
// Czarna zmora przyszła Was pomęczyć ! >D
//Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
*Uśmiechnęła się cynicznie*
- Też byś mogła wyjść, widziałam Cie. *powiedziała do schowanej w krzakach ciotki*
- Też byś mogła wyjść, widziałam Cie. *powiedziała do schowanej w krzakach ciotki*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
* Skrzywiła się nieco, słysząc głos Hale *
- Nie zależało mi specjalnie na tym, by się przed Tobą ukrywać * mruknęła znudzona i podeszła kilka kroków bliżej, ignorując całkowicie brązowego lwa, jakby go tu w ogóle nie było *
- Nie zależało mi specjalnie na tym, by się przed Tobą ukrywać * mruknęła znudzona i podeszła kilka kroków bliżej, ignorując całkowicie brązowego lwa, jakby go tu w ogóle nie było *
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
- U Ciebie nigdy nic nie wiadomo. *stwierdziła, patrząc na przybliżającą się Shav*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
* Uśmiechnęła się tajemniczo, słysząc wypowiadane przez Hale zdanie *
- To cecha prawie każdego Wygnańca, objawiająca się w mniejszym lub większym stopniu... * sapnęła i przysiadła nieopodal niej *
- Mhm... Żenada * skomentowała, zauważając w końcu Nita *
- To cecha prawie każdego Wygnańca, objawiająca się w mniejszym lub większym stopniu... * sapnęła i przysiadła nieopodal niej *
- Mhm... Żenada * skomentowała, zauważając w końcu Nita *
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
*Spojrzała w stronę liścia z którego dochodził głos.*
- Skoro tak stwierdzisz, Nit. *skwitowała z nutką ironii w głosie, po czym zwróciła się do Shavire*
- Zdążyłam to zauważyć nawet u samej siebie.
- Skoro tak stwierdzisz, Nit. *skwitowała z nutką ironii w głosie, po czym zwróciła się do Shavire*
- Zdążyłam to zauważyć nawet u samej siebie.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
- Nie wprawiłaś mnie w tym w zaskoczenie * skomentowała * - To zrozumiałe.
* Przez krótką chwilę wodziła czujnym wzrokiem w oddali *
* Przez krótką chwilę wodziła czujnym wzrokiem w oddali *
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
*położyła się w cieniu, przymknęła oczy*
- Zauważyłaś, że Wyzwoleńców jest co raz więcej?
- Zauważyłaś, że Wyzwoleńców jest co raz więcej?
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Sawanna
* Położyła łeb na łapach *
- Owszem * odparła krótko, acz po chwili kontynuowała swoją wypowiedź * - Coraz więcej lwów woli prowadzić ,, życie bez zmartwień " i mieć wszystko w zadzie. Szkoda tylko, że prędzej czy później się to na nich odbije... * mruknęła *.
- Owszem * odparła krótko, acz po chwili kontynuowała swoją wypowiedź * - Coraz więcej lwów woli prowadzić ,, życie bez zmartwień " i mieć wszystko w zadzie. Szkoda tylko, że prędzej czy później się to na nich odbije... * mruknęła *.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
*wyśmiała ich*
- Hah. Przecież to tak nie funkcjonuje... ten cały krąg życia. Gdy pierwszy umrze, drugi przeżyje. //Czy jak to głosił Voldemort xD// *zamyśliła się*
- Przecież... niby rządzi nimi `przyjaźń`, ogólnie mają brak władzy. Tak się nie da.
Po pewnym czasie znudzi im się to i pozabijają się nawzajem. Kochająca rodzinka *ostatnie dwa słowa wymówiła przesłodzonym głosem słodkiej blondynki*
- Hah. Przecież to tak nie funkcjonuje... ten cały krąg życia. Gdy pierwszy umrze, drugi przeżyje. //Czy jak to głosił Voldemort xD// *zamyśliła się*
- Przecież... niby rządzi nimi `przyjaźń`, ogólnie mają brak władzy. Tak się nie da.
Po pewnym czasie znudzi im się to i pozabijają się nawzajem. Kochająca rodzinka *ostatnie dwa słowa wymówiła przesłodzonym głosem słodkiej blondynki*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości