Postautor: Reyachi » 02 kwie 2013, 10:11
Imię postaci: Reyachi
Stado: Mhuni buhahaha
Płeć postaci: Samica
Krótki opis postaci:
Oj uwaga, bo coś czuję, że się rozpiszę... Reyachi nie należy do tych, którzy uśmiechają się łagodnie, spacerują w ciszy, lub patrzą w dal ze wzruszającą nostalgią. To lwica energiczna, choć oczywiście lubi czasem rozłożyć się na rozgrzanym kamieniu i pospać. Niełatwo ją sobie zjednać, bo pomiędzy nią a innymi stoi mur złośliwości, wybitnego cynizmu i rezerwy, poza który wpuszcza jedynie swoich przyjaciół, oraz tych, których uzna za wartościowych. Fakt faktem, że wydaje się powierzchowna, zdradliwa i pozbawiona ambicji, ale rzeczywistość dalece odbiega od pozorów. Rey, kiedy zaczyna rozumieć, że pewnych lwów i lwic nie potrafi do siebie zrazić, umie wykrzesać z siebie niesamowite pokłady dobrych uczuć, od sympatii i przyjaźni, aż do miłości. Jest też odważna, potrafi stanąć w obronie obcego(jeśli uzna go za wartego tegoż poświęcenia ^.^). Jeśli zaś idzie o walkę, nie lubi smaku krwi, nie jest pierwsza w bojach. Właściwie, jeśli nie widzi w walce własnej korzyści, lub jeśli nie walczy za swoje własne przekonania, nie daje z siebie nawet kilku procent.
Można by twierdzić, że może to jej historia wpłynęła tak na jej charakter. Część jej przodków była w Mhuni, wychowywali ją tak, by wyrosła na maszynę, nie zaś żywe stworzenie. Teraz żaden z nich już nie żył... Ale jej najdalszym przodkiem, który pamiętał jeszcze czasy Ndona-Ashgaan była pierwsza Reyachi. Wiele zachowań odziedziczyła po lwicy, a nawet pod względem wyglądu była do niej szalenie podobna. Odróżniały ich jedynie oczy...
Wiek: młoda dorosła, niecałe 2 lata
Rodzina/Partner: nope.
Av by Reyachi-chan!!
Borsuk, nietoperz, czy inne nocne cholerstwo...
Charakter tak czarny, jak jej ulubiona koszulka... Ta z kotkiem...
Bogini złośliwości i chamstwa, oraz nocnego podjadania kabanosów z sałatką krabową...
Ależ mrocznie...
BOO!