Pole Bitwy
Re: Pole Bitwy
*Odwrócił się do niej.* Cóż, nic nie szkodzi. Nie ty pierwsza popełniłaś ten błąd, a z resztą któż z nas ich nie popełnia ?
Multi Lazaretha :3
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Re: Pole Bitwy
*Uśmiechnęła się do niego promiennie.* Dzięki. Naprawdę szkoda mi was, skoro często was tak traktują, a ja się po prostu paskudnie zachowałam.
Lineart: Savu0211 i Whitetigerdelight
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Re: Pole Bitwy
Naprawdę wszystko w porządku. Gdybym był na twoim miejscu sam pewnie byłbym podejrzliwy. *Odwzajemnił nieznacznie uśmiech.*
Multi Lazaretha :3
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Re: Pole Bitwy
* Odetchnęła* Czuję się teraz o wiele lepiej , jak mi wybaczyłeś.
Lineart: Savu0211 i Whitetigerdelight
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Re: Pole Bitwy
Cieszę się. *Przeciągnął się leniwie na głazie.* Wspomniałaś że rozmawiałaś z moją siostrą ?
Multi Lazaretha :3
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Re: Pole Bitwy
*Położyła się na plecach bawiąc się pędzelkiem jej ogona, który zawisł nad nią.* Taak... A co?
Lineart: Savu0211 i Whitetigerdelight
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Re: Pole Bitwy
Nic, tak tylko pytam. Byłem ciekaw gdzie tak spaceruje całymi dniami. *Ziewnął kładąc się na kamieniu.*
Multi Lazaretha :3
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Re: Pole Bitwy
Rozmawiałyśmy w opuszczonej wiosce. Ma ciekawe spojrzenie na świat. Mówiła, że muszę mieć więcej wiary w sobie.
*Podskoczyła i rozpłaszczyła się na ziemi.*
*Podskoczyła i rozpłaszczyła się na ziemi.*
Lineart: Savu0211 i Whitetigerdelight
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Re: Pole Bitwy
Widocznie ma rację, moja siostra rzadko się myli jeśli chodzi o te sprawy. *Wstał z głazu i zeskoczył na ziemię.* Zgłodniałem, chyba wybiorę się na polowanie.
Multi Lazaretha :3
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Re: Pole Bitwy
* Również próbowała wstać ale za pierwszą próbą znów rozpłaszczyła się na ziemi. Za drugim razem się udało* To idę z tobą. Też bym coś wszamała, a polowanie to jedna z dwóch umiejętności które posiadam.
Lineart: Savu0211 i Whitetigerdelight
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Re: Pole Bitwy
W takim razie chodźmy. Tutaj chyba za wiele zwierzyny nie ma. *Udał się w stronę Sawanny.*
//zt//
//zt//
Multi Lazaretha :3
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Re: Pole Bitwy
Panie idą przodem. * Delikatnie trąciła łapą lwa i pobiegła przed nim.*
//zt//
//zt//
Lineart: Savu0211 i Whitetigerdelight
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Kolory: Ja
Na RP jestem Mirembe. Ale gdy rozmawiasz ze mną na chacie - mów do mnie Uzu albo Uzuri.
And may the odds be ever in your favor!
Re: Pole Bitwy
*Przechadza się po okolicy znudzony.* Po co ja tu właściwie przyszedłem... *Spojrzał z obrzydzeniem na walające się w okolicy kości lwów które tu kiedyś zginęły.*
-
Ghali
Re: Pole Bitwy
Zniesmaczony staruch skierował swe łapy ponownie ku granicy z Lwią Ziemią. Tevire zapewniła go, że potrafią się zmobilizować, lecz mała wycieczka, którą właśnie podjął, nie dowiodła prawdziwości jej słów - nie znalazł żadnego Złoziemca, który zechciał poprzeć jego plany. Nie mogąc już dłużej patrzeć na tych śmieci z Ashgaan, przywlókł się tutaj w poszukiwaniu rozrywki. I wyglądało na to, że ją znalazł, gdyż jego przenikliwym oczom ukazał się Ibilis, którego zdążył poznać podczas poprzedniego pobytu na skraju ziem. Postanowił go zaskoczyć. Skrył się w trawach, by umknąć jego spojrzeniu. Kroczył pod wiatr - tak, aby nie zdradził go także jego zapach. W taki sposób udało mu się dotrzeć do samego Ibilisa. Wyskoczył z traw i stanął za nim, głośnym chrząknięciem zwracając na siebie jego uwagę.
- A co mój drogi kamrat z wrogiego stada porabia tutaj sam nocną porą? - burknął charczącym głosem, a jego kremowy pysk wygiął się w perfidnym uśmiechu. - Ktoś chyba tutaj nie bardzo ceni swe życie, skoro chodzi samotnie tak blisko Ashgaan...
- A co mój drogi kamrat z wrogiego stada porabia tutaj sam nocną porą? - burknął charczącym głosem, a jego kremowy pysk wygiął się w perfidnym uśmiechu. - Ktoś chyba tutaj nie bardzo ceni swe życie, skoro chodzi samotnie tak blisko Ashgaan...
Re: Pole Bitwy
Mylisz się, cenię swoje życie. *Wysunął pazury* I niewiele ryzykuję będąc blisko Ashgaan, gdyż umiem walczyć. *Spojrzał na swoje pazury* Choć jakoś specjalnie za tym nie przepadam, mam po tym sporo czyszczenia futra.
-
Ghali
Re: Pole Bitwy
Ciszę nocy rozpruł gromki śmiech Chukiego.
- No, patrzcie, lew, który nad honor i dobro stada stawia czystość swego futra! - rzucił z sarkazmem i pokręcił łbem, nie mogąc powstrzymać śmiechu. - Zachowujesz się niczym panienka na wydaniu. Ciekawe, czy w ogóle masz jaja, Ibilisie. Może to sprawdzimy, co?
Pytanie Czarnogrzywego było jednak retoryczne i w mgnieniu oka lew znalazł się przy przeciwniku. Mocny cios łapy miał ogłuszyć i powalić go choćby na moment, który wystarczył Złoziemcowi na zdobycie przewagi. Miał do niego łatwy dostęp, więc wykorzystał go i zaatakował jego kark. Mocne szczęki rzuciły się nań, by wgryźć się w jego kark. Niestety, zaabsorbowany walką Chuki nie zwrócił uwagi na swe łapy, które mogły stać się łatwym celem dla Ibilisa...
- No, patrzcie, lew, który nad honor i dobro stada stawia czystość swego futra! - rzucił z sarkazmem i pokręcił łbem, nie mogąc powstrzymać śmiechu. - Zachowujesz się niczym panienka na wydaniu. Ciekawe, czy w ogóle masz jaja, Ibilisie. Może to sprawdzimy, co?
Pytanie Czarnogrzywego było jednak retoryczne i w mgnieniu oka lew znalazł się przy przeciwniku. Mocny cios łapy miał ogłuszyć i powalić go choćby na moment, który wystarczył Złoziemcowi na zdobycie przewagi. Miał do niego łatwy dostęp, więc wykorzystał go i zaatakował jego kark. Mocne szczęki rzuciły się nań, by wgryźć się w jego kark. Niestety, zaabsorbowany walką Chuki nie zwrócił uwagi na swe łapy, które mogły stać się łatwym celem dla Ibilisa...
Re: Pole Bitwy
*Niestety przez ów atak futro Ibilisa z pewnością przestało być czyste. Ciosy Chukiego były silne i dość groźne, niestety zabrakło im odrobiny finezji przez co wystawił słaby punkt. Nie tracąc czasu Ib zaatakował z całą zajadłością łapy Chukiego. Nie patyczkował się drapaniem - od razu złapał jedną z przednich łap w szczęki. Ścisnął. Poczuł między zębami chrupnięcie. Nie zastanawiając się któremu z nich pękła właśnie kość zaczął się z całej siły wyrywać by przejść z desperackiej obrony do ataku. Nie przestawał jednak atakować łap oponenta.*
-
Ghali
Re: Pole Bitwy
Ryknął wściekle, czując piekielny ból niemal rozrywający jedną z jego łap. Jak mógł być taki głupi! Niestety, było już za późno i musiał się teraz wspierać na trzech, nie czterech podporach. Nie był na to przygotowany, więc runął z hukiem na ziemię. Uczynił to niefortunnie, gdyż jego łeb uderzył z wielką siłą o leżący na ziemi głaz. I, jak można było przewidzieć, spowodowało to wielki zamęt w jego głowie i ogłuszenie na tyle czasu, ile wystarczyłoby Ibilisowi do pozbawienia go życia. Chuki spojrzał z iskrami nienawiści na przeciwnika. Nie podda się. Wiedział, że jest na straconej pozycji. Nie miał jednak zamiaru upokorzyć się przed nim i błagać o litość. Najwyżej zginie, lecz z honorem i w poświęceniu dla Ashgaan. Ciekawe tylko, czy ci wspomną kiedyś na jego męczeńską śmierć.
Re: Pole Bitwy
*Jak tylko oponent go puścił, to nie odpuścił. Przycisnął szyję Chukiego łapami z całej siły dusząc* Mówiłeś, że nie mam jaj? Coś czuję, że się myliłeś. *Naciska coraz silniej* Napatrz się na moją twarz, by mieć o czym opowiadać tam na górze... a no tak, Ciebie to raczej nie spotka. Pozdrów ode mnie diabły! *Jeszcze zwiększa ucisk. Widać, że zamierza pozbawić owego Złoziemca życia.*
-
Ghali
Re: Pole Bitwy
Splunął w pysk swego przyszłego zabójcy. To koniec, tak?
- Wspomnisz na Demony, kiedy będziesz potrzebował pomocy. Każdy ma taki czas w życiu. Lecz nie licz na ich pomoc, lwie. Dla nich... dla mnie zawsze będziesz marnym sługusem i zdrajcą.
Skierował ostatnie gniewne spojrzenie na Ibilisa.
- Skończ, co zacząłeś. A może sumienie cię tknęło? Wasi wielcy królowie nie będą zadowoleni, oj, nie...
- Wspomnisz na Demony, kiedy będziesz potrzebował pomocy. Każdy ma taki czas w życiu. Lecz nie licz na ich pomoc, lwie. Dla nich... dla mnie zawsze będziesz marnym sługusem i zdrajcą.
Skierował ostatnie gniewne spojrzenie na Ibilisa.
- Skończ, co zacząłeś. A może sumienie cię tknęło? Wasi wielcy królowie nie będą zadowoleni, oj, nie...
Re: Pole Bitwy
Marnym sługusem i zdrajcą? A komu to ja niby służę? *Ściska jego gardziel jeszcze silniej* Jakbym się zlitował, to po jakimś czasie i tak byś próbował znowu zaatakować kogoś z mego ludu. A na to nie pozwolę. *Zasadził mu tylną łapą solidnego kopniaka między łapy i dokończył mord przegryzając mu tętnice szyjne*
//Jeny ale się to brutalne zrobiło xD//
//Jeny ale się to brutalne zrobiło xD//
-
Ghali
Re: Pole Bitwy
Krew trysnęła na boki, znacząc szkarłatną czerwienią zarówno futro Chukiego, jak i Ibilisa. Ten pierwszy wydał z siebie ostatnie tchnienie - było ono ciężkie, charczące, pełne nienawiści dla oprawcy.
Cóż, wszystko się kiedyś kończy i nie możemy mieć o to do kogokolwiek pretensji. Taka jest naturalna kolej rzeczy - kończy się jesień, zaczyna się zima, którą nie zawsze wielbimy. Ale po zimie nadchodzi wiosna i znów coś nowego, dobrego pojawia się na tym świecie. Może śmierć Chukiego będzie miała jakieś pozytywne strony prócz użyźnienia gleby przy granicy? Czas pokaże.
KONIEC
//;___; idę puakać
Cóż, wszystko się kiedyś kończy i nie możemy mieć o to do kogokolwiek pretensji. Taka jest naturalna kolej rzeczy - kończy się jesień, zaczyna się zima, którą nie zawsze wielbimy. Ale po zimie nadchodzi wiosna i znów coś nowego, dobrego pojawia się na tym świecie. Może śmierć Chukiego będzie miała jakieś pozytywne strony prócz użyźnienia gleby przy granicy? Czas pokaże.
KONIEC
//;___; idę puakać
Re: Pole Bitwy
*Zostawił w spokoju truchło* No i teraz muszę sobie sierść wyczyścić
... O_O *Jak odpłynęła adrenalina poczuł jak bardzo boli go kark* Raaanyyy... sssssss... *syknął z bólu* Był blisko skubaniec... *Zaczął się myć jak najszybciej, chciał wiedzieć gdzie ma rany, a gdzie jedynie krew wroga*
// *Podaje paczkę chusteczek* //
... O_O *Jak odpłynęła adrenalina poczuł jak bardzo boli go kark* Raaanyyy... sssssss... *syknął z bólu* Był blisko skubaniec... *Zaczął się myć jak najszybciej, chciał wiedzieć gdzie ma rany, a gdzie jedynie krew wroga* // *Podaje paczkę chusteczek* //
Re: Pole Bitwy
*Przyszedł tu z południa, już wcześniej czuł zapach krwi. Podszedł do truchła Chukiego i zmrużył oczy. Daleko majaczył mu kształt Ibilisa. Lew zacisnął zęby, co prawda nie znał zabitego jak można by znać kogoś kogo można pomścić ale rodak to jednak rodak. Pozostawił zabitego samemu sobie odchodząc nieco dalej. Przystanął nad niewielkim głazem o który zaczął ostrzyć pazury. Po skończeniu czynności poszeł w swoją stronę.*
//zt//
//zt//
Multi Lazaretha :3
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Re: Pole Bitwy
*Skończył się czyścić. Oddalił się ku Lwiej Ziemi uradowany faktem, że jego rany były stosunkowo lekkie.*
//zt//
//zt//
Re: Pole Bitwy
*Znudziła jej się Lwia Ziemia, w związku z tym postanowiła zawędrować na granicę. Przez dłuższy czas zastanawiała się gdzie ma iść. Wszędzie było pełno innych osób, dlatego udała się na pole bitwy, ponieważ taka od dawna nie była prowadzona, a było tam coś co ją przyciągało. Szła przed siebie uważnie się rozglądając*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Pole Bitwy
*Również szedł przez siebie, ale z przeciwnego kierunku co lwica. Zauważył ją z daleka, rozejrzał się. Po czym ostrożnie zakradł się za niewielki głaz o który oparł się grzbietem i udawał że obchodzi go tylko mały, czerwony kwiat który dzierżył w dłoni. Taka krucha rzecz...*
Multi Lazaretha :3
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Re: Pole Bitwy
*Szła dalej przed siebie. Zatrzymała się nad ciałem nieżywego lwa. Odchyliła mu łapą pysk w drugą stronę. Skrzywiła się.*
- Stado Ashgaan... *szepnęła, z grymasem na pysku, zastanawiając się kto mógł go tak potraktować*
- Stado Ashgaan... *szepnęła, z grymasem na pysku, zastanawiając się kto mógł go tak potraktować*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Pole Bitwy
Ktoś mnie wołał ? *Spytał zza głazu obracając roślinę w pazurach.*
Multi Lazaretha :3
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Avatar -
http://madkakerlaken.deviantart.com/
Dzięki ! :3
Gdzie siekiery?!
Wyruszam po Królestwo!
Będę szczery - zamierzam zostać bestią!
Może BOGIEM? Kto wie?
Tuż za rogiem królestwo czeka mnie.
Re: Pole Bitwy
*wzdrygnęła się. Powoli obróciła łeb, na wszelki wypadek wysuwając pazury. Gdy jej wzrok padł na czarnego samca, na jej pysk wpełzł szeroki uśmiech*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

