Wielkie Trawy.

Terytorium Lwioziemców.
Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Shavire » 09 maja 2012, 15:09

* Parę sekund po tym lwica stała już pewnie na łapach. Rany na ciele z pewnością piekły, ale buzująca w krwi hebanowej adrenalina skutecznie uśmierzała ból. Shavire zmierzyła Sarai pogardliwym wzrokiem, który sam z siebie zdawał się mówić:,,Tylko na tyle Cię stać? No proszę...", po czym wykonała kolejny kontratak. Skoczyła dynamicznie ku samicy, w ostatniej chwili zmieniając jednak tor lotu. Zębiska z rozkoszą wbiły się w lewą łopatkę wroga, a ostre pazury przejechały z rozmachem po lewym przednim ramieniu, rozcinając, rzecz jasna, skórę. Sierść jasnej lwicy, jak się można było tego spodziewać, zrosiła krew. Shavire zaś, nie chcąc narażać się na kolejny cios, zgrabnie odskoczyła w bok, prezentując przeciwniczce przystrojone w szatę czerwonej posoki pokaźne uzębienie. Czekała z niecierpliwością na dalszy ruch Sarai*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Sarai
Posty: 215
Rejestracja: 02 sty 2012, 13:04

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Sarai » 09 maja 2012, 15:11

* Nie skrzywiła się, mimo bólu i rzuciła się do gardła lwicy, a kilkadziesiąt sekund później cofnęła się z wrednym uśmieszkim oblizując pysk z krwi. Po chwili rzuciła się na kark lwicy i wbiła ostre kły w skórę, po raz kolejny czując krew wypływającą z rany. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Shavire » 09 maja 2012, 15:17

* Uśmiechnęła się szyderczo. Tak się teraz bawimy? W porządku, jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie. Czarna odpowiedziała przeciwniczce tym samym, z tą tylko różnicą, że ona nie wykonała uniku. W szaleńczym amoku szarpała skórę na gardle lwicy, rozkoszując się metalicznym zapachem i smakiem krwi. Wkrótce do zębisk dołączyły również pazury, energicznie i boleśnie wbite w przedramiona Sarai. Wygnanka zaczęła z wolna tracić nad sobą kontrolę, pogrążając się niemal całkowicie w żądzy zabijania*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Sarai
Posty: 215
Rejestracja: 02 sty 2012, 13:04

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Sarai » 09 maja 2012, 15:19

* Wgryzła się samicy w kark, pogłębiając i tak już głębokie rany. Po minucie cofnęła się, uśmiechając się. Niemal nie czuła bólu, istniała tylko radość, radość zadawania bólu. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Shavire » 09 maja 2012, 15:26

// Jak mogłaś mnie użreć w kark i się cofnąć, skoro dalej szarpię Ci gardło? //

* Skoczyła powtórnie ku niej i z całej siły chlasnęła ją po pysku swoją potężną łapą, zostawiając na obliczu lwicy cztery brzydkie, krwawiące rany. Następnie, nie czekając na kontrę, doskoczyła do Sarai i przygwoździwszy ją do ziemi, a także zablokowawszy jej łapy, chwyciła mocno zębiskami za szyję i poczęła najzwyczajniej w świecie dusić *.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Sarai
Posty: 215
Rejestracja: 02 sty 2012, 13:04

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Sarai » 09 maja 2012, 15:28

* Kopnęła ją, po czym z wielkim trudem uwolniła się i zaryczała, po czym skoczyła na lwicę. Przygniostła lwicę do ziemi, przejechała łapą po pysku, po czym wgryzła sie w szyję, drapiąc przy okazji po łapie. Po kilku minutach zeskoczyła. * Czego chcesz wygnańcze? Krwi? * Usiadła, po czym najzwyczajniej na świecie oblizała pysk, przy okazji zlizując zaschniętą krew. Łypnęła ze złością na lwicę, po czym z godnością spojrzała na lśniące oczy samicy. Na jej pysku zakwitł łagodny uśmiech. Prychnęła. * Wygnańcy...
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Shavire » 09 maja 2012, 15:41

*Wbiła swoje pazury w miejsca położone za uszami przeciwniczki, po czym wykonała stanowczy ruch w tył, odciągając łeb płowej do tyłu i uwalniając tym samym swoje gardło z objęcia szczęk lwicy. Następnie, zdecydowanym ruchem wszystkich czterech łap zepchnęła z siebie samicę, sama prędko podnosząc się z gleby. Nie namyślając się, wykonała błyskawiczny atak, najpierw zadając Sarai silny cios łapą w pysk, a potem powtórnie wgryzając się jej w gardziel, przyblokowawszy uprzednio szczękę lwicy, by ta nie mogła jej użyć do zaatakowania jej*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Sarai
Posty: 215
Rejestracja: 02 sty 2012, 13:04

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Sarai » 09 maja 2012, 16:38

* Drapnęła samicę w gardło, po czym wbiła pazury najgłębiej jak dała radę. Poczuła, że krew wypływa z rany, a z krople tworzą niewielką kałużę. Kopnęła lwicę i uwolniła się, po czym ryknęła ogłuszająco i rzuciła się do karku lwicy, wbijają pazury na głębokość cała i kły , nie przejmując się własnymi ranami. Po minucie puściła, po czym wgryzła się lwicy w gardło, mając pewność, że wystarczy kilka milimetrów głębiej zatopić kły, a lwica będzie martwa. Puściła jednak i wgryzła się w łapę, z której trysnęła krew, a następnie zaczęła szapotać drugą kończynę. Na koniec przewróciła lwicę i z oszałamiającą siłą przygniotła ją, wbijając głęboko pazury. Pacnęła ją w pysk, po czym ryknęła i zeszła z lwicy, po czym przyjęła pozycję do ataku. Skoczyła po raz ostatni, przy okazji wgryzając się w pysk, po czym zeszła z samicy i cofnęła się kilka metrów w tył. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Shavire » 09 maja 2012, 18:00

* Ale Shavire była wytrzymała oraz doświadczona w bojach i nigdy nie dawała się łatwo pokonać przeciwnikowi. Pomimo licznych ran na ciele, lwica podniosła się i ruszyła do boju. Jej oczy pałały chęcią zemsty. Żądza mordu spychała ból na dalszy plan. Czarna w duchu kpiła sobie z przeciwniczki. Pora rozpocząć prawdziwy spektakl. Rozjuszona samica skoczyła ku Sarai i z wściekłością zaczęła okładać ją uzbrojonymi w pazury łapami po całym ciele, raniąc owe dotkliwie. Nic nie robiła sobie z kontrataków. Była na nie odporna. Szał wziął górę. Najzacieklejsze ataki kierowane były w pysk i w szyję lwioziemki, toteż właśnie z tamtejszych miejsc najobficiej sączyła się krew. Po paru chwilach tejże ofensywy, Czarna stanęła na tylnych łapach i zamachnąwszy się na Sarai, mocnym ciosem posłała ją na glebę. Zaraz też błyskawicznie doskoczyła do niej, przycisnęła do ziemi i ścisnęła zębiskami za rozpłatane, krwawiące stale gardło. Była gotowa ją zabić w każdej chwili i zająć się kolejną lwicą, jednak z jakiegoś względu z tym zwlekała. Nieoczekiwanie, Shavire puściła swoją ofiarę i zeszła z niej. Czyżby miała opory przed dokonaniem mordu? To z całą pewnością można było od razu wykluczyć i wyrzucić do śmieci. Smolista lwica zabijała nader często, co i chętnie. Nie działały u niej żadne hamulce. Ileż ona już lwów posłała na tamten świat? Nawet najstarszym mędrcom poskąpiono tej wiedzy. Teraz jednak coś musiało się wydarzyć*.
- Sachara?
* To było raczej stwierdzenie, aniżeli pytanie*.
* Shavire wlepiła swe lazurowe ślepska w sylwetkę drugiej samicy, podchodząc do niej mimowolnie bliżej. Od początku lwica wydała się jej dziwnie znajoma, jednak dopiero w chwili próby zadania śmierci Sarai, kiedy na moment wzrok hebanowej powędrował w bok i natrafił na zielonooką, wygnanka zdała sobie sprawę, kim jest ta brązowa dama. Wywołało to u niej uczucie lekkiego zdziwienia, gdyż sądziła, iż Sachara opuściła dawno temu tereny Lwiej Ziemi. Notabene, tylko temu chwilowemu zdumieniu jaśniejsza z lwioziemek zawdzięczała swoją dalszą egzystencję na tej planecie*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Lazareth
Posty: 1250
Rejestracja: 07 cze 2011, 16:20

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Lazareth » 09 maja 2012, 19:17

*Z obojętną miną przyszedł tutaj i usiadł trochę z boku od lwic, o wynik raczej nie musiał się przejmować. Nie zwracając prawie na nie i na otoczenie uwagę przeszedł do pozycji leżącej i wbił wzrok w ziemię.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra

Arrsenal

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Arrsenal » 09 maja 2012, 19:58

Wyrostek, no miło mi. Siedział spokojnie, patrząc na walkę lwic. Tak, w tym było coś mrocznego, nęcącego na stronę wygnańców. Spojrzał na Lazaretha, poruszył tylko barkami i uśmiechnął z przekąsem. Ah, dawny król Lwiej ziemi we własnej osobie. Wstał i odszedł od walczących na kilka metrów, no. Teraz na pewno nic mu się nie stanie, a do walki chętny jest, jednak widząc starcie, przeszkadzałby tylko. Wyczuł woń jeszcze jednego samca, na pewno złoziemca. Zmrużył oczy dopatrując się jakiś konturów cielska wśród traw. Mignęło mu coś rudego pomiędzy trawami, padł na ziemię i zaczął się skradać w tym kierunku, jednak kilka metrów obok, a potem od tyłu. Zatrzymał się w miejscu, czekając na odpowiedni moment. Na pewniaka nie dorównywał dorosłym samcom siłą, a na pewno nie doświadczeniem złoziemskim, jednak siłą rzeczy, zaskoczenie robiło dużą różnicę. Zerknął na Lazaretha, jednak ten raczej go nie dojrzał. Wystawił swoje granitowe pazury, oraz obnażył kły.

Awatar użytkownika
Lazareth
Posty: 1250
Rejestracja: 07 cze 2011, 16:20

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Lazareth » 09 maja 2012, 20:04

Na pewno chcesz walczyć Lwioziemcu ? *Powiedział nie odwracając się w kierunku lwa.* Na przyszłość podkradaj się pod wiatr.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra

Awatar użytkownika
Sarai
Posty: 215
Rejestracja: 02 sty 2012, 13:04

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Sarai » 10 maja 2012, 05:59

* Wstała, warcząc cicho. Na jej pysku zakwitł grymas obrzydzenia. Cóż, jeśli tylko na to była stać Wygnańca, tak źle nie było. Nie zwazając na krew wypływającą z ran, z gracją oblizała pysk i zerknęła na czarną lwicę. * Zabijaj, albo zostaniesz zabity. * Mruknęła, uśmiechając się szyderczo do samicy. *

// Tia, zabijmy się nawzajem ... //
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Shavire » 10 maja 2012, 09:11

* Początkowo zignorowała tę, jakże światłą wypowiedź lwioziemki, nie zaszczycając przeciwniczki nawet pogardliwym spojrzeniem swych złoziemskich ślepi. Cóż, widać Shavire uznała, że lwica nie jest tego warta. Czarna pozwoliła sobie nawet na akt pewnej zuchwałości, stojąc do Sarai ciągle tyłem, co znaczyło: ,,jesteś dla mnie zbyt marnym przeciwnikiem, bym miała się ciebie obawiać *.
- Przez kogo? Bo chyba nie masz na myśli siebie?
*Parsknęła rozbawiona, uraczywszy w końcu samicę przelotnym zerknięciem*.
- Festina lente! Fata viam invenient.
*Rzuciła, uśmiechnąwszy się zdradziecko*.
- Ale skoro ci tak śpieszno do swego przeznaczenia...
*Oczy Shavire błysnęły dziko i hebanowa ustawiła się w pozycji bojowej*.

// Ej, teraz by pasowało, żeby ktoś inny się włączył, bo to się staje nudne, że my się tylko lejemy, a i tak bez rezultatu xD //
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Mvuto
Posty: 1972
Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:34

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Mvuto » 10 maja 2012, 09:46

*Podszedł do Arrsenala z drugiej strony.*
A co my tutaj mamy?
Obrazek
Avek by KujonekZombiVitri Obrazek

Multikonto Ibilisa... i Ibilisa II
Obrazek

Arrsenal

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Arrsenal » 10 maja 2012, 10:08

*Lew przeciągnął się leniwie w trawie i ziewnął głośno.* A no nie wiem, ja mam złoziemca o czarnej grzywie i rance pod okiem, więc myślę, żeś Mvuto. *Odwrócił się do lwa uśmiechając drapieżnie. Może zginie, może ujdzie z życiem, ale to wszystko dla Lwiej Ziemi.*

Awatar użytkownika
Mvuto
Posty: 1972
Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:34

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Mvuto » 10 maja 2012, 10:21

Widzę, że jestem tu znany... Cóż... jeśli będziesz mi stał na drodze, to będę zmuszony z Tobą walczyć... Radzę Ci stąd odejść... i nigdy nie wracać. Ocalisz tak życie.
Obrazek
Avek by KujonekZombiVitri Obrazek

Multikonto Ibilisa... i Ibilisa II
Obrazek

Arrsenal

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Arrsenal » 10 maja 2012, 10:24

*Jego brwi ruszyły ku górze w irytującym geście.* - Wybacz, nie jestem tchórzem, umrę przynajmniej z honorem. Walczmy. *Poskrobał pazurami ziemię zachęcająco. Eh, był spokojny, nawet wyglądało to dziwnie.*

Awatar użytkownika
Ombre
Posty: 297
Rejestracja: 28 maja 2011, 14:20

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Ombre » 10 maja 2012, 10:44

* Akurat był w pobliżu, kiedy zwabiły go tutaj odgłosy toczącej się potyczki. Jak to Ombre w przypadku walki, bez większego zastanowienia postanowił zobaczyć, co się tam wyprawia. Pojawił się nieoczekiwanie, ukryty wśród soczystych traw Lwiej Ziemi, obserwował otoczenie. Młody lew pociągnął kilkakrotnie nosem. Metaliczny zapach krwi uderzył go znienacka w nozdrza. No, no, widać trwała tu nie lada jatka, ciekawe kto... Pierwszą osobą, która mu się rzuciła w oczy, była jego matka. Stała w pełnej krasie w pozycji gotowej do ataku naprzeciw młodej lwicy o jasnej sierści. Czarnogrzywy samiec uśmiechnął się ponuro. Wyruszyła tępić lwioziemców i go o tym nie poinformowała? Skandal. Ombre myśląc tak, rzecz jasna nie brał pod uwagę faktu, że od kilku ładnych tygodni nie przebywał na Pustkowiach, więc nijak mógł się spotkać z rodzicielką. Wyrwał się natychmiast z rozmyśleń, spostrzegłszy Mvuta, wymieniającego zdania z jakimś młodzikiem. Nieopodal leżał Lazareth. I oni też tu byli? Cóż to ma być? Wybrali się na potyczkę bez niego? To oburzające. W młodym samcu wręcz zagotowała się krew ze wzburzenia. Postanowił i tak czy siak dołączyć do zabawy, przy okazji pałając chęcią zepsucia matce humoru. Wiedział, że nic tak nie irytowało Czarnej, jak odebranie jej przeciwnika w walce. Tako więc, nie namyślając się, zaczął się zbliżać w kierunku Sarai z zamiarem zaatakowania jej*.
Multi Shav, tyle, że tu gram płeć męską ;3

Av:
Base: wolvesanddogs23 & Savu0211
Coloring: Shavire
Character: Shavire (c)

Awatar użytkownika
Mvuto
Posty: 1972
Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:34

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Mvuto » 10 maja 2012, 10:45

*Wysunął pazury* Skoro tak... to giń...
Obrazek
Avek by KujonekZombiVitri Obrazek

Multikonto Ibilisa... i Ibilisa II
Obrazek

Arrsenal

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Arrsenal » 10 maja 2012, 10:52

*Jego mięśnie zaczynały się spinać z każdą milisekundą. No dobra, czas zacząć potyczkę. Uśmiechnął się kpiąco, potem zaśmiał.* - Wiesz, zachciało mi się na żarty. - *Nie wiem, czy był walnięty, czy szalony. Zmrużył oczy, wstał wreszcie z tej ziemi i spojrzał na lwa. Był wyższy, kupa mięśni. Trudno, eh dostanie pod tyłku. Jego prawa łapa uniosła się lekko, gotowa do ataku, tudzież kontrataku.*

Awatar użytkownika
Mvuto
Posty: 1972
Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:34

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Mvuto » 10 maja 2012, 10:53

*Zmrużył oczy... ugiął lekko nogi. Był gotów odeprzeć ewentualny atak.*
Obrazek
Avek by KujonekZombiVitri Obrazek

Multikonto Ibilisa... i Ibilisa II
Obrazek

Arrsenal

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Arrsenal » 10 maja 2012, 10:57

*Zapewne Arrsenal popełni pierwszy błąd. Poruszył barkami, patrząc na niego czarnymi spodkami. Skoczył jak pięknie, gwałtownie i z zaskoczenia. W powietrzu przymknął lekko oczy i zamachnął się łapą, uderzając lwa w pysk, a potem lądując na jego cielsku. Nie ma to jak chwila zabawy, niewinnego wkurzenia przeciwnika. Ugryzł go w udo, bo ta część ciała była mu najbliższa do pyska.*

Awatar użytkownika
Mvuto
Posty: 1972
Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:34

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Mvuto » 10 maja 2012, 10:59

*Mvuto zrobił to, co w takiej sytuacji nauczył się robić... wywalił się na plecy przygniatając sobą młodzika do ziemi (dość boleśnie)* Poddajesz się mały?
Obrazek
Avek by KujonekZombiVitri Obrazek

Multikonto Ibilisa... i Ibilisa II
Obrazek

Arrsenal

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Arrsenal » 10 maja 2012, 11:04

*Młodzik tylko się wyszczerzył swymi kłami z krwi.* - Mówiłem, że nie. - *Łapami łapał go za pysk z dołu i ugryzł w łapę, przekręcając łbem, aż poczuł jak coś chrupie. Puścił w tym momencie cielsko, atakując bark, oraz puszczając pysk lwa i dając mu dość pokracznego plaskacza. Ugryziona łapa stworzyła mu drogę ucieczki, więc jak najszybciej wypełzł spod lwa. Zaczął powoli dyszeć.* - Eh, to bolało. *Warknął strzelając karkiem.*

Awatar użytkownika
Mvuto
Posty: 1972
Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:34

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Mvuto » 10 maja 2012, 11:11

*Spojrzał na krwawiącą łapę i na kark Arrsenala* Było nie wykręcać tak głowy... *Zdzielił go łapami po karku.*
//Wyszło na to... że to chrupnęło, to Twój kark... patrząc na końcówkę Twego posta xd//
Obrazek
Avek by KujonekZombiVitri Obrazek

Multikonto Ibilisa... i Ibilisa II
Obrazek

Arrsenal

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Arrsenal » 10 maja 2012, 11:21

//Nie, chodziło mu o plecy xd Co do karku, to właśnie go sobie lekko nadwyrężył tym ruchem z łapą ;P//

*Zawarczał, bo upadł na ziemię, jednak zaraz wstał i uderzył go w pysk. Uśmiech znów wpełzł na jego wariackie oblicze. Nie skoczył, a raczej wykorzystał siłę odbicia łap i z rozpędu wgryzł się w kark, nie szyję. Właśnie to uderzenie pociągnęło za sobą Mvuto na ziemię, a wtedy Arrsenal postanowił oderwać kawałek mięśnia. Wstał, zaczął szarpać i wtem urwał kawałek grzywy z mięsem. Młodzik skrzywił się, ponieważ szyja po uderzeniu przeciwnika dała się we znaki. Wypluł pozostałości lwa i czekał, aż wstanie.* Nie wiem jak ty, ale sądzę, że nam obu karki będą nieźle napierniczać. *Stał w pozycji obronnej, kilka metrów od niego.*

Awatar użytkownika
Mvuto
Posty: 1972
Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:34

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Mvuto » 10 maja 2012, 11:25

*Podniósł się. W jego oczach dało się zauważyć ból, ale nie był dla niego ważny w tej chwili* Co Ty nie powiesz?
*Stanął na tylnych łapach i uderzył Arrenala przednimi łapami. Przy tym oderwał tylne od ziemi, by cała masa uderzyła oponenta.*
Obrazek
Avek by KujonekZombiVitri Obrazek

Multikonto Ibilisa... i Ibilisa II
Obrazek

Arrsenal

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Arrsenal » 10 maja 2012, 11:33

*Zacharczał z powodu braku oddechu. Cielsko lwa było potężne, a jeszcze dodatkowo siła, musiało go to powalić. Jednak nie, on się nie da. Wstał na trzęsących się łapach, wiedział, że lew musi odzyskać równowagę po ciosie, więc nie miał zbyt wiele czasu. Skoczył więc za nim i wgryzł się w łapę, tym razem drugą. Pociągnął go tym do siebie, jednak młodzik musiał uciec przed jego masą. Puścił łapsko i odskoczył w bok, po czym sypnął mu w oczy ziemią. Strużka krwi poleciała mu koło oka. Zagryzł wargę, dysząc głośno.*

Awatar użytkownika
Mvuto
Posty: 1972
Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:34

Re: Wielkie Trawy.

Postautor: Mvuto » 10 maja 2012, 11:35

*Usiłuje pozbyć się ziemi z oczu z użyciem łapy. Jest w tej chwili niemal bezbronny.*
Obrazek
Avek by KujonekZombiVitri Obrazek

Multikonto Ibilisa... i Ibilisa II
Obrazek


Wróć do „Lwia Ziemia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości