Wielkie Trawy.
-
Karinda
Re: Wielkie Trawy.
*Widząc 2 lwice tulące się do siebie, szybko odchodzi ze smutkiem.*
//zt//
//zt//
Re: Wielkie Trawy.
* Spojrzała na oddalającą się lwicę, która zniknęła w zielonej trawie. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
-
Arrsenal
Re: Wielkie Trawy.
*Samiec podążał przed siebie ze znudzoną miną. Ah, nie ma to jak spacerek po spaniu. Wnet usłyszał głosy, tak damskie. Wyszedł na przeciw dwóm lwicom, przyglądając się im obojgu. No nic, lepiej takie towarzystwo niż wcale. Legł na ziemi ze wzrokiem wbitym w obie samice.* - Witam. - *Odezwał się po długiej chwili.*
Re: Wielkie Trawy.
* Spogląda na lwa, po czym uśmiecha się delikatnie. * Witaj.
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
-
Arrsenal
Re: Wielkie Trawy.
*Przeniósł wzrok na rozmówczynię. Przynajmniej ta odpowiedziała, chociaż nie przejął się specjalnie, że druga nie zwróciła na niego uwagi.* - Co robicie tu same? - *Spytał nawet nie rozglądając się wokół. Jakby ktoś tu jeszcze był to, by wyczuł ową istotę.*
-
Arrsenal
Re: Wielkie Trawy.
*Obnażył swoje perełki w uśmiechu.* - To akurat widzę. Polowałyście? - *Podniósł łeb i wreszcie rozejrzał się za jakimiś zwierzętami. Cóż, żadne głupie stworzenie nie ośmieliłoby się podejść do trzech lwów.*
Re: Wielkie Trawy.
*Zaśmiała się cicho.* Niekoniecznie. Jak cię zwą?
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
-
Arrsenal
Re: Wielkie Trawy.
*Podrapał się prawą łapą po policzku.* - Nazywam się Arrsenal, a ty? - *Uniósł brwi w wyczekującym geście. Może był zbyt nachalny? Eh, trudno najwyżej się doigra.*
-
Arrsenal
Re: Wielkie Trawy.
*Zwilżył swoje brązowe wargi i dźwignął się do siadu.* - Bardzo ładne imię, nie tutejsze. Skąd pochodzisz? - *Pytał dalej owy samiec. Nie znał wszystkich Lwioziemców, więc nadarzyła się okazja, a co! Zobaczymy, czy zaraz uciekną, czy będą gadać z nim.*
Re: Wielkie Trawy.
* Westchnęła. * Niegdyś byłam księżniczką stada pustyni, a teraz...
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
-
Arrsenal
Re: Wielkie Trawy.
*Aham, księżniczka. Uniósł brew pytająco.* - Teraz jesteś tylko podstawową jednostką? - *Spróbował dokończyć zdanie, które rozpoczęła.*
Re: Wielkie Trawy.
* Otworzyła pyszczek, po czym zmarszczyła brwi. * Nawet jeśli, to co?
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
-
Arrsenal
Re: Wielkie Trawy.
*Uśmiechnął się szerzej, może z nutką kpiny? Nie raczej nie jest, aż tak wredny.* - Ależ nic, to musi być cios z tak wysokiej rangi na podstawową. - *Odparł wymijająco. Hmm, w sumie był wredny, ale nie będzie dokuczać lwicom.*
Re: Wielkie Trawy.
* Mruknęła coś pod nosem ze złością. * Nieznośne, wyrośnięte lwiątko * Powiedziała cicho. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
Re: Wielkie Trawy.
*Powoli zbliża się przedzierając się przez wysoką trawę.*
//Jeszcze mnie nie widzicie/słyszycie. OK?//
//Jeszcze mnie nie widzicie/słyszycie. OK?//
Re: Wielkie Trawy.
* Usiadła i zmarszczyła brwi. Coś dziwnego wisiało w powietrzu. Rozejrząła się niespokojnie, ale nic nie wyczuła i nie zobaczyła. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
Re: Wielkie Trawy.
* Sunęła bezszelestnie pośród pogrążonych w ciemnościach traw, dotykając brzuchem niemal ziemi. Na licu hebanowej rysowało się jak zwykle pełne skupienie i opanowanie. Uszy, jak na polowaniu, zwrócone były do tyłu, ściśle przylegając do łba. Ślepia lwicy zwęziły się w dwie lazurowe, złowrogo łypiące szpary. W nich połyskiwała dziko żądza krwi i mordu. Czarna oddychała cicho i spokojnie, by nie wydać zawczasu swej obecności. W duchu czuła, że już niebawem zatopi swe kły w ciele jakiejś lwioziemskiej ofiary i niebywale się na tę myśl radowała. Shavire była silna, zwinna i doświadczona w walce. Kochała pojedynki całym swym mrocznym sercem i często brała w nich udział. Doskonale wiedziała gdzie uderzyć, by znokautować przeciwnika i doprowadzić do swej wygranej. Kąciki warg lwicy uniosły się lekko. Zwietrzyła zwierza*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Wielkie Trawy.
* Pociągnęła nosem i jeszcze raz obejrzała sie. Bezskutecznie. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
Re: Wielkie Trawy.
* Dyskretnie dała znać czarnogrzywemu, żeby szedł za nią*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Wielkie Trawy.
*Mrugnął do niej, by pokazać, że załapał. Skrada się tuż za nią.*
Re: Wielkie Trawy.
* Wystawiła pazury, rozglądając sie. Jej kły zabłysły w blasku księżyca, gdy zawarczała. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
Re: Wielkie Trawy.
* W końcu wygnańczym oczom objawiła się powalająca ilość osobników lwioziemskich, sztuk 3. Shavire w duchu zaczęła kalkulować szanse na powodzenie. Dwie młode osobniczki, z których jedna wyglądała dziwnie znajomo. Był też podrostek. Dla doświadczonych zabójców nie stanowili oni żadnego większego problemu, a można powiedzieć, że wygnańcy niemal słynęli z licznych mordów, bynajmniej nie tylko na zwierzynie łownej. Czarna uśmiechnęła się tryumfalnie i po wybraniu sobie ofiary, zaczęła zachodzić całą trójkę od tyłu*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Wielkie Trawy.
* Westchnęła cięzko i wyostrzyła wzrok, starając sie zauważyć coś poza trawą. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
Re: Wielkie Trawy.
* Smolista barwa futra Shavire znacznie ułatwiła jej bliskie podejście do przeciwników. Teraz należało tylko ustawić się we właściwej pozycji i... Atak! Hebanowa wyskoczyła jak z procy, wbijając zębiska w kark jednej z lwic, starając się ciężarem swego ciała przygnieść ją do ziemi. Ową samicą była Sarai*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Wielkie Trawy.
* Warknęła ze złością i zrzuciła z siebie lwicę, po czym uderzyłą ją łapą. Wycofała się o kilka kroków. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
Re: Wielkie Trawy.
* Cios nie był dla Shavire szkodliwy, tylko lekko ją ogłuszył. Czarna, nie każąc Sarai długo czekać, przepuściła kolejny atak. Tym razem poczęstowała lwioziemkę zdecydowanym, mocnym ciosem w pysk, po czym stanęła w pozycji gotowej do ewentualnego kontrataku. Shavire oczekiwała w pełnym skupieniu na reakcję przeciwniczki, przyglądając się jej z bezczelnym uśmieszkiem. Oczy hebanowej pozostawały jednak zimne i niewzruszone*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Wielkie Trawy.
* Ryknęła, po czym skoczyła na lwicę i wgryzła się w kark samicy, czując samk krwi w pysku. Zeskoczyła po czym ugryzła lwicę w tylną łapę i z trudem przygniostła do ziemi. Cofnęła sie, dysząc cicho i mierząc samicę wzrokiem. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


