Re: Rzeka na granicy
Re: Rzeka na granicy
*Podbiegł do Kory i spytał się z troską w głosie*
-Piękna wygrana... ale nic ci nie jest? *spojrzał się na jej rany* -...nie licząc tych powierzchownych... mam nadzieję że powierzchownych... ran?
-Piękna wygrana... ale nic ci nie jest? *spojrzał się na jej rany* -...nie licząc tych powierzchownych... mam nadzieję że powierzchownych... ran?
Avatar by Kamisia.
Re: Rzeka na granicy
//Gramy już jako rodzeństwo? xD//
Nie, jest ok. *mruknęła.* Tam parę zadrapań. *rzuciła niedbale*
Nie, jest ok. *mruknęła.* Tam parę zadrapań. *rzuciła niedbale*
Re: Rzeka na granicy
// Jeszcze nie, właśnie się poznajemy, a raczej spotykamy po raz pierwszy od wielu lat.
//
- Wyliżesz się z tego. :3
*Po raz pierwszy wsłuchał się w delikatny głos lwicy - podczas walki był zupełnie inny.*
- Masz miły głos, tak miły, że wydaje mi się jakbym znał go od dawna. *uśmiechnął się*
//- Wyliżesz się z tego. :3
*Po raz pierwszy wsłuchał się w delikatny głos lwicy - podczas walki był zupełnie inny.*
- Masz miły głos, tak miły, że wydaje mi się jakbym znał go od dawna. *uśmiechnął się*
Avatar by Kamisia.
Re: Rzeka na granicy
To wy się znacie? * Zwrócił się do Shavire z nieco ironicznym uśmiechem* Wisisz mi mysz.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
Hm? Serio? *zdziwiła się tak że nic mądrzejszego nie mogła powiedzieć. Kiedyś Tarabu zwał się Nitrol i był przywódcą grupy Wygnańców. Może stąd pamieta jej głos? Ale w sumie jako Tarabu z tym rozanielonym uśmiechem kojarzył się jakoś.. no nie wiedziała jak. Otrząsnęła się* Cóż.. znaliśmy się kiedyś. *odparła niepewnie. Tarabu tak po prostu nie wrócą wspomnienia*
Re: Rzeka na granicy
* Wywróciła oczyma*.
- Niech ci będzie.
* Zwróciła się do Laza, wypuszczając ze świstem powietrze nozdrzami*.
- Niech ci będzie.
* Zwróciła się do Laza, wypuszczając ze świstem powietrze nozdrzami*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
-Tak? Wybacz... myślę, że wiesz więcej o mnie niż ja sam... nawet jeśli o zdarzenia, które stały się po... tym wypadku to i tu pamięć płata mi figle.
*Podszedł do lwicy i bacznie jej się przyjrzał.*
-Chciałbym powiedzieć, że pamiętam... ale niestety, twoja twarz nie jest mi znajoma... ale ten głos... *wciągnął powietrze głęboko w płuca* ...ten zapach... rodzą mi w głowie coś, co mógłbym nazwać cieniem wspomnień...
*Podszedł do lwicy i bacznie jej się przyjrzał.*
-Chciałbym powiedzieć, że pamiętam... ale niestety, twoja twarz nie jest mi znajoma... ale ten głos... *wciągnął powietrze głęboko w płuca* ...ten zapach... rodzą mi w głowie coś, co mógłbym nazwać cieniem wspomnień...
Avatar by Kamisia.
Re: Rzeka na granicy
*uniosła jedną brew do góry. Być może znowu powróci Nitrol. Był raczej mniej łagodny od swojej aktualnej osobowości. A może nawet.. zastrzygła uszami... przydałby się w walce* //i tu się pojawia milutki fakt iż Kora myśli że powracają wspomnienia Nitrola a to stare prawdziwe wspomnienia Tarabu xP//
Re: Rzeka na granicy
* Opieszale podeszła do dwójki lwów z wybitnie znudzoną miną malującą się na jej czarnej mordzie*.
- Nad czym trwa dyskusja?
* Zagadnęła, lustrując postać młodego samca od góry do dołu nieprzychylnym spojrzeniem*.
- Nad czym trwa dyskusja?
* Zagadnęła, lustrując postać młodego samca od góry do dołu nieprzychylnym spojrzeniem*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
-Hmm... mów mów... mów dużo... prooszę... nie przestawaj - mam uczucie podobne do tego, gdy musisz użyć jakiegoś słowa, a masz je na końcu języka... z tym, że tu mam je na dnie swojego umysłu.
*zbliżył się jeszcze trochę do niej, wpatrując się w jej oczy*
*zbliżył się jeszcze trochę do niej, wpatrując się w jej oczy*
Avatar by Kamisia.
Re: Rzeka na granicy
*Zasnął wtulony w ciepły przybrzeżny piasek. Od czasu do czasu jedynie strzygł uszami.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
*nieco się wystraszyła, oczy lwa były czujne, ale w sumie styl bycia Tarabu sprawiał, że były jak u czujnego.. cóż lwiątka. Lwiątka.* Tarabu. *powiedziała na glos imię i zmarszczyła brwi* Shavire.. *wykrztusiła* Ja pamiętam to imię skądś. Znamy kogoś kto się tak nazywał?
Re: Rzeka na granicy
-Shavire... Szafirek... Shavire... Shavi.... Szafcia... Szafirka...
*Nieświadomie używał zdrobnień imienia Shav, których w dzieciństwie nie lubiła, a które on sam kochał używać... bo kochał się z nią przedrzeźniać. Ta "lista" zniekształceń jej imienia była wręcz istną wyliczanką, której używał, wtedy gdy chciał ją zdenerwować. Cóż, nikt nie mówił, że był wspaniałym bratem. Ale tego, ani niczego innego nie mógł pamiętać.*
-Nie... nic mi nie przychodzi na myśl. Powtórz... "znamy"... nie! Powiedz "my"... jeszcze raz... i mów słowa kończące się na "my"!
*Nieświadomie używał zdrobnień imienia Shav, których w dzieciństwie nie lubiła, a które on sam kochał używać... bo kochał się z nią przedrzeźniać. Ta "lista" zniekształceń jej imienia była wręcz istną wyliczanką, której używał, wtedy gdy chciał ją zdenerwować. Cóż, nikt nie mówił, że był wspaniałym bratem. Ale tego, ani niczego innego nie mógł pamiętać.*
-Nie... nic mi nie przychodzi na myśl. Powtórz... "znamy"... nie! Powiedz "my"... jeszcze raz... i mów słowa kończące się na "my"!
Avatar by Kamisia.
Re: Rzeka na granicy
*Kora popadła w totalne zdezorientowanie. Tarabu zachowywał się coraz bardziej jak w jakimś transie. Musiała przyznać, że w sumie imię trochę się jej kojarzyło, ale lew zaczął jej nieco przerażać* Słuchaj, nie wiem do końca o co Ci chodzi *fuknęła*
Re: Rzeka na granicy
*Przybiegł tutaj i zauważył nowego lwa... i trochę krwi.* Straciłem jakąś akcję?
Re: Rzeka na granicy
Nic takiego, Kora poturbowała jakiegoś lwioziemca. *Odpowiedział nie otwierając oczu*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
-Fukaj sobie. Wiesz przecież, że na mnie nie robi to wrażenia... *odpowiedział automatycznie, nieświadomie - on sam był wsłuchany jedynie w ton jej głosu, a nie to co mówi*.
Avatar by Kamisia.
Re: Rzeka na granicy
Ile jej to zajęło, trzy minuty?
Re: Rzeka na granicy
Dwie, wygrałem mysz. *Zaakcentował słowa "wygrałem mysz"* A ciebie co tak długo nie było Mvuto?
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
Szukałem Kory, Shav i Arii... one już jak widzę przybyły...
Re: Rzeka na granicy
*uniosła brwi, tracąc rezon. Zerknęła błagalnie na Shavire, żeby pomogła jej jakoś z tym szalonym lwem. Potem kątem oka dostrzegła Mvuto.* Cześć. *rzuciła krótko bo cała ta sytuacja wymykała się jej nadążaniu*
Re: Rzeka na granicy
To jakiś Wasz znajomy? *Spojrzał na Nita jak na zwłoki* //xd//
Re: Rzeka na granicy
*Wstał i stanął obok Kory i Tarabu patrząc najpierw na nią a potem na niego.* Wy się z pewnością znacie. Starajcie sięgnąć pamięcią do przeszłości, bo ja wiem, zacznijcie od wczesnego dzieciństwa i idźcie dalej, może sobie przypomnicie. *Wrócił na poprzednie miejsce i znów zamknął oczy*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
- Skądś kojarzę to imię.
* Mruknęła z towarzyszącą jej rzadko niezwykłą szczerością. Na dźwięk słów ,,Szafcia", ,,Szafirka" sierść na grzbiecie Czarnej automatycznie się zjeżyła. Sama lwica obdarzyła samca przenikliwym i należącym do niezbyt przyjemnych wzrokiem, aczkolwiek usta jej milczały w skupieniu*.
* Mruknęła z towarzyszącą jej rzadko niezwykłą szczerością. Na dźwięk słów ,,Szafcia", ,,Szafirka" sierść na grzbiecie Czarnej automatycznie się zjeżyła. Sama lwica obdarzyła samca przenikliwym i należącym do niezbyt przyjemnych wzrokiem, aczkolwiek usta jej milczały w skupieniu*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
*patrzyła nerwowo to na Tabu to na Shav. Na to co powiedział Laz drgnęła. Nie za bardzo chciała przypomiać sobie te czasy pełne krwi i łez... wtedy straciła przecież rodziców, siostrę i... kogoś jeszcze?* Shavire.. *odezwała się słabo*
Re: Rzeka na granicy
-Szafirek? *sekundę po tym jak powiedział "szafirek" ocknął się ze swoistego "transu"*
-Co? Czekajczekajczekaj... ehhh...chyba straciłem wątek.
-Co? Czekajczekajczekaj... ehhh...chyba straciłem wątek.

Avatar by Kamisia.
Re: Rzeka na granicy
*Usiadł tuż obok Kory* Erm... wszystko w porządku?
Re: Rzeka na granicy
Mmm... *jakby go nie słyszała. Przerabiała wyraziste wspomnienia. Upadek matki, krew na skale, ryk ojca, obce oczy, pisk Shavire, cienie, strach, ucieczka, Mika zabarwiona czerwienią, krzyk, przerażający krzyk. Mama, tata, Mika i..* I kto? *jęknęła na głos. Przez mocne przypomnienie tamtych chwil jej zazwyczaj niewzruszonych oczach pojawiły się łzy*
Re: Rzeka na granicy
Nie płacz, bardzo Cię proszę... co się stało? *Chce obetrzeć jej łzy.*
Re: Rzeka na granicy
*mimowolnie przycisnęła głowę do Mvuto i zacisnęła zęby. Co za porażka nagle tak po prostu się popłakać. Ona, która zawsze starała się być twarda.*
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości

