Re: Rzeka na granicy
Re: Rzeka na granicy
A więc nie słyszałeś. *mruknęła do siebie w zamyśleniu* W takim razie nie zaszkodzi ci podejść młody.
-
Orion
Re: Rzeka na granicy
*Wachał się jeszcze chwilę po czym przeszedł kilka kroków w płytkiej wodzie rzeki i stanął na drugim brzegu.*
Re: Rzeka na granicy
A teraz powiedz mi: jak trenowałeś na wypadek gdybyś miał być kiedykolwiejk zaatakowany przez wrogów? *spytała ni stąd ni zowąd*
-
Orion
Re: Rzeka na granicy
Nie trenowałem...o co ci chodzi? *Stanął bardziej pewnie lekko pochylając głowę w dół.*
Re: Rzeka na granicy
To w takim razie bardzo źle dla ciebie. *spojrzała z nieodgadnionym uśmieszkiem na Shav i Laza*
-
Orion
Re: Rzeka na granicy
*Spojrzał po kolei na wszystkie lwy i zatrzymał wzrok na Korze. Wysunął pazury* Czego chcesz?
Re: Rzeka na granicy
*Ziewnął przekręcając się na bok.* Widzisz młody, tutaj jest tak że lwy po tamtej stronie rzeki skąd przyszedłeś to Lwioziemcy, a te po tej stronie to wygnańcy. Jak jeden z was przyjdzie tutaj, to zazwyczaj marny jego los. Można delikatnie powiedzieć że...niezbyt za sobą przepadamy.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
A co byś powiedział na trening młody? Bo akurat nam się przyda. *wstała powoli*
-
Orion
Re: Rzeka na granicy
Mam dość. *Warknął* Bawicie się ze mną jak dwa lwy z antylopą na polowaniu, powiedzcie po prostu że chcecie ze mną walczyć albo zróbcie to! *Powiedział bardziej do Kory niż do pozostałych przygotowując się do walki.*
Re: Rzeka na granicy
//Bardziej jak trzy. Jest nas trójka XD//
*gwizdnęła przeciągle patrząc ze sztucznym zdumieniem na towarzyszy* Patrzcie jaki dziki tygrys. Mogę się nim zająć sama, prawda?
*gwizdnęła przeciągle patrząc ze sztucznym zdumieniem na towarzyszy* Patrzcie jaki dziki tygrys. Mogę się nim zająć sama, prawda?
Re: Rzeka na granicy
*Nie zwracając uwagi na innych podszedł do rzeki. Woda była dziś mętna, ale on spragniony więc mimo to zaczął ją pić. Gdy już ugasił pragnienie usiadł przy brzegu i zaczął obserwować teren.*
Avatar by Kamisia.
Re: Rzeka na granicy
Ależ oczywiście, nie przeszkadzaj sobie. *Znowu ziewnął zauważając przy okazji Tarabu.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
To dobrze. *z uśmieszkiem igrającym na pysku ruszyła ku lwu*
-
Orion
Re: Rzeka na granicy
*Zawarczał pokazując kły i prawie ocierając się brzuchem o ziemie zaczął okrążać lwicę* Daj mi spokój, nic ci nigdy nie zrobiłem.
Re: Rzeka na granicy
Nie musisz nic robić. Wystarczy że jesteś. *mruknęła i bez ostrzeżenia rzuciła się na Oriona*
-
Orion
Re: Rzeka na granicy
*Odepchnął ją niezbyt głęboko wbijając pazury w jej ramię. Nie chciał jej zranić zbyt mocno, nigdy nie walczył z lwicą.*
Re: Rzeka na granicy
*Kora wygięła wręcz wdzięcznie grzbiet i wczepiła się w bok Oriona, tylnymi łapami blokując jego tylne łapy*
-
Orion
Re: Rzeka na granicy
*Przekręcił się upadając na ziemię i przygniatając ją, znów się przekręcił i ugryzł ją w kark.*
Re: Rzeka na granicy
*Kora wiła się niczym wąż, bodąc Oriona zapazurzonymi łapami po brzuchu, po bokach, po pysku.Przy tym wszystkim w ogóle nie warczała, nawet nie szczerzyła kłów. W końcu jednak otwrzyła pysk i ugrzyła mocno Oriego w nos*
-
Orion
Re: Rzeka na granicy
*Syknął z niespodziewanego bólu i z zamachem uderzył ją łapą w głowę.*
Re: Rzeka na granicy
*Widząc walkę lwów krzyknął*
-Taki duży lew, a nie wie, że walka powinna być równa!?
*po chwili dodał śmiejąc się* -Lepiej znajdź sobie dwóch... trzech pomocników bo inaczej ona cię pokona!
*"Delikatnie" sugerował że to Kora ma tu przewagę
*
-Taki duży lew, a nie wie, że walka powinna być równa!?
*po chwili dodał śmiejąc się* -Lepiej znajdź sobie dwóch... trzech pomocników bo inaczej ona cię pokona!

*"Delikatnie" sugerował że to Kora ma tu przewagę
*Avatar by Kamisia.
Re: Rzeka na granicy
* Czarna wydęła wargi w złośliwym uśmiechu. Kolejny napaleniec, który skończy pod postacią karmy dla hien bądź sępów*.
- Stawiam, że rozłoży go w ciągu najbliższych trzech minut.
* Oznajmiła lwica, spokojnie przyglądając się walce siostry z Lwioziemcem*.
- Stawiam, że rozłoży go w ciągu najbliższych trzech minut.
* Oznajmiła lwica, spokojnie przyglądając się walce siostry z Lwioziemcem*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
Dwie antylopy przeciw myszy że rozniesie go w dwie minuty. *Ziewnął ponownie podnosząc łapę w górę*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Rzeka na granicy
*łapa która miała zadać cios jej łbowi, owszem trafiła do celu, a dokładnie to na kły Korzastej. Zacisnęła szczęki w żelaznym uścisku, a z łapy trysnęła krew. Szarpnęła pyskiem zadając lwu paskudny ból. Następnie puściła zgruchotaną łapę i czubkiem głowy ubodła lwa w brzuch. Teraz to ona górowała. Niby włóczni użyła pazurów do przygwożdżenia lwa do ziemi. Słysząc towarzyszy uśmiechnęła się z dozą nonszalancji* Uważajcie, bo zakład jest nieprzywidywalny. *warknęła lwu w pysk ostrzegawczo co znaczyło "rusz się a wcisnę ci pazury do gardła"*
Re: Rzeka na granicy
* Tkwiła niewzruszenie w miejscu, obserwując ze stoickim spokojem całą sytuację. Będąc osobą lwioziemskiego nowicjusza, zastosowałaby się bezapelacyjnie do polecenia. Chociaż w sumie i tak nic lepszego mu do roboty nie pozostało. Nieczułe ślepia Shavire oplotły zrazu sylwetkę młodego samca. Krew skąpała obficie jego płowe futro. Rany na łapie z pewnością cholerycznie piekły, mimo wszystko nie żałowała go ani odrobiny. Była w końcu Wygnańcem i naturę miała również wygnańczą. Jej wzrok przeniósł się na siostrę. Posłała jej blady uśmiech, w którym kryło się nieśmiało uznanie. Czarna zauważyła, że Kora prawdziwie dorosła. Stała się doprawdy niebanalną wojowniczką, z którą wrogowie powinni się liczyć*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
//Te wzruszające siostrzane uczucia...
przez Ciebie dostałam ataku nostalgii Shav :>//
*uśmiechnęła się do Oriona wręcz.. przyjaźnie. Zniżyła pysk i wyszeptała mu do ucha* A teraz młody.. Powiedz, czy widzisz sens w tym że Cię tak pobiłam? *lekki uśmieszek igrał na jej wargach, a pazury lśniące szkarłatnymi kropelkami były w gotowości, gdyby Orionowi zachciało się wyrwać*
przez Ciebie dostałam ataku nostalgii Shav :>//*uśmiechnęła się do Oriona wręcz.. przyjaźnie. Zniżyła pysk i wyszeptała mu do ucha* A teraz młody.. Powiedz, czy widzisz sens w tym że Cię tak pobiłam? *lekki uśmieszek igrał na jej wargach, a pazury lśniące szkarłatnymi kropelkami były w gotowości, gdyby Orionowi zachciało się wyrwać*
-
Orion
Re: Rzeka na granicy
Nie...wiem...chcesz pokazać że jesteś silniejsza...albo...albo chcesz mi uświadomić jak bardzo nas nienawidzicie. *Odparł zdyszany*
Re: Rzeka na granicy
Nie. Chcę ci uświadomić, że sens nie jest ważny w tej wojnie. I nie licz, że słowa "to nie ma sensu" kiedykolwiek Ci pomogą. *zeskoczyła z poturbowanego samca i obróciła ku niemu łeb delikatnie się uśmiechając.* A teraz pędź do swoich rodaków, młody. Bo nikt tu wcale nie ma ochoty Cię szczędzić.
-
Orion
Re: Rzeka na granicy
Nie mam...rodaków. *Z trudem wstał, przekroczył rzekę barwiąc ją przez chwilę na czerwono i kuśtykając odszedł na Lwią Ziemię*
//zt//
//zt//
Re: Rzeka na granicy
*westchnęła i niechętnym wzrokiem odprowadziła Oriona wzrokiem. Poczęła wylizywać krew z łap i futra nim ta sklei owe futro w pojedyncze kołtuny*
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości