*Stanęła obok kamienia na którym siedział lew*-Co Ty tu robisz Laz ? Czemu.. Przecież niczego nie zrobiłeś..*Powiedziała i popatrzyła na brata, w jej oczach widać było troskę*
Av byLaura Comics
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
-Na pewno nie zrobiłeś czegoś na tyle strasznego, żeby od razu Cię wygnać. Znam Cię i wiem, że nie byłbyś w stanie.*Zamilkła na chwilę*Chyba, że znowu o czymś nie wiem..*Dodała szeptem*
Av byLaura Comics
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Byłem okropnym królem. *Włożył łapę do wody i zaczął ją mącić* Do niczego, właśnie dlatego się mnie pozbyli. *Powiedział marszcząc brwi* Byłem zbyt miękki. *Parsknął cicho* Zbyt miękki...gdybym znów był królem to pokazałbym jaki bezwzględny potrafię być. *Zawarczał cicho* Modliliby się żebym znów był łagodny...muszę ci się przyznać że nie mogę się doczekać wojny, wyprułbym flaki z paru osób.
*Popatrzyła na brata*-Od kiedy to zrobiłeś się taki mściwy braciszku? Przecież kochałeś Lwią Ziemię, teraz chcesz ją zniszczyć ? To znaczy.. Ja nie widzę w tym nic złego, tylko niepokoi mnie Twoja nagła zmiana..*Zwiesiła łeb*
Av byLaura Comics
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
*Otworzywszy jedno oko zaczął przyglądać się przybyłeś przed chwilą personie. Rozpoznał swoją córkę. Wstał i podszedł bliżej.* Witaj Mar, dawno cię nie widziałem, co u ciebie?