Re: Rzeka na granicy
Re: Rzeka na granicy
*Ani trochę się nie przestraszył, może lekko spojrzał na jej kły i pazury*
-Wiem, ale zrobiłem to z miłości, a teraz chcę tu powrócić z mą siostrą... Lwioziemcy są tak słabi, że nawet muchy by nie skrzywdzili
i, że tylko Laz może by im pomógł w jakiej kol wiek walce... Ale dla nich i tak nie ma nadziei, a ja tu pasuje... z resztą sama widzisz jak wyglądam. Zrobię wszystko by być w tym stadzie.
*Spojrzał na Ajalę i kiwną głową by podeszła*
-Wiem, ale zrobiłem to z miłości, a teraz chcę tu powrócić z mą siostrą... Lwioziemcy są tak słabi, że nawet muchy by nie skrzywdzili
i, że tylko Laz może by im pomógł w jakiej kol wiek walce... Ale dla nich i tak nie ma nadziei, a ja tu pasuje... z resztą sama widzisz jak wyglądam. Zrobię wszystko by być w tym stadzie.
*Spojrzał na Ajalę i kiwną głową by podeszła*
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
* Lekko zdziwiła ją postawa młodego samca, aczkolwiek nie dała tego w choćby najmniejszy sposób po sobie poznać. Stała naprzeciw niego dalej z wyciągniętymi pazurami i błyskającymi niebezpiecznie kłami, gotowymi w każdej chwili zadać cios*.
- Doprawdy, aż się wzruszyłam.
* Parsknęła ironicznie*.
- Trafiliście pod zły adres. Na mnie wasze łzawe historyjki nie robią wrażenia. Wracajcie na Lwią Ziemię. Tam was chętnie posłuchają.
* Spojrzała się na Tinna z niejakim rozbawieniem. Co ten podrostek sobie wyobraża?*.
- Żeby zostać Wygnańcem, nie wystarczy wyglądać jak siedem nieszczęść. Trzeba mieć charakter i dumę, a ty tego nie posiadasz. Byłeś już kiedyś jednym z nas, ale zdradziłeś. Tylko kompletny głupiec przyjąłby zdrajcę z powrotem do swego stada.
*Warknęła groźnie. Mięśnie na jej grzbiecie niebezpiecznie drgnęły*.
- Uważam rozmowę za zakończoną. Radzę dać mi spokój i nie wystawiać mojej cierpliwości na próbę, bo w przeciwnym wypadku może się to źle dla was skończyć...
* Lwica uśmiechnęła się jadowicie do dwójki młodych, po czym zwróciła swój łeb w kierunku siostry. Bądź co bądź, kiedy zdobędą w końcu upragnioną władzę, Kora będzie rządzić Pustkowiami wraz z nią, tak więc niechaj też się wypowie na ten temat*.
- Masz może coś do dodania, siostro?
- Doprawdy, aż się wzruszyłam.
* Parsknęła ironicznie*.
- Trafiliście pod zły adres. Na mnie wasze łzawe historyjki nie robią wrażenia. Wracajcie na Lwią Ziemię. Tam was chętnie posłuchają.
* Spojrzała się na Tinna z niejakim rozbawieniem. Co ten podrostek sobie wyobraża?*.
- Żeby zostać Wygnańcem, nie wystarczy wyglądać jak siedem nieszczęść. Trzeba mieć charakter i dumę, a ty tego nie posiadasz. Byłeś już kiedyś jednym z nas, ale zdradziłeś. Tylko kompletny głupiec przyjąłby zdrajcę z powrotem do swego stada.
*Warknęła groźnie. Mięśnie na jej grzbiecie niebezpiecznie drgnęły*.
- Uważam rozmowę za zakończoną. Radzę dać mi spokój i nie wystawiać mojej cierpliwości na próbę, bo w przeciwnym wypadku może się to źle dla was skończyć...
* Lwica uśmiechnęła się jadowicie do dwójki młodych, po czym zwróciła swój łeb w kierunku siostry. Bądź co bądź, kiedy zdobędą w końcu upragnioną władzę, Kora będzie rządzić Pustkowiami wraz z nią, tak więc niechaj też się wypowie na ten temat*.
- Masz może coś do dodania, siostro?
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
-Nawet jeśli to co? Chciałem zabić siostrę, matkę i dalej mam na to ochotę... Może mam zabić nowego króla lwiej ziemi co? Chcecie mieć więcej wygnańców, i mieć większe możliwości? Ja na lwią ziemię nie pasuję, bo tam są same buraki, wyłącznie z moją matką... Zróbcie z nimi co chcecie ale chociaż nas przyjmijcie...
*W myślach: Wielka władczyni... nic dziwnego że taka przemądrzała...*
-Mogę coś zrobić by dołączyć do potężniejszej strony? Czy nie... Mogę iść i wyciągnąć informacje na temat planu wojny lwioziemców...
*Patrzy na siostrę*
-A ty też coś powiedz
*W myślach: Wielka władczyni... nic dziwnego że taka przemądrzała...*
-Mogę coś zrobić by dołączyć do potężniejszej strony? Czy nie... Mogę iść i wyciągnąć informacje na temat planu wojny lwioziemców...
*Patrzy na siostrę*
-A ty też coś powiedz
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
* Samica spojrzała na niego z nieukrywaną kpiną. Co on chciał jej tą czczą gadaniną niby udowodnić?*.
- A zabijaj sobie kogo chcesz: siostrę, matkę, ojca, kuzynkę stryjeczną ciotki szwagra przyrodniego brata. Powiem ci tyle: mało mnie to obchodzi.
* Rzuciła oschle*.
- Czyż nie wyraziłam się dostatecznie jasno? Zdrajców do stada nie przyjmę.
* Odwróciła się do niego zadnią częścią swojej osoby i odeszła kilka kroków*.
- A zabijaj sobie kogo chcesz: siostrę, matkę, ojca, kuzynkę stryjeczną ciotki szwagra przyrodniego brata. Powiem ci tyle: mało mnie to obchodzi.
* Rzuciła oschle*.
- Czyż nie wyraziłam się dostatecznie jasno? Zdrajców do stada nie przyjmę.
* Odwróciła się do niego zadnią częścią swojej osoby i odeszła kilka kroków*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
//Zlikwiduję owych spamerów - zdrajców
//
*Wstał, powoli podszedł do Tinna. Mrużąc oczy wyrzekł.* Kojarzę Cię... zdradziłeś Lwioziemców, potem Wygnańców, a teraz wracasz do Wygnańców? Hmm... i tam i tu jest za to jedna kara... którą z chęcią wyegzekwuję... *Szybko przeliczył w głowie szanse. "Jestem ranny, ale temu młodzikowi (takie 19 lat na oko), raczej nie pomogą moi... Laz też nie, bo go mało ten mikrus nie zabił... a co mi tam..." Przywalił Tinnowi z całej siły w głowę wywracając go przy tym. Przegryzł mu szybko tętnicę. Młody lew, któremu jeszcze grzywa do końca nie urosła leżał w kałuży krwi umierając.*
//*Wstał, powoli podszedł do Tinna. Mrużąc oczy wyrzekł.* Kojarzę Cię... zdradziłeś Lwioziemców, potem Wygnańców, a teraz wracasz do Wygnańców? Hmm... i tam i tu jest za to jedna kara... którą z chęcią wyegzekwuję... *Szybko przeliczył w głowie szanse. "Jestem ranny, ale temu młodzikowi (takie 19 lat na oko), raczej nie pomogą moi... Laz też nie, bo go mało ten mikrus nie zabił... a co mi tam..." Przywalił Tinnowi z całej siły w głowę wywracając go przy tym. Przegryzł mu szybko tętnicę. Młody lew, któremu jeszcze grzywa do końca nie urosła leżał w kałuży krwi umierając.*
Re: Rzeka na granicy
* Metaliczny zapach krwawej posoki uniósł się w powietrzu, zahaczając również o nos lwicy. Czarna poruszyła z pasją nozdrzami. Cóż za przyjemna woń. Hebanowa obróciła szybko łeb. Z lekkim zaskoczeniem odmalowanym na facjacie patrzyła na Mvuto, z pyska którego skapywały co jakiś czas krople szkarłatnej krwi Tinna. Zobaczyła również i samego młodego młokosa, kończącego powoli swój żywot. Uśmiechnęła się z iście diabelską pasją, przerzucając swoje spojrzenie na pozostałą przy życiu młodą lwicę. Z okrutnym błyskiem w oczach skoczyła ku niej i zatopiła spragnione krwi zdrajcy kły w jej szyi, które wściekle szarpały skórę samicy, dopóty z tej nie uleciała ostatnia iskra życia. Wkrótce puściła nieruchomą Ajalę, po czym szybkim ruchem języka oblizała pysk z krwi. Tak, tak właśnie kończą ci, którzy nie grzeszą lojalnością i rozumem. Tak kończą zdrajcy*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
*Opadł zorientowawszy się, co właściwie zrobił... co prawda należała się owemu zdrajcy kara... lecz kiepsko si e czuł mordując...*
Re: Rzeka na granicy
- O co chodzi, Mvuto?
* Zwróciła się do lwa, jakby wyczuwając jego nastrój*.
- Wyrzuty sumienia?
* Dodała niemal szeptem, podchodząc do samca bliżej*.
* Zwróciła się do lwa, jakby wyczuwając jego nastrój*.
- Wyrzuty sumienia?
* Dodała niemal szeptem, podchodząc do samca bliżej*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
Nikogo dotychczas //antylopy czy inne żarcie się nie liczą// nie zabiłem...
Re: Rzeka na granicy
- Mhm... Prędzej czy później trzepnąłbyś kogoś i tak czy siak. To byłaby tylko kwestia czasu, jak już wspomniałam.
* Mruknęła*.
- Wiem, że za pierwszym razem odczucia nie są zbyt...przyjemne, ale to minie.
* Usiadła obok niego, ruszając energicznie ogonem*.
- Taka nasza dola, mój drogi. Jeżeli Ty kogoś nie sprzątniesz, to ten ktoś sprzątnie Ciebie.
* Mruknęła*.
- Wiem, że za pierwszym razem odczucia nie są zbyt...przyjemne, ale to minie.
* Usiadła obok niego, ruszając energicznie ogonem*.
- Taka nasza dola, mój drogi. Jeżeli Ty kogoś nie sprzątniesz, to ten ktoś sprzątnie Ciebie.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
Racja... powinienem był go zabić jeszcze na Lwiej Ziemi...
Re: Rzeka na granicy
* Zaśmiała się gardłowo*.
- Wtedy to Twoje życie mogłoby być zagrożone.
- Wtedy to Twoje życie mogłoby być zagrożone.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
Bo jeszcze był Wygnańcem, tak?
-
Sabiri
Re: Rzeka na granicy
*lwica nie pewnie weszła,zauważyła tłum innych,zdziwiona sytuacją nieśmiało zapytała*
-W..witajcie ?
//nie XD nie czytałam poprzednich postów,nie chce mi się //
-W..witajcie ?
//nie XD nie czytałam poprzednich postów,nie chce mi się //
Re: Rzeka na granicy
* Skrzywiła się*.
- Ja nie kiwnęłabym w tym przypadku nawet łapą, ale wiesz przecież, że dla co poniektórych byłby to wprost wymarzony pretekst do ataku. Oczywiście nie żeby im było specjalnie żal Tinna, wszystkim ten smarkacz zalazł za skórę.
* Spojrzała z zaciekawieniem na nowo przybyłą. Rozpoznała w niej znajomą postać. A oto kolejna jej kuzynka. Istny zjazd rodzinny*.
- Salve.
* Rzuciła, skinąwszy jej lekko łbem*.
- Ja nie kiwnęłabym w tym przypadku nawet łapą, ale wiesz przecież, że dla co poniektórych byłby to wprost wymarzony pretekst do ataku. Oczywiście nie żeby im było specjalnie żal Tinna, wszystkim ten smarkacz zalazł za skórę.
* Spojrzała z zaciekawieniem na nowo przybyłą. Rozpoznała w niej znajomą postać. A oto kolejna jej kuzynka. Istny zjazd rodzinny*.
- Salve.
* Rzuciła, skinąwszy jej lekko łbem*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
-
Sabiri
Re: Rzeka na granicy
*lwica na razie mało wie,mało zna,i mało działa,chce się rozwinąć ale nie wie jak,podchodzi do czarnej lwicy i pyta*
- Witaj,czy.. czy ty jesteś Shavire ? tak jak mi mówił Lazareth ?
- Witaj,czy.. czy ty jesteś Shavire ? tak jak mi mówił Lazareth ?
Re: Rzeka na granicy
* Powtórnie skinęła głową*.
- Od urodzenia. W całej swej skromnej okazałości.
* Uśmiechnęła się nieznacznie, skrycie oblizując dziąsła. W pysku dalej czuła metaliczny posmak krwi*.
- Od urodzenia. W całej swej skromnej okazałości.
* Uśmiechnęła się nieznacznie, skrycie oblizując dziąsła. W pysku dalej czuła metaliczny posmak krwi*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
No to jaki mamy teraz plan?
-
Sabiri
Re: Rzeka na granicy
*lwica przykucnęła na przednie łapy przed lwem,jego też skądś znała..ale jednocześnie się go bała*
Re: Rzeka na granicy
- Plan? Ja póty co, zamierzam delektować się błogim spokojem.
* Mruknęła Czarna, oblizując z lubością kły. Metaliczny posmak w dalszym ciągu był wyczuwalny*.
- Czemu się tak na niego patrzysz?
* Zwróciła się tym razem do Sabiri, przekrzywiając nieco łeb w lewą stronę*.
* Mruknęła Czarna, oblizując z lubością kły. Metaliczny posmak w dalszym ciągu był wyczuwalny*.
- Czemu się tak na niego patrzysz?
* Zwróciła się tym razem do Sabiri, przekrzywiając nieco łeb w lewą stronę*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
Może jej się podobam, że się tak na mnie gapi 

Re: Rzeka na granicy
- Albo po prostu stwierdziła, że masz krzywy nos.
* Uśmiechnęła się jak przystało na typowego szydercę*.
- Uwiodłeś już dwie członkinie mojej familii, trzecią mógłbyś sobie odpuścić.
* Lwica wywróciła oczyma w teatralnym geście*.
* Uśmiechnęła się jak przystało na typowego szydercę*.
- Uwiodłeś już dwie członkinie mojej familii, trzecią mógłbyś sobie odpuścić.
* Lwica wywróciła oczyma w teatralnym geście*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
Już i tak mam problem z dwiema... gdzie mi tam w głowie trzecia... muszę wreszcie się na jedną zdecydować... a łatwe to nie jest...
Re: Rzeka na granicy
* Czarna westchnęła cicho, kręcąc z politowaniem łbem. Raz jeszcze w duchu stwierdziła, że z tym zakochaniem, to są jednak same kłopoty. Oszczędziła sobie mimo to głośny komentarz w tej sprawie*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Rzeka na granicy
*dotąd przyglądała się nieruchomym ciałom podrostków, przypominając sobie kiedy była jeszcze młodsza od nich.. I cudem uniknęła tego co ich spotkało. Wygnańcy kiedyś byli zdecydowanie gorsi. Nie smuciła się nad nimi jako nimi, po prostu przygnębiający widok ich ciał wzbudził w niej jakąś durną nostalgię. Słowa Shavire o uwodzeniu niezbyt jej się spodobały, lecz postanowiła je przemilczeć z godnością*
Re: Rzeka na granicy
*Siedział milcząc... niezbyt wiedział co powiedzieć... ani co zrobić.*
Re: Rzeka na granicy
Cóż *odezwała się przerywając tą ciężką godną jak dla niej pożałowania ciszę* Może zaciągnę gdzieś te ciała, żeby nie leżały tak.. po prostu. Nie jest to smaczny widok gdy kruki rozszarpują kolejne gnijące organy. *obróciła delikatnie łapą ciało podrostka*
Re: Rzeka na granicy
Można by ich... za tamte drzewa zanieść...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości

