Pole bitwy
Re: Pole bitwy
* Spojrzała na kuzyna z niewzruszonym wyrazem pyska. Chwilę się mu przypatrywała, po czym zwróciła swój łeb ku drugiemu z lwów*.
- Hmm... Witaj.
* Mruknęła po chwili, podchodząc nieco bliżej*.
- Wybaczcie, że przerwałam Wam tę pasjonującą zabawę, ale byłam niezmiernie ciekawa tego, czy jeszcze należycie do świata żywych.
* Zmierzyła obydwa samce wyniosłym spojrzeniem*.
- Hmm... Witaj.
* Mruknęła po chwili, podchodząc nieco bliżej*.
- Wybaczcie, że przerwałam Wam tę pasjonującą zabawę, ale byłam niezmiernie ciekawa tego, czy jeszcze należycie do świata żywych.
* Zmierzyła obydwa samce wyniosłym spojrzeniem*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Pole bitwy
Ja tak, ten tu jeszcze też, ale radzę się nim zająć. *Przeciągnął się ostrożnie żeby nie urazić rany na pysku.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Pole bitwy
Poradzę sobie... byłem już w gorszym stanie i się wylizałem z tego... *Robi kilka kroków cicho sycząc z bólu*
Re: Pole bitwy
*"Taaa jasne."-pomyślał. Podszedł do Shav.* Ja już pójdę droga kuzynko, czas mnie goni. Do zobaczenia. *Odszedł na Lwią Ziemię.*
//zt//
//zt//
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Pole bitwy
- Hmm... Sugerujesz, że mam go dobić?
* W jej oczach zabłyszczały ogniki złośliwości. Ach, ta dowcipna Shavire*.
- Bywaj...
*Sapnęła*.
* W jej oczach zabłyszczały ogniki złośliwości. Ach, ta dowcipna Shavire*.
- Bywaj...
*Sapnęła*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Pole bitwy
Jak chcesz, to mnie dobij... bylebym nie musiał z nim gadać...
Re: Pole bitwy
*Wtedy nadbiegła Kora. Patrzyła na Mvuto to na siostrę.* Coś mnie ominęło?
Re: Pole bitwy
Współczuję kuzyna... a Arii brata... *chciał westchnąć... ale zakaszlał i splunął krwią*
Re: Pole bitwy
Zaraz.. powiedział ci, że jesteśmy kuzynostwem? *poczuła lekki niepokój* Wolała nie mówić Mvuto, że jest kuzynką Lazaretha, bała się, że zmienio niej zdanie. Wtedy coś ją tknęło* Powiedziałaś.. Brat Arii? *zrobiło jej się niedobrze*
Re: Pole bitwy
Tak... domyśliłem się, że jesteście z nim spokrewnione... Owszem... brat...
Re: Pole bitwy
Czyli jestem spokrewniona z tą.. tylko nie to. Nie z nią. *skrzywiła się z obrzydzeniem* //bez urazy Ar xD//
Re: Pole bitwy
Wygląda na to... że tak... //
//
//Re: Pole bitwy
Tobie to raczej wisi. *mruknęła* Chyba nie mam co tu szukać. Mój kuzyn wyraźnie z tobą wygrał.
Re: Pole bitwy
Wygrał... staje się coraz silniejszy... będę musiał poćwiczyć walkę... ale najpierw się zagoić...
Re: Pole bitwy
*Zdziwiło ją nieco że zachowuje się tak jakby nic się nie stało. A przecież okazało się że jest kuzynką Lazaretha. Jednak jakoś nie miała ochoty być miłą dla Mvuto* Może natępnym razem dosoli ci mocniej. *burknęła*
Re: Pole bitwy
Może... albo ja jemu... Zobaczymy... kiedyś...
//Metoda papieru, kamienia i nożyc... więc wygrał
//
//Metoda papieru, kamienia i nożyc... więc wygrał
//Re: Pole bitwy
//
//
*wzruszyła ramionami* Cóż, skoro tak.. to chyba pójdę. *mruknęła*
//*wzruszyła ramionami* Cóż, skoro tak.. to chyba pójdę. *mruknęła*
Re: Pole bitwy
Moje towarzystwo Ci nie odpowiada... zgadłem?
Re: Pole bitwy
* Tak naprawdę nikt nie zauważył pojawienia się lwicy. Stanęła kilka kroków od grupy lwów i próbowała analizować sytuację. *
Av by Laura Comics
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Re: Pole bitwy
* Usiadła na spieczonej słońcem ziemi. Nie odzywała się ni słowem, bo i po co? Zatopiła się zupełnie w swych myślach. Ostatnimi czasy coraz więcej członków jej rodziny się uaktywnia. Lazareth, Aria... Kto następny?*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Pole bitwy
*nabrała powietrza* Po prostu chodzi o to że.. *urwała. Zauważyła stojącą nieopodal lwicę* Chyba naprawdę już pójdę. *rzuciła zimno*
Re: Pole bitwy
*Nie widział Arii.. siedział plecami do niej... a zapachu nie czuł żadnego... prócz zapachu swojej krwi.*
Chodzi o to, że? Dokończ... proszę...
Chodzi o to, że? Dokończ... proszę...
Re: Pole bitwy
*Postąpiła kilka kroków do przodu, nie była pewna jaka będzie reakcja lwów. Nie miała najmniejszej ochoty ani humoru walczyć.*
Av by Laura Comics
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Re: Pole bitwy
* Hebanowa zastrzygła niespokojnie uchem. Czy usłyszała właśnie odgłos kroków, czy jej się tylko zdawało? Zerknęła kątem oka za siebie. Nie, nie przesłyszała się. Całe szczęście. W pewnej odległości od grupki lwów stała Aria - jej kuzynka. Shavire przyglądała się jej z gasnącym zaciekawieniem. Nie podjęła kompletnie żadnych kroków, by ją powitać. Niech się sama pofatyguje*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Pole bitwy
*spuściła wzrok Arii, starając się nie zważać na jej obecność* Że męczy mnie Twoja dwulicowość. I jeszcze ostatnio ta Enigma. *skrzywiła się* Ale.. no.. nie jest tak, że przestałeś dla mnie znaczyć. I to też mnie denerwuje.
Re: Pole bitwy
*Zbliżyła się do lwów i przystanęła obok Shav* -Coś mnie ominęło ? *Spytała i zlustrowała krytycznym wzrokiem Korę, po czym spojrzała również na Mvuto.*
Av by Laura Comics
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Re: Pole bitwy
//Ar, załóżmy, że to powiedziałem nim się odezwałaś (i jak Cię jeszcze nie widziałem) ... za długo to pisałem
//
//Sory Cam, na trzy fronty nie dam rady
//
Enigma? Ona to akurat... *Machnął łapą.* Jakiś dziwny przypadek...
Dwulicowość? To że naprawdę kocham Arię i naprawdę Cię kocham? Mam to ukryć i być tylko z jedną z Was? Nie umiem wybrać... *Zakaszlał i splunął krwią.* obie jesteście wspaniałe... *Przerwał na chwilę, by nabrać powietrza.* ... jeśli któraś z Was przeze mnie cierpi... dobij mnie teraz... *zakaszlał* i tak się nie obronię... a nie będę Wam życia psuł... Bym chociaż wiedział, że któraś z Was nie odwzajemnia mych uczuć... to bym odpuścił... a tak... widać wybrałem większe zło w ten sposób... widać powinienem był skoczyć z Lwiej Skały... albo ukryć moje uczucia w stosunku do jednej z Was...
//rany...
//
////Sory Cam, na trzy fronty nie dam rady
//Enigma? Ona to akurat... *Machnął łapą.* Jakiś dziwny przypadek...
Dwulicowość? To że naprawdę kocham Arię i naprawdę Cię kocham? Mam to ukryć i być tylko z jedną z Was? Nie umiem wybrać... *Zakaszlał i splunął krwią.* obie jesteście wspaniałe... *Przerwał na chwilę, by nabrać powietrza.* ... jeśli któraś z Was przeze mnie cierpi... dobij mnie teraz... *zakaszlał* i tak się nie obronię... a nie będę Wam życia psuł... Bym chociaż wiedział, że któraś z Was nie odwzajemnia mych uczuć... to bym odpuścił... a tak... widać wybrałem większe zło w ten sposób... widać powinienem był skoczyć z Lwiej Skały... albo ukryć moje uczucia w stosunku do jednej z Was...
//rany...
//Re: Pole bitwy
//Co za wyczerpująca przemowa
//
Już mi to mówiłeś. *rzuciła po chwili* Choć może wtedy ująłeś to krócej. *słysząć Arię warknęła cicho*
//Już mi to mówiłeś. *rzuciła po chwili* Choć może wtedy ująłeś to krócej. *słysząć Arię warknęła cicho*
Re: Pole bitwy
//Ratunku...
//
*Usłyszał Arię, obrócił się w jej stronę.* Pomijając, to jak Twój brat mi dokopał... to nic specjalnego nie straciłaś... *Stracił równowagę... ale ją odzyskał.* Jeśli którąś z Was skrzywdziłem... dobijcie mnie... proszę...
//
//
//*Usłyszał Arię, obrócił się w jej stronę.* Pomijając, to jak Twój brat mi dokopał... to nic specjalnego nie straciłaś... *Stracił równowagę... ale ją odzyskał.* Jeśli którąś z Was skrzywdziłem... dobijcie mnie... proszę...
//
//Re: Pole bitwy
//Coo? xD//
*facepalm* Idiotyczniejszego tekstu nie słyszałam...
*facepalm* Idiotyczniejszego tekstu nie słyszałam...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

