Sawanna
-
Enigma
Re: Sawanna
*usiadła twardo na ziemi. Ziewnęła przeciągle, po czym uświadomiła sobie, że... nie zdążyła się nawet najeść*
- Cudnie. *mruknęła pod nosem, niewyraźnie*
- Cudnie. *mruknęła pod nosem, niewyraźnie*
Re: Sawanna
*Skinął do Kory ze złośliwym uśmiechem. To zabawne, odkryli że kuzynami są niedawno, a czuł jakby od zawsze to wiedział.* Zebra...wolę antylopy. A tak w ogóle co tu robicie? *Spytał Kore i Brey.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
-
Enigma
Re: Sawanna
- Zamierzałam się najeść, ale... nie wyszło. *skwitowała to wywróceniem gałkami ocznymi*
Re: Sawanna
Nie uważasz to za dziwne, że Twoi poddani tak chętnie zadają się z Wygnańcami Lazarethcie? *spytała go zimnym twardym głosem, po czym prychnęła* Nawet na smyczy nie umiesz ich utrzymać.
-
Enigma
Re: Sawanna
- A czy przypadkiem sama Wygnanką nie jesteś? *mruknęła*
- A co za tym idzie i Król zadaje się z Waszą podrasą, geniuszu.
- A co za tym idzie i Król zadaje się z Waszą podrasą, geniuszu.
Re: Sawanna
Nie zamierzam trzymać ich na smyczy. Niech tam sie z wami spotykają...byle nie zdradzili potem. A że chętnie sie z wami spotykają to nic dziwnego. Na Lwiej Ziemi wieje nudą... *Zwrócił się do Brey.* Nie mów tak o nich. Nie są podrasą.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Sawanna
Nie zabraniam ci tak o nich myśleć. Po prostu nie mów tak o nich w mojej obecności, dobrze? *Powiedział spokojnie i uprzejmie. Położył się na kępie trawy.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Sawanna
*wyraz jej pyska nie zmienił się ani trochę. Nie zadaję się z żadnym z was, Lwioziemko. Żaden z was nie jest godny by rozmawiać nawet z podrasami. *wycedziła*
-
Enigma
Re: Sawanna
*słysząc uwagę Laza wywaliła jeno oczyma*
- Jasne. *rzuciła niechętnie. Spojrzała kątem oka na Korę*
- Zabawne, jak usilnie próbujesz zrekompensować sobie swoje wszelkie porażki życiowe, poczynając od tej, jak beznadziejną się stałaś. *pokręciła łbem*
- Jasne. *rzuciła niechętnie. Spojrzała kątem oka na Korę*
- Zabawne, jak usilnie próbujesz zrekompensować sobie swoje wszelkie porażki życiowe, poczynając od tej, jak beznadziejną się stałaś. *pokręciła łbem*
Re: Sawanna
Dziewczyny, przestańcie się gryźć. Gdybyście urodziły się w tym samym stadzie tej kłótni by nie było. *Dopiero po chwili doszedł do wniosku że może lepiej zamilknąć, i że użycie tu słowa "gryźć" nie jest najlepszym pomysłem.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
-
Enigma
Re: Sawanna
*pokręciła łbem*
- Urodzenie nie ma tu nic do rzeczy, poza tym... nie wiesz, gdzie się urodziłam. *mruknęła. Była głodna, zatem miała zły nastrój, niczym student. Napomknąć trzeba, że userka Eni prowadzącą sporo o tym wie XD*
- Urodzenie nie ma tu nic do rzeczy, poza tym... nie wiesz, gdzie się urodziłam. *mruknęła. Była głodna, zatem miała zły nastrój, niczym student. Napomknąć trzeba, że userka Eni prowadzącą sporo o tym wie XD*
Re: Sawanna
*uśmiechnęła się nieprzyjemnie* Uważasz, że chyba wiesz o mnie dużo Lwiozmieko? *po kilku sekundach pazury Kory ściskały gardło leżącej pod nią Brey* Nie, nie wiesz o mnie nic. Radzę Ci szybko coś wymyślić biało kulko, bo nie byłoby ładnie splamić tego białego futerka czerwienią. *uśmiech jej stał się okrutny*
-
Enigma
Re: Sawanna
*mocnym kopnięciem tylnymi łapami odepchnęła Korę. Pozbierała się sprawnie z ziemi*
- Milcz, klucho. *warknęła, posyłając jej nienawistne spojrzenei*
- Milcz, klucho. *warknęła, posyłając jej nienawistne spojrzenei*
Re: Sawanna
*Walnął łbem o ziemię z rezygnacji po czym wstał i stanął między nimi.* Ochłońcie trochę. Nie chcę tu rozlewu krwi między wami dwoma...
Ostatnio zmieniony 06 gru 2011, 20:22 przez Lazareth, łącznie zmieniany 1 raz.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Sawanna
*zaśmiała się. I ten śmiech nie wróżył nic miłego. Gdy spojrzała na Brey w oczach nie miała nic prócz pogardy i zimnej obojętności* Zabieraj się stąd lepiej, bo na nic się nie przydasz więcej dziecinko.
-
Enigma
Re: Sawanna
*usiadła demonstracyjnie na ziemi*
- Wybacz, ale to nie Twój teren, prawa własności nie masz, toteż mam takie same prawo tu przebywać. *mruknęła. Spojrzała na Laza*\
- Kiedy ja jestem całkiem spokojna, nie pojmuję o co chodzi? *zapytała powoli, opanowanym tonem, wzruszając barkami*
- Wybacz, ale to nie Twój teren, prawa własności nie masz, toteż mam takie same prawo tu przebywać. *mruknęła. Spojrzała na Laza*\
- Kiedy ja jestem całkiem spokojna, nie pojmuję o co chodzi? *zapytała powoli, opanowanym tonem, wzruszając barkami*
Re: Sawanna
*Nie miała ochoty już patrzeć na tą kulkę białego puchu co wszystkie rozumy pozjadała. Wyprężyła się do skoku*
Re: Sawanna
*Strzelił facepalm-a, odszedł z pomiędzy nic i zrezygnowany położył się nieco dalej obserwując.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
-
Enigma
Re: Sawanna
*plasnęła się w czoło. Matko, faktycznie, zachowuje się jak marny przedstawiciel jakiejś podrasy. Siedziała nadal, zupełnie niewzruszona*
Re: Sawanna
*Cóż, ale ona wcale nie chciała w nic sobie pogrywać. Po chwili wylądowała na lwicy łapami blokując jej ciało i wgryzła się jej w bark. Była zła na kolejnego pyszałkowatego Lwioziemca. Przez atak chciała wyżyć się i pozbyć irytacji*
-
Enigma
Re: Sawanna
*źle wybrała obiekt. Enigma, przez lata skazana na samą siebie, nie przed takimi kozakami bronić się musiała. Mocno zakleszczyła szczęki na boku karku lwicy, jakby niewzruszona raną na barku. Szarpnęła mocno i gwałtownie, potem jeszcze raz. Blokowanie blokowaniem, jednak nasz biała kulka dała radę i z tym, kopiąc solidnie raz po raz wygnankę po podbrzuszu.*
Re: Sawanna
*Urwał sobie udziec zabitej przez niego zebry i zaczął go od niechcenia skubać oglądając walkę. Coś kapnęło mu na nos. Zaczęły zbierać się chmury.* // będzie dramatyczniej :> //
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Sawanna
* Patrzy na kroplę deszczu, która wylądowała na jej różowym nosku.* To nie ma sensu. * Nie miała jednak zamiaru ujawniać nic więcej. Spojrzała zatem na króla, a jej kły rozbłysły gdy czarująco się uśmiechnęła. * Witaj Lazareth.
Użytkownik został zbanowany.
Re: Sawanna
//phi, a ta od razu kopie XD//
*No proszę, czyżby jednak biała kuleczka coś umiała? Proszę bardzo, przynajmniej się zabawi. Zacisnęła zęby bo chciało jej się jęknąć z raną na - po raz kolejny - karku. Gdy próbowała chronić brzuch przed irytującymi kopniakami Brey, przycisnęła obie łapy mocno do jej krtani. Mocno się zaparła, gotowa na próbę odpechnięcia jej od przeciwniczki*
*No proszę, czyżby jednak biała kuleczka coś umiała? Proszę bardzo, przynajmniej się zabawi. Zacisnęła zęby bo chciało jej się jęknąć z raną na - po raz kolejny - karku. Gdy próbowała chronić brzuch przed irytującymi kopniakami Brey, przycisnęła obie łapy mocno do jej krtani. Mocno się zaparła, gotowa na próbę odpechnięcia jej od przeciwniczki*
Re: Sawanna
Panie... proszę zostawcie się... Po co ta przemoc?
//Tia... coś czuję, że zamiast Was rozdzielić... to zaraz z Lazem się zacznę tłuc
//
//Tia... coś czuję, że zamiast Was rozdzielić... to zaraz z Lazem się zacznę tłuc
//Re: Sawanna
*Wyrzucił gołą kość i oderwał sobie drugi udziec. Zastanawiał się która z lwic wygra i czy jest w ogóle sens je teraz zatrzymywać.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Sawanna
*Nie wypuszczając z żelaznego uścisku Brey na chwilę groźnie na Mvuto* Ty lepiej siedź z dala na zadzie, bo w pakuję Ci pazury do gardła!
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

