Sawanna
Re: Sawanna
// Don Juanie xD//
Idę, idę... *Nie rozumiał tylko, że choć oddał jej większość przyszłej zdobyczy... to... nasłuchał się, jakie to niemiłe*
Idę, idę... *Nie rozumiał tylko, że choć oddał jej większość przyszłej zdobyczy... to... nasłuchał się, jakie to niemiłe*
-
Enigma
Re: Sawanna
*kobiet nie ogarniesz. Kobiet się nie rozumie, je się po prostu kocha*
- Jakiś plan, cwaniaku?
- Jakiś plan, cwaniaku?
Re: Sawanna
Hmm... *Szybko coś przekalkulował* Czekaj tu i licz do dziesięciu... ja w między czasie je okrążę... jak doliczysz to rzucasz nie w ich stronę i usiłujesz którąś dorwać... ja w tym samym czasie odetnę im drogę ucieczki...
-
Enigma
Re: Sawanna
*skrzywiła się*
- Sam chcesz im odciąć drogę? Czy ktoś tu aby nie przecenia swych zdolności? No ale... Jeden, dwa... *zaczęła niespiesznie liczyć, obserwując cały czas poczynania samca*
- Sam chcesz im odciąć drogę? Czy ktoś tu aby nie przecenia swych zdolności? No ale... Jeden, dwa... *zaczęła niespiesznie liczyć, obserwując cały czas poczynania samca*
Re: Sawanna
Same sobie jej nie odetną... *Pędzi szykując się do tego, co ma się wydarzyć*
-
Enigma
Re: Sawanna
- Dziewięć... *liczy, ciągle patrząc na poczynania samca. Za chwilę kluczowy moment, nie ma czasu na pomyłki*
Re: Sawanna
*Rusza w stronę stada zebr z zamiarem odcięcia im drogi/spłoszenia ich... ma nadzieję, że Enigma właśnie ruszyła w ich stronę.*
Re: Sawanna
*Ktoś nagle pojawia się atakując z innej strony stada zebr. Lwica powaliła jedną ze sztuk i mocno ją trzymając pazurami czekała aż stado przebiegnie*
-
Enigma
Re: Sawanna
*spłoszone stado mknie prosto w stronę białej kocicy*
- Pięknie! *rzuca się do ucieczki. Chowa się za głazem, po czym łapie za kopyto jedną z przeskakujących nad nim sztuk, powalając kopytne na ziemię*
- Pięknie! *rzuca się do ucieczki. Chowa się za głazem, po czym łapie za kopyto jedną z przeskakujących nad nim sztuk, powalając kopytne na ziemię*
Re: Sawanna
*Zauważa sukces Enigmy... ale i kątem oka zobaczył Korę...* No to już nie żyję... *Pada plackiem w miarę wysokiej trawy z nadzieją, że Kora go nie zobaczyła*
-
Enigma
Re: Sawanna
*walczy z miotającym się zwierzakiem*
- Jasne, faceci, nigdy nie ma ich tam, gdzie są potrzebni *klnie pod nosem, mocując się z dość pokaźną zebrą*
- Jasne, faceci, nigdy nie ma ich tam, gdzie są potrzebni *klnie pod nosem, mocując się z dość pokaźną zebrą*
Re: Sawanna
*Powoli czołga się za kamień, za którym jest Enigma.*
-
Enigma
Re: Sawanna
- Mosze bysz mi pomuk? *niewyraźnie mamrocze, usiłując zadusić zebrę. Enigma była dobrym łowcą, ale zebra jakaś taka... no nie chciała współpracować XD *
Re: Sawanna
*Przychodzi na sawannę rozglądając się. Tumany kurzu wskazują na czyjąłś nadmierną aktywność. Podchodzi spokojnie w pobliże tego miejsca. Kilka zebr mija go po bokach. Po chwili lew zauważa Breye, Korę i Mvuto. Podchodzi bliżej, ale milczy.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Sawanna
*Gdy był blisko rzucił się na ową zebrę. W czasie skoku syknął cicho* Moi tu są... *I złapał zebrę pazurami za szyję... wisząc na niej*
Re: Sawanna
//ha ha ha xD//
*Gdy stado nieco się oddaliło wyraźnie spłoszone, wgryzła się w kark ofiary i gdy tamta wydała ostatni kwik, zlubością wylizała spływającą po niej krew. Wtem dostrzegła jakiś jasny kształt. Jakaś nieznana lwioziemska lwica również polowała. Zmrużyła oczy nieufnie.*
*Gdy stado nieco się oddaliło wyraźnie spłoszone, wgryzła się w kark ofiary i gdy tamta wydała ostatni kwik, zlubością wylizała spływającą po niej krew. Wtem dostrzegła jakiś jasny kształt. Jakaś nieznana lwioziemska lwica również polowała. Zmrużyła oczy nieufnie.*
-
Enigma
Re: Sawanna
*zakleszczyła szczęki na krtani ofiary, która wydała ostatnie tchnienie, a szarpanie z jej strony ustało*
- Co teraz? *szepnęła, spoglądając niepewnie w stronę samca. Ukryła się bardziej za skałą, by ewentualni wygnańcy jej nie dostrzegli*
- Co teraz? *szepnęła, spoglądając niepewnie w stronę samca. Ukryła się bardziej za skałą, by ewentualni wygnańcy jej nie dostrzegli*
Re: Sawanna
*Jedna z zebr podbiegła zbyt blisko. Lew wyciągnął łapę w bok. Zwierzę samo nadziało swoją szyję na pazury, stanęło dęba i upadło brzuchem do góry. Kocur zbliżył się i popatrzył w martwe oczy ofiary.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
-
Enigma
Re: Sawanna
// ninja lion!
//
*kątem oka dostrzegła Laza*
- Psiakrew! *syknęła*
- Król. *powiedziała szeptem do Mvuta*
- Ale się porobiło...
//*kątem oka dostrzegła Laza*
- Psiakrew! *syknęła*
- Król. *powiedziała szeptem do Mvuta*
- Ale się porobiło...
Re: Sawanna
*Odprowadziła podejrzliwym wzrokiem nieznajomą, lecz zaraz spostrzegła Lazaretha.* Witaj. *przywitała się spokojnym tonem*
Re: Sawanna
Zachowuj się jakby nigdy nic... ja udam, że Cię teraz spotkałem, i że chcę odebrać Ci zdobycz... ale poczekam aż się najesz... wówczas stwierdzisz, że szkoda Ci czasu na Wygnańca i sobie stąd pójdziesz... w ten sposób zminimalizujesz ryzyko ataku na siebie... w razie czego, jakby Laz robił problemy... on się mnie tak naprawdę boi...
Re: Sawanna
Witaj. *Odpowiedział do kuzynki.* Witajcie i wy Mvuto i Brey. Widzę że urządzacie sobie tu polowanko?
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
-
Enigma
Re: Sawanna
*zaśmiała się histerycznie słysząc, że król boi się byle wygnańca*
- A jeszcze niedawno tak się zapierałeś, że będzie okej. Nie, nie będę tchórzyć, sorry, rozegraj to inaczej *posłała mu nienawistne spojrzenie, a efekt ten dodatkowo spotęgował pysk, umorusany krwią niewinnej zebry. Słysząc słowa króla, skinęła łbem*
- Dzień dobry, Wasza Wysokość. *wyszła zza skały, pewnie podążając ku Lazowi i Korze*
- A jeszcze niedawno tak się zapierałeś, że będzie okej. Nie, nie będę tchórzyć, sorry, rozegraj to inaczej *posłała mu nienawistne spojrzenie, a efekt ten dodatkowo spotęgował pysk, umorusany krwią niewinnej zebry. Słysząc słowa króla, skinęła łbem*
- Dzień dobry, Wasza Wysokość. *wyszła zza skały, pewnie podążając ku Lazowi i Korze*
Re: Sawanna
O_O... eee... nie wiedziałem... że jest taki spo... no tak... wiatr wieje w jego stronę...
No to super... Skoro tak... to ja tu sobie może chwilę poczekam... *Zaczyna jeść nogę zebry*
//
ostatni posiłek
//
No to super... Skoro tak... to ja tu sobie może chwilę poczekam... *Zaczyna jeść nogę zebry*
//
ostatni posiłek
//-
Enigma
Re: Sawanna
*skłoniła łbem Lazowi, po czym spojrzała nieufnie na lwicę*
- Breyta, dla znajomych Brey. *skłamała po raz kolejny*
- Breyta, dla znajomych Brey. *skłamała po raz kolejny*
Re: Sawanna
*Odwróciła się w stronę kamienia unosząc jedną brew. A więc nos jej nie zawiódł. Z jadowitym rozbawieniem usiadła, po czym powiodła chłodnym spojrzeniem po Brey, nie zaszczycając jej odpowiedzią*
Re: Sawanna
Mówiłem już że nie musisz mi się kłaniać. *Powiedział do Brey.* Smacznego...*Wywarczał do Mvuta "Udław się grubasie."-dodał w myślach.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Sawanna
*słysząc ton Laza powstrzymała złośliwy uśmiech, chętnie dzieląc z nim tę myśl*
Re: Sawanna
*Przestał jeść słysząc słowa Laza... domyślał się, co mógł sobie pomyśleć...*
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

