Czarne Jezioro

Terytorium Wygnańców.
Awatar użytkownika
Kora
Były członek forum
Posty: 1832
Rejestracja: 29 gru 2010, 21:24
Lokalizacja: Kisiel-land

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Kora » 23 maja 2011, 14:52

*przekręca za nimi ostentacyjnie oczami i ziewa znowu. Patrzy ponuro w ciemną wodę.* Znudziło mis się siedzieć w domu. Idę na Granicę. *podniosła chude ciało i pobiegła wzdłuż brzegu*
//zt//
http://i55.tinypic.com/aorxgz.jpg Kora's rules! Again.... ;3
Avatar by Laura-comics ;3

Awatar użytkownika
Aria
Posty: 815
Rejestracja: 02 lut 2011, 20:04
Lokalizacja: Nie próbuj.

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Aria » 29 sie 2011, 16:19

*przyszła tu, już prawie mdlejąc, rana na karku strasznie bolała a lewą przednią łapą prawie w ogóle nie mogła już ruszać* Jeszcze trochę, muszę znaleźć tę roślinę, wrócić do jaskini i wtedy zobaczymy co będzie dalej..*chodziła dookoła jeziora szukając rośliny* "Sięgać ci będzie mniej więcej do brzucha, ma małe, drobne listki na łodyżce i cztery małe gałązki przy kwiecie, który jest koloru czerwonego, ma sześć płatków i długie pręciki."*zacytowała słowa Laza i rozejrzała się jeszcze raz*Jest!! *zawołała triumfalnie, podeszła do kwiatu i zerwała go* a teraz z powrotem do jaskini *powiedziała zmęczona*

//zt//
Av by Laura Comics

Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.

Awatar użytkownika
Asmodeusz
Posty: 291
Rejestracja: 06 wrz 2011, 17:04
Lokalizacja: Zła Ziemia.

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Asmodeusz » 08 wrz 2011, 13:13

*powoli, zupełnie niespiesznie, zjawia się tu oto nasz bohater: Asmodeusz. Jego sylwetka niczym cień przemknęła pomiędzy rzadkimi, suchymi krzewami, a łapy jego stawiane na spękanej glebie bez najmniejszego szmeru przywiodły go nad samo "Czarne Jezioro" . Skrzywiony wyraz pyska nader wyraźnie sygnalizował, iż nie jest on lwem szczególnie zadowolonym ze stanu tutejszej 'wododajni'. Pokręcił z dezaprobatą łbem, padając twardo na ziemię, tak, że jego tylna część ciała była bliżej owego bajora. Dobra, krótko mówiąc: tyłem do niego, o!*
Jestem sobie Camille || Enigma... Znaczy... To moja MĘSKA postać! ;3

Autor fursony: http://kamilionheart.deviantart.com/
MAM ZEZWOLENIE, jakby ktoś pytał. O link pytać w pw, skoro nie wierzysz na słowo.

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 08 wrz 2011, 13:44

* Czarna lwica o lazurze oczu pojawiła się tu zaledwie parę chwil po Asmodeuszu. Idąc flegmatycznym chodem, przyglądała się niezbyt malowniczemu terenowi. Mimo niezbyt urodzajnych widoków, czuła w głębi serca spokój i radość z tego, że dotarła w końcu do swej ojczystej ziemi. Pomimo tego, iż nie urodziła się nawet w pobliżu Pustkowi, to od pierwszej chwili, kiedy tu przybyła, przybrała sobie to miejsce za swój prawdziwy dom. Obszar ten, mimo iż nie był idealny pod względem wizualnym, jak i życiowym, dla Czarnej stanowił pewnego rodzaju raj. Dlaczego? Tego nie wiedziała do końca nawet sama Shavire. Po prostu czuła to w całej swej postaci i już. Głupie tłumaczenie? Być może, ale opinie innych nigdy specjalnie nie interesowały Shav. Tak więc szła sobie mozolnie, podziwiając niezbyt piękne krajobrazy okolic Czarnego Jeziora, zupełnie nieświadoma obecności biało-czarnego samca, do czasu, aż go nie ujrzała kilka metrów dalej, leżącego z cierpiętniczą miną, tylną częścią skierowaną w stronę bajo...ekhem, jeziora. Teraz nawet najmniej uzdolniony w czytaniu emocji z pyska zwierz, odgadłby niemal bezbłędnie wyraz mimiki Czarnej. A była ona mieszanką złości, irytacji i wszechogarniającego rozdrażnienia. Lwica bądź co bądź postanowiła powiadomić lwa o swojej obecności i czystych zamiarach. Podniósłszy nieznacznie łeb ku górze, wydała z siebie niski, ciągły pomruk*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Asmodeusz
Posty: 291
Rejestracja: 06 wrz 2011, 17:04
Lokalizacja: Zła Ziemia.

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Asmodeusz » 08 wrz 2011, 16:18

*a ten nie drgnął. Znaczy leżała nadal, jakby na zbawienie czekając... zbawienie... Asmodeusz... cóż, oksymorony są fajne xD. Uniósł jedynie ślepia, wlepiając swe bursztynowe wejrzenie w lwicę. Nie był tu długo, prawda. Nie znał nikogo - to też. A jednak nie rwał się do zawierania nowych znajomości, toteż wymamrotał pod nosem, jakby do samego siebie*
- Ave. *tak, jakby w ogóle przejął się tym, że nie jest tu sam. Machnął jeno ogonem, uderzając nim o spierzchniętą ziemię, a wyraz jego pyska nabrał jakby cienia zainteresowania. jednakże czy było to spowodowane obecnością Czarnej? Niekoniecznie, generalnie w nosie miał kazdego, kto nie był nim*
Jestem sobie Camille || Enigma... Znaczy... To moja MĘSKA postać! ;3

Autor fursony: http://kamilionheart.deviantart.com/
MAM ZEZWOLENIE, jakby ktoś pytał. O link pytać w pw, skoro nie wierzysz na słowo.

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 09 wrz 2011, 13:52

* Nie odpowiedziała na powitanie. Bez żadnego słowa pożegnania czy też innych, względnie zbytecznych w jej mniemaniu gestów, zaczęła się oddalać od miejsca, w którym istniał obecnie lew. Nie obchodziło ją nic a nic, co samiec sobie o niej pomyśli. O ile pomyśli. Szczerze mówiąc, nie uważała, że należy on do grupy lubiącej wykonywać tą czynność, ot zwyczajny, nietowarzyski gbur, jakich wielu ostatnimi czasy. Miała go kolokwialnie mówiąc gdzieś. Równie dobrze mógłby nie istnieć, dla niej to nie stanowiłoby żadnej różnicy. Tak więc, zabrawszy swoje cne cztery litery, podreptała tym samym mozolnym krokiem, co przyszła w przestrzeń mieniącą się przed nią. Mina jaka jej przy tym towarzyszyła, zdawała się mówić "nie przeszkadzać, kontakt z tą osobą grozi trwałym urazem". I poszła.*
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 27 wrz 2011, 20:41

*Przybył i spoczął na uboczu z dala od jakichkolwiek istot żywych*
- Ach, tutaj zawsze było spokojniej i ciszej...
*westchnął*
- ...grobowo wręcz.
*mruknął uśmiechając się do siebie*
All in all you're just another brick in the wall

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 27 wrz 2011, 20:46

- I dlatego tak bardzo lubię to miejsce *dodała, stanąwszy obok Niego*.
* Rozejrzała się czujnym spojrzeniem po okolicy. Żadnego śladu kogokolwiek. Nawet ducha. Uśmiechnęła się kącikami warg, co było oznaką dobrego humoru*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 27 wrz 2011, 20:56

*A więc przyszedł czas na pytania...*
- Hmm czy twoje zniknięcie było związane z tym o kim nie zdążyliśmy pomówić?
*Spojrzał się na Shav poważnym wzrokiem, lekko zdradzając zaciekawienie*
All in all you're just another brick in the wall

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 27 wrz 2011, 21:02

* Zmarszczyła brwi*.
- Mam coś ostatnio kiepską pamięć, w związku z czym rada bym była, gdybyś przypomniał mi o kim w ogóle rozmawialiśmy.
* Uśmiechnęła się niewinnie, kręcąc z lekka łbem*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 28 wrz 2011, 20:40

*Trochę się zmieszał*
- Ehmm o ojcu Raise i Ombre.
*Obserwował ją bacznie*
- Swego czasu powiedziałaś, że wyjaśnisz mi co nieco...
All in all you're just another brick in the wall

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 29 wrz 2011, 12:19

- Ach, tak...* uśmiechnęła się pobłażliwie do lwa, zaraz potem jednak spoważniała*.
- Mimo iż nie za bardzo uśmiecha mi się gadać o tym tępym cwelu, którego z całych sił pragnęłabym wyszarpać z pamięci, to jednak nie złamię danego słowa i opowiem Ci o nim.
* Zajęła wygodną pozycję siedzącą tuż naprzeciw lwa. Spojrzała na niego spod lekko opadniętych powiek i z pewnym ociąganiem zaczęła mówić. Lekki wiaterek fruwał wesoło po terenie, figlarnie mącąc sierść obydwu drapieżników. Idealnie gładka tafla mętnej wody, która do tej pory pozostawała w bezruchu, poruszyła się niespokojnie. Wiatr uformował na jej powierzchni niegroźne fale, które z perspektywy uważnego obserwatora wyglądały niczym łuski jakiegoś prehistorycznego gada*.
- Uwabi był przystojnym lwem o harmonijnej budowie ciała oraz niesamowicie długiej, gęstej karmelowej grzywie której to niesforne kosmyki zawsze opadały mu na ciekawskie świata szaro-niebieskie ślepia. Miał miękką i lśniącą kremową sierść, bardzo zadbaną. Wyraz jego pyska był zawsze wesoły i sympatyczny. Do czasu... * Wiatr przybrał na sile, zagłuszając ją. Czarna pochyliła się ku lwu, żeby ten słyszał jej dalsze słowa* - Uwabi nie pochodził stąd. Mieszkał kilka ładnych kilometrów od naszej wschodniej granicy. Był samotnikiem. Przywędrował w te tereny nękany przez głód. Przynajmniej tak mi to na początku tłumaczył. Nie byłam mu przychylna przy pierwszym spotkaniu. Przyznam się, że o mały włos go nie ukatrupiłam. Nie wiem, co mnie wtedy odwiodło od tego, ale teraz najchętniej to 'coś' bym rozerwała na strzępy.
* przerwała na chwilę *
- Wyznał mi potem, że był szczerze zdumiony moją siłą i taktyką walki. Zaproponował, że dołączy do naszego stada. Wyśmiałam go i nakazałam dosadnie, żeby opuścił te tereny, bo w przeciwnym razie zginie, czy to z mojej czy innego lwa łapy, po czym odeszłam. W skrytości ducha wiedziałam, że nie posłucha. I miałam rację, gdyż już za kilka dni znów go spotkałam. Było to niedaleko od tego miejsca. Spożywał jakąś mizerną padlinę w cieniu żylastego kikuta drzewa. Rany zadane przeze mnie wyglądały doprawdy imponująco. Zdziwiłam się, że od nich nie padł. O dziwo, uśmiechnął się, kiedy mnie ujrzał. Zbił mnie tym z pantałyku. Spodziewałam się innej zupełnie reakcji, tymczasem on zagadał do mnie. Nie byłam zbytnio chętna do konwersacji z moją niedoszłą ofiarą, ale jakoś się złożyło, że zaczęliśmy rozmawiać. I to był mój jeden z większych błędów... * Czarna umilkła, wpatrując się niemrawo w zachmurzone niebo*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Mara
Posty: 535
Rejestracja: 15 maja 2011, 15:40

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Mara » 29 wrz 2011, 14:58

*Przychodzi do jej znajomego miejsca.Czuje się tu dobrze.Lepiej niż na Lwiej Ziemi*
Avek by Laura-comics
Biegam bardzo szybko na 3/4 prędkości geparda. (Jest to sporo szybciej niż biega lew).
http://laura-comics.deviantart.com/art/ ... -264359841
Jestem sobie Królowa Ziewania xd
Dawny nick: Nela

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 29 wrz 2011, 17:13

*Również rzucił okiem na niebo i jakby w jego stronę westchnął*
- Ehhh to się zwykle od rozmowy zaczyna. Nie mnie to oceniać ale to musiał być niezły agregat skoro Ci w głowie zamieszał.
*Spojrzał się na nią kontrolnie czy aby nie próbuje mu zrobić krzywdy*
All in all you're just another brick in the wall

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 29 wrz 2011, 18:54

// Helbi, czuję się jak rodowity, nieobliczalny krzywdziciel stworzeń żywych przez Ciebie xD //

* Zaczerpnęła powietrza w nozdrza, po czym wypuściła je powoli z wyraźnym pomrukiem*.
- Tak, to prawda * powiedziała po chwili wahania* - Po pewnym czasie przekonał mnie do siebie. Przez pierwsze miesiące było nam cudownie, ale gdy zaszłam w ciążę... Uwabi zmienił się diametralnie. Jego troskliwość i czułość wyparowały niczym woda w jeziorze w okresie suszy *spojrzała ponownie na lwa. W jej wzroku nie dało się wyczytać emocji* - Później okazało się, że udawał. Wyjawił mi, że związał się ze mną tylko po to, żeby mieć ze mną silne potomstwo, które pomogłoby mu w przejęciu władzy w jakimś jego byłym królestwie. Tak, był królem, ale jego brat wygnał go, zwyciężając z nim wcześniej w pojedynku. Razem z nim odeszła jego partnerka, ponoć znacznie słabsza ode mnie, dorastający syn i kilka innych lwic. Zatrzymali się na jakimś zadu... znaczy na jakimś opustoszałym terenie. On opuścił ich tylko po to, żeby spatrolować dalszy obszar, czyli nasz. Kiedy pokonałam go w pojedynku, doznał olśnienia. Postanowił ze mną pozostać do momentu, aż zdoła mnie przekabacić i zajdę w ciążę. Wyjawił mi to w połowie mojego stanu brzemiennego. Wściekłam się, ale wiedziałam, że nie dam mu rady. Nie w tamtym czasie. Byłam zbyt osłabiona, jednak dobry los mi sprzyjał. Na kilka dni przed porodem zdołałam mu uciec w centralną część naszego terytorium, mimo to mnie wytropił. Podczas porodu w Opuszczonej Wiosce, odnalazł mnie i zaatakował. Jednak przybyli inni i odpędzili go. Był wściekły. Nie odpuścił jednak. Dalej na nas polował, mało tego, sprowadził swoje stado, które jakimś cudem liczyło więcej niż kilka lwic. Nie chciałam tłumaczyć wszystkiego Wam, moim pobratymcom, a więc zabrałam dzieci i przeprowadziłam się niedaleko, wiedząc, że pójdzie moim śladem. Nie myliłam się. Kiedy tylko nadarzyła się okazja, postanowiłam się zemścić za tak wiele dni poniżeń i bólu. Za pomocą przynęty skierowałam go nad krawędź wąwozu. Tym razem nie miałam ograniczeń. Jego koniec był okrutny i bolesny, ale bardzo dla mnie satysfakcjonujący. Nie, nie zepchnęłam go ze skały, przynajmniej nie od razu. Wdałam się z nim w krótką potyczkę. Najpierw rozorałam mu gardziel pazurami i pozbawiłam drugiego oka, gdyż pierwsze stracił w wiosce. Następnie wykonałam sprytny zwód i sam spadł. Dopiero później się okazało, że całość obserwowała jego partnerka, syn i reszta stada. Poprzysięgli mi zemstę, ale w sumie nie przejęłam się nimi zbytnio. W tym okresie liczyły się tylko moje dzieci. Siedziałam do tego czasu w niewielkiej dżungli. Dobrze mi się powodziło, nie powiem. Te miernoty zgubiły mój ślad po kilku dniach i miałam błogosławiony spokój. Kocięta dorastały, uczyły się polować i walczyć, aż w końcu mój syn postanowił wyruszyć w samotną wędrówkę do swej ojczystej ziemi, choć w sumie mu się nie dziwię. Też było mi tęskno do tego miejsca, no i oczywiście do Was * uśmiechnęła się blado, spoglądając na lwa* - Wyruszyłam w ślad za nim. Raise postanowiła zostać w dżungli. Nie bałam się o nią nic a nic, umie sobie poradzić w trudnych warunkach, a poza tym jest bezpieczna tam, gdzie jest. Zawitałam więc w te tereny za mym niepokornym synem, może miałeś go okazję spotkać, hm? Na szczęście ani on ani moja córka nie są podobni do swego ojca, przynajmniej nie w stopniu, który by mnie martwił * zrobiła krótką pauzę, po czym zmieniła tor tematu na ten pierworodny * - Udawi...Był z niego niezły aktor, muszę mu to przyznać. Zdołał mnie omotać w tak podstępny sposób i w tak perfidny okłamać. Jego prawdziwej osobowości nie powstydziłby się nawet żądny ciągle krwi Wygnaniec. Był potworem w skórze lwa. Cieszę się, że się go pozbyłam. Niestety, nie poszło mi tak dobrze z jego stadem, dowodzącym teraz przez partnerkę tego gnoja. Doszły mnie słuchy, że grupka lwów pałęta się po tych terenach. Sądzę, że to mogą być oni. Podzielili się na mniejsze grupki i mnie szukają. Biedne sieroty nie wiedzą, że to ja będę na nich teraz polować. * na jej pysku zagościł potworny, złośliwy grymas, który po krótkiej chwili ustąpił miejsca bezczelnemu uśmieszkowi*.
- Tak więc, Helbi, znasz teraz całą moją historię. Poznałeś mojego 'partnera', moje błędy, moją wciąż gorącą nienawiść i mój cel... * słowo "partner" wypowiedziała z nieukrywanym obrzydzeniem na pysku, gdy skończyła swoją wypowiedź, uśmiechnęła się kącikami warg do czarnego lwa i umilkła*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Raise

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Raise » 29 wrz 2011, 19:19

*przybyło i tu ten, małe, nierozgarnięte, i cofające się w rozwoju dziecko. Podeszło do matki, usiadło przy niej i ogarnęło wzrokiem otoczenie.*

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 29 wrz 2011, 19:25

* Spojrzała na córkę i zamrugała kilka razy powiekami w geście lekkiego zdziwienia*.
- Widzę, że postanowiłaś dołączyć do mnie i swego brata, Raise.
* Uśmiechnęła się dobrotliwie do swej potomkini i czule polizała ją po pyszczku, okazując tym samym swe matczyne uczucia*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 29 wrz 2011, 19:28

*Uśmiechnął się ponuro*
- Cóż jeśli te łachudry tu dojdą to wiedz, że Ci pomogę wskazać im wyjście.
*Spojrzał się na Raise*
- Oooo no proszę siostra Ombre... Nie miałem chyba jeszcze przyjemności.
All in all you're just another brick in the wall

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 29 wrz 2011, 19:34

- Dziękuję, Helbi. Z przyjemnością przyjmę ofiarowaną przez Ciebie pomoc.
* Powiedziała niemal bezgłośnie, przenosząc swój czujny wzrok na lwa, uśmiechając się przy tym lekko*.
- Raise, widziałaś po drodze gdzieś może swego brata? Zawieruszył się mi.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 30 wrz 2011, 16:55

*Przeniósł wzrok na Shav, a następnie na jezioro*
- Ale się tu namieszało... Słyszałaś już chyba o tym, że nie doszły król jaśnieoświeconych został wygnańcem. Ciekaw jestem co na to powie Hale...
*Uśmiechnął się pod nosem*
All in all you're just another brick in the wall

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 30 wrz 2011, 17:01

- Tak, słyszałam * odparła beznamiętnie * - Mało tego, oprowadzałam go nawet po terenach i zapoznawałam z wielce okrutnymi zasadami tu panującymi... Nasz regencik musi się jeszcze wiele nauczyć *uśmiechnęła się z kpiną, mając przed oczyma postać Mvuto*.
- Hale z pewnością będzie chciała utrudnić mu życie, czyli nic nowego * wzruszyła ramionami*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 30 wrz 2011, 17:17

*Spojrzał się na Shav z lekkim zdziwieniem*
- Och to on już jest zapoznany z terenem... Hmm no nie wiem, nie podoba mi się to. On mi się nie podoba, nie pasuje tu. Niech idzie do wyzwoleńców.
*Spochmurniał*
Bycie wygnanym wcale nie nobilituje do bycia jednym z nas...
*Dorzucił zjadliwym tonem*
All in all you're just another brick in the wall

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 30 wrz 2011, 17:20

- Spokojnie, Helbi * zwróciła się spokojnym głosem do lwa*.
- Akurat to świetnie rozumiem i podzielam Twoje zdanie, ale musimy to wytrzymać. * rzekła niby od niechcenia* - On może się nam jeszcze do czegoś przydać.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 30 wrz 2011, 17:27

- O tak, nie znam nikogo lepszego do prowokacji... albo żywej przynęty.
*Uśmiechnął się obleśnie po czym spoważniał*
- Ale jakby się głębiej zastanowić, to rzeczywiście on ma potencjał powiedzmy "polityczny".
*Znów badawczo spojrzał się na Shav*
- Masz co do niego jakieś plany?
All in all you're just another brick in the wall

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 30 wrz 2011, 17:34

- Dopiero wstępne zarysy.
* Odpowiedziała zgodnie z prawdą *.
- Na razie trzeba poczynić kroki, żeby nasz nowy nabytek poczuł się tutaj pewnie, by w niedalekiej przyszłości mógł odpłacić nam za gościnę i dobre serce.
* W jej oczach zalśniły diabelskie ogniki, poprzedzone pojawieniem się na pysku przebiegłego uśmiechu. Wiatr osłabł na sile, aż w końcu całkowicie ustał. Falująca tafla jeziora zrobiła się gładka i niebywale spokojna. Wszędzie panowała cisza, jak makiem zasiał*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 30 wrz 2011, 17:41

*Rozejrzał się wokół*
- Dziwną mamy dziś pogodę...
*Ponownie skierował wzrok na Shav*
- Ja bym mu jednak nie powierzał zadań w których kluczową rolę gra zaufanie. Owszem można spróbować zmusić go by zaciągnął dług wdzięczności... ale to tylko asekuracja.
All in all you're just another brick in the wall

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 30 wrz 2011, 17:49

- Tak, dzisiejsza aura jest bardzo kapryśna.
* Odpowiedziała, patrząc gdzieś w dal*.
- Nie jestem głupia, Helbi.
* Prychnęła*.
- Sęk w tym, że Mvuto ma żal do Lazaretha, że ten potraktował go niesprawiedliwie. Widzisz, obecny władca Lwiej Ziemi wplątał się w romans z jakąś Wyzwolenką. Nasz regencik przymykał na to oko, ale kiedy wydało się, że nasze Słonko Peru spotyka się z jedną z naszych, Lazareth go wygnał. Co więcej, chodzą słuchy, że owa lwica jest ponoć siostrą monarchy Lwiej Ziemi... * uśmiechnęła się przebiegle*.
- Zastanawiam się, w jaki sposób wykorzystać głęboką ranę w sercu 'naszego drogiego przyjaciela'.
* Spojrzała czujnie na lwa, uśmiechając się znacząco*.
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 30 wrz 2011, 20:08

*Uśmiechnął się przymilnie*
- Shav, gdybym twierdził że jesteś głupia już byłbym martwy.
*Przybrał wyraz twarzy przebiegłego lokaja*
- Cóż, chyba można by było z pożytkiem wykorzystać te mezalianse...
All in all you're just another brick in the wall

Awatar użytkownika
Shavire
Posty: 2099
Rejestracja: 01 sty 2011, 21:21
Lokalizacja: Przycmentarna Paryja xD

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Shavire » 30 wrz 2011, 20:15

* Zaśmiała się cicho, szczerze rozbawiona*.
- Słuszna uwaga, przyjacielu.
* Rzekła, przymykając lekko powieki*.
- W istocie, tylko trzeba wszystko dobrze rozegrać...
Ciemna strona mocy jest potężna!

Obrazek

Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre

Awatar użytkownika
Helbi
Były członek forum
Posty: 586
Rejestracja: 08 maja 2011, 18:16

Re: Czarne Jezioro

Postautor: Helbi » 30 wrz 2011, 21:10

- Och tak, trzeba...
*wypowiedział te słowa jakby w przestrzeń i zamyślił się patrząc na jezioro*
All in all you're just another brick in the wall


Wróć do „Pustkowia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości