//Sawanna
Re: Sawanna
Na przykład jakie? Możesz też mi powiedzieć, bo jestem trochę młodszy... //
//
//Re: Sawanna
- Najwyżej rok albo dwa * prychnęła, starając się skrzętnie ukryć urazę * - Ale skoro teraz podchodzimy do siebie na gruncie neutralnym, to zgoda, powiem Ci, czego dowiedziałam się podczas przebywania wśród Wygnańców o takich niecodziennych przyjaźniach. Zapewne znasz historię Kiary i Kovu, hmm? Powiem Ci, iż w historii naszych stad istniało jeszcze kilka takowych 'związków', jedne bardziej, inne mniej udane. Szczęśliwie zakochani, chcąc pozostać razem zazwyczaj zmuszeni byli uciekać w popłochu przed oboma stadami, chyba domyślasz się czemu? Potem słuch po nich ginął, ale obstawiam, że zakładali oni własne stada hen daleko, chyba, że któreś z partnerów znalazło sobie po drodze jakiś ciekawszy materiał na drugą połowicę, to wtedy cóż... * przerwała, uśmiechając się znacząco * - O ile mi wiadomo, była w historii jedna jedyna para, która za swój czyn przypłaciła życiem. On był jednym z królewskich kuzynów, ona szarą Wygnanką, prowadzącą zwykły żywot. Abhasi i Kasheia. Ich pierwsze spotkanie było ciekawe... On popołudniową porą wybrał się na polowanie. Dość głupi pomysł z uwagi na gorąc wtedy panujący, ale jakimś cudem udało mu się pochwycić nowo narodzone cielę gnu, a ona mu je w swej prostocie zwinęła. Potem jeszcze kilkakrotnie w swym żywocie się spotykali, aż w końcu poczuli do siebie to 'coś' i postanowili wziąć ślub. Happy end? Nie powiedziałabym. Podczas któregoś spotkania przyuważyła ich jedna ze stron - Wygnańcy, reszty możesz się domyślić, ale żeby zanadto nie obciążać Ci i tak już przemęczonego rozumku, opowiem Ci, co nastąpiło dalej. Wygnańcy zastawili pułapkę. Podstępem zwabili królewskiego kuzyna na swoje ziemie pod pretekstem, że jego ukochana czeka na niego w pobliskiej jaskini. Oczywiście był to blef i obficie polała się książęca krew. Biedna Kasheia, gdy dowiedziała się o śmierci ukochanego, psychicznie nie wytrzymała i popełniła samobójstwo, choć nie wykluczam możliwości, by jej ktoś w tym pomógł. Tak czy owak zapłacili życiem i zostali obwołani zdrajcami, oczywiście przez jedną stronę, bo Lwioziemcy byli przekonani, iż Abhasi opuścił Lwią Ziemię ze swoich egoistycznych pobudek i taki stan rzeczy trwa w sumie do dziś. Jesteś pierwszym Lwioziemcem, który słyszy tę historię, choć to tylko skrócona wersja, ale nie obrazisz się na mnie za to, hm? * uśmiechnęła się niewinnie, mrużąc ślepia przed słońcem*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
Do czego to dochodzi... *Robi minę jak na tej emocie
*//Tak na poczekaniu to wymyślasz?//
Re: Sawanna
- Dokładnie... * sapnęła, przysłaniając oczy łapą *
// Aha ;d Mam nadzieję, że nie popełniłam tym wykroczenia?xd//
// Aha ;d Mam nadzieję, że nie popełniłam tym wykroczenia?xd//
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
A co z Twoim okiem?
//Skąd, to bardzo dobrze, że tyle piszesz
Godne jest pochwały
//
//Skąd, to bardzo dobrze, że tyle piszesz
Godne jest pochwały
//Re: Sawanna
- To jeszcze dłuższa historia niż ta przed chwilą, a to z powodu takiego, iż swój początek miała jeszcze na trochę przed narodzinami Raise i Ombre, a trwa aż do dnia dzisiejszego * westchnęła trochę tym wszystkim znudzona* - Acz, jeśli Was to tak bardzo ciekawi, to spróbuję Wam ją opowiedzieć * położywszy w końcu swoje cielsko na ziemi, spojrzała wyczekująco na Kami i Mvuto*.
// Taa... Tyle, że są to historie, ot tak, ' na odczep się'
Żeby napisać dobre opowiadanie muszę mieć fazę i chęci
Ale dziękuję i tak //
// Taa... Tyle, że są to historie, ot tak, ' na odczep się'
Żeby napisać dobre opowiadanie muszę mieć fazę i chęci
Ale dziękuję i tak //Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
//
//
Mamy sporo czasu... chętnie posłucham...
//Mamy sporo czasu... chętnie posłucham...
Re: Sawanna
*Podchodzi do Mvuta i Shaw* Witam...moge się...przyłączyć? *Lekko zdziwiony, ostatnio Mvuto i on mają sporo kontaktów z wygnańcami*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Sawanna
Yyyy... tak jasne, siadaj i słuchaj...
Re: Sawanna
Coś nie tak? *Usiadł owijając ogon wokół łap* Jeśli wam przeszkodziłem, to pójde na jakieś polowanie
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Sawanna
* Zmierzyła chłodnym wzrokiem Laza, acz nic nie powiedziała. Ciekawe, ilu jeszcze ich tu przylezie? - zapytała samą siebie w myślach*.
* Już otworzyła pysk, by zacząć opowieść, kiedy nagle się powstrzymała*.
- Czy może ktoś za Tobą jeszcze szedł? * pytanie to zostało skierowane do Laza*.
* Już otworzyła pysk, by zacząć opowieść, kiedy nagle się powstrzymała*.
- Czy może ktoś za Tobą jeszcze szedł? * pytanie to zostało skierowane do Laza*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
*Uniósł jedną brew* Nie miałem zamiaru nikogo przyprowadzać wygnanko, sprawy regenta to nie moje sprawy, po prostu mi się nudziło więc postanowiłem do was dołączyć, chyba że moje towarzystwo jest naprawdę uciążliwe dla was *Mruknął do Shav*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Sawanna
Nie, raczej nie przeszkadzasz... a i w sumie lepiej jak ktoś z naszych tu jeszcze będzie...
Re: Sawanna
- I po co mi się z tego tłumaczysz, buraczana istoto? Wszak nie jestem żadną Twoją matką, siostrą, ciotką, ba, a nawet niańką * uśmiechnęła się kąśliwie * - Jak dla mnie wystarczyłaby sama odpowiedź 'nie'.
- Jeśli chcesz, to zostań, mi to nie przeszkadza, acz jeśli przypadkiem będziesz zechciał nas opuścić, to informuję, iż nie będę za Tobą tęsknić * powiedziała z wyraźną złośliwością w głosie*.
- Czyżbyś się mnie bał, Mvuto? * pytanie to skierowała do jasnego samca, unosząc przy tym jedną brew*.
- Jeśli chcesz, to zostań, mi to nie przeszkadza, acz jeśli przypadkiem będziesz zechciał nas opuścić, to informuję, iż nie będę za Tobą tęsknić * powiedziała z wyraźną złośliwością w głosie*.
- Czyżbyś się mnie bał, Mvuto? * pytanie to skierowała do jasnego samca, unosząc przy tym jedną brew*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
Nie, nie boję się Ciebie... *Przypomina sobie jak Shav, Helbi i Kora mu spuścili łomot* Ale przypuszczam, że mogą tu być jeszcze inni wygnańcy...
Re: Sawanna
- Zapewniam Cię, iż oprócz mojego syna raczej nikogo z wygnanych tu nie spotkasz * powiedziała, machnąwszy w powietrzu czarną kitą ogona*.
// A jak mi się tu przypadkiem jakiś Wygnaniec pojawi, to rzucę go na pożarcie Kiarobot0wi, o! //
// A jak mi się tu przypadkiem jakiś Wygnaniec pojawi, to rzucę go na pożarcie Kiarobot0wi, o! //
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
//Biedny(na) Kiarb0t mu(jej) nie przepuści XD//
Mam taką nadzieję... *Patrzył na nią oczekująco*
Mam taką nadzieję... *Patrzył na nią oczekująco*
Re: Sawanna
// I dobrze, nauczy się wykonywać polecenia Shav
//
- Nadzieja matką głupich, ale wszystkie swoje dzieci kocha * mruknęła, uśmiechając się kpiąco*.
- Początkiem historii, którą teraz Wam właśnie przedstawię, jest zwykły, pospolity letni poranek *zaczęła swą opowieść potężnym i barwnym głosem*.
// Pozwólcie, że będę się ociągać z pisaniem ;d //
//- Nadzieja matką głupich, ale wszystkie swoje dzieci kocha * mruknęła, uśmiechając się kpiąco*.
- Początkiem historii, którą teraz Wam właśnie przedstawię, jest zwykły, pospolity letni poranek *zaczęła swą opowieść potężnym i barwnym głosem*.
// Pozwólcie, że będę się ociągać z pisaniem ;d //
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
*Słucha uważnie opowieści Shav*
Re: Sawanna
* Podczas, gdy jego matka i jej znajomi urządzili sobie dzień opowiadania historii, on właśnie wybudził się ze snu. Powoli, niespiesznie otworzył jedno oko, potem drugie, a następnie przeciągnął się leniwie w przód i w tył, coby rozprostować kości. Potrząsnął swą młodocianą grzywą i... Nagle nabrał ochoty na przekomarzanie się. Żałował, że nie ma tu z nim Raise. Ona dopiero miała cięty język, zapewne cecha odziedziczona po matce, on sam w sobie był raczej zdystansowany i zamknięty wewnątrz siebie, co nie przeszkadzało mu zbytnio w funkcjonowaniu i drażnieniu się z siostrą, ale w poznawaniu nowych osobistości już tak. Ale wróćmy jednak do tematu, gdyż oto nagle nasz wspaniały lew w kolorze mąki dostał olśnienia! Już znalazł istotę, z którą przykładnie mógł się droczyć! Tak, była nią oczywiście Kami. Ombre, nie tracąc czasu, ruszył w drogę powrotną. Myśląc o postaci samicy, czuł gdzieś tam, głęboko w sercu dziwne uczucie. Przyjemne, pełne ciepła. Po raz pierwszy doznał czegoś takiego. W duchu miał nadzieję, iż jeszcze uda mu się spotkać tą niezwykłą lwicę, która w rzeczywistości była jego kuzynką*.
Multi Shav, tyle, że tu gram płeć męską ;3
Av:
Base: wolvesanddogs23 & Savu0211
Coloring: Shavire
Character: Shavire (c)
Av:
Base: wolvesanddogs23 & Savu0211
Coloring: Shavire
Character: Shavire (c)
- Nanaki
- Były członek forum
- Posty: 534
- Rejestracja: 01 maja 2011, 01:40
- Lokalizacja: S-c
- Kontaktowanie:
Re: Sawanna
Wstaje po czym rozgląda się i opuszcza Sawannę.
//zt//
//zt//
Re: Sawanna
* Samiec kroczył dziarsko, z widocznie wysoko uniesionym łbem. Pod nim szeleściła przygniatana ciężarem jego łap trawa, a wokół unosił się stosunkowo miły dla jego nozdrzy zapach afrykańskiego późnego popołudnia. Nie odczuwał tak drastycznie gorąca promieni słonecznych, jak inne lwy, z uwagi na to, że kolor jego sierści był biały, no może oprócz łap, które miały barwę smoliście czarną, tak samo jak jego grzywa i kita na ogonie. Dodatkową ochłodę stanowił dla niego wiatr, który co jakiś czas figlował wesoło między zielonozłotymi trawami. Zasadniczo było mu całkiem przyjemnie*.
Multi Shav, tyle, że tu gram płeć męską ;3
Av:
Base: wolvesanddogs23 & Savu0211
Coloring: Shavire
Character: Shavire (c)
Av:
Base: wolvesanddogs23 & Savu0211
Coloring: Shavire
Character: Shavire (c)
Re: Sawanna
*Ocknął się,popatrzał w górę i widzi że zbliża się do niego jakaś lwica. Nie wiedział że to Tani więc wyszedł z dziury i uciekł. W końcu zaczął myśleć że jest chory na mózg. Zaczął się martwić o siebie, Arię i nawet o Mvuto. Pobiegł na Cmentarz Słoni by to wszystko przemyśleć*
//zt//
//zt//
Użytkownik został zbanowany.
Re: Sawanna
*Zniknąwszy z pola widzenia Laza i Matesa spuścił głowę* I co ja teraz zrobię? Aria... możesz mnie przechować gdzieś parę dni, zanim coś wykombinuję?
Re: Sawanna
Pewnie, że mogę.. Przy okazji oprowadzę Cię po pustkowiach, chociaż nie ma zbytnio czego tam zwiedzać .. * Spuściła łeb* To wszystko moja wina ..
Av by Laura Comics
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Re: Sawanna
* Leżała schowana wśród traw, niczym się nie przejmując, kiedy nagle usłyszała głosy. Obydwa znajome. Zastrzygła uchem i powoli, spokojnie podniosła łeb na bezpieczną wysokość. Jej oczom ukazały się sylwetki Arii i Mvuta. Niezauważona, słuchała dalej z niemałym zainteresowaniem*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
Nie Twoja, a wyłącznie moja... mogłem Cię nie prowadzić pod samą Lwią Skałę... mogłem się upewnić, że ich nie będzie... mogłem na wiele sposobów tego uniknąć... ech... Może Twoi mnie do siebie przyjmą?
Re: Sawanna
* Czy aby na pewno dobrze usłyszała? Mvuto, Złote Dziecię, Cudowny Kwiat Lwiej Ziemi, został wygnany? Nie mogąc dłużej wytrzymać, wstała, śmiało podeszła do lwów i w te oto słowa rzecze do samca*.
- Czy abym dobrze usłyszała? Zostałeś wygnany z Lwiej Ziemi? * zapytała, ze szczerym zdziwieniem*.
- Czy abym dobrze usłyszała? Zostałeś wygnany z Lwiej Ziemi? * zapytała, ze szczerym zdziwieniem*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Sawanna
Tak, i to za moją przyczyną * Spuściła łeb *
Av by Laura Comics
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.
Re: Sawanna
Ile mam Ci mówić, że nie Twoją, a moją?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości


