Zapomniane spotkanie

Może ktoś rozwija się literacko? Pochwalcie się tu swoimi opowiadaniami! :D
Awatar użytkownika
Kora
Były członek forum
Posty: 1832
Rejestracja: 29 gru 2010, 21:24
Lokalizacja: Kisiel-land

Zapomniane spotkanie

Postautor: Kora » 09 sie 2011, 09:39

Opko o NAS. ^^ Mam nadzieję, że pomysł Wam się spodoba. ;D

Dwie ziemie. Dwa stada. Jedno zrodzone z drugiego. Lwioziemcy i Wygnańcy. Od paru pokoleń ci drudzy znów zaczęli się powielać, nie zawsze na to zasługując. Czasem padając ofiarą surowego prawa Lwiej Ziemi. Kolejne pokolenie zmierza się z problemem wzajemnej nienawiści. Nieustanne walki, ciągłe napady, dwulicowi osobnicy, którzy nie zawsze kryją tylko dobro.. Bądź zło. Lecz cofnijmy się odrobinę, do czasów, gdy byli jeszcze niewinnymi, nic nie wiedzącymi o tym wszystkim lwiątkami..
***
Drobna lwiczka skuliła się pod skałą. Zasmucona pociągnęła nosem. Od paru dni mieszkała w całkowicie nowym miejscu, ponurym, jałowym, ubogim w pożywienie. Obok niej leżało równie małe lwiątko.
- Hale, jak myślisz kiedy przyjdzie Shav? – spytała cichutkim głosikiem tej drugiej. Tamta wzruszyła tylko ramionami.
- Na pewno zaraz będzie, Kora, z resztą jest tu całkiem fajnie. – Zafascynowana rozejrzała się po ponurym otoczeniu. – Toż to miejsce idealne dla mnie.
- Niezmiernie się cieszę – odparło kwaśno pierwsze lwiątko – ale mój dom jest w miłym zakątku na granicy z mamą , tatą siostrami i bratem…
Smutno oparła pyszczek na łapkach, spoglądając w kałużę. Odbicie przedstawiało ciemnokremową lwiczkę, ze zbyt długą grzywką i niebieskimi oczami. Wyglądała na bardzo smutną. Zaraz jednak w wodzie pokazała się postać o zadziornej mince i iskrzących się oczach. Hale była lwiątkiem o jasnym futerku, rudawej grzywce i ciemnych obwódkach wokół oczu, podkreślającymi kolor włosia. Trąciła Korę łapką.
- Hej, nie Martw się! Ja może nie znam tego twojego i Shavire domu, ale wiem, że najlepiej będzie nam razem! – Wyszczerzyła ząbki w uśmiechu. W odpowiedzi Kora nieco uniosła kąciki warg w górę.
- Ma się rozumieć.
- A może wybierzemy się na pobliską granicę? – Ślepka Hale zaiskrzyły się podnieceniem.
- No nie wiem. Shav nie byłaby zadowolona..
- Phi! Ona wraca dopiero o zmierzchu, bo tu prawie w ogóle nie ma żarcia! No chodź! Bo.. chyba nie pękasz? – Trąciła Korę zaczepnie.
- Ja? No co ty! To kiedy idziemy?
Po jakimś czasie lwiątka wyszły za mroczny teren Pustkowi. Ziemia nieco bardziej była porośnięta trawą, a nawet czasem pojawiał się jakiś krzaczek. Zaintrygowane skoczyły na spróchniałą kłodę. Kora, która szła na przedzie zapatrzyła się w mętną wodę. Zupełnie inaczej niż na niegościnnych ziemiach Wygnańców. Nagle odbiła się od czegoś co w tym samym momencie jak ona jęknęło zaskoczone! Oszołomiona usłyszała – nie brzmiący za groźnie – warkot Hale. Gdy podniosła się chwiejnie z ziemi, ujrzała gromadkę obcych lwiątek. Młody, na którego wpadła już wstał i pocierał łapką łepek. Miał złociste futerko i niewielką czarną grzywkę.
- Kim jesteście? – spytała ruda samiczka podejrzliwym głosem. – Nie widziałam was nigdy.
- Jestem Hale! – odparła wyniośle Hale – A ta tu to Kora!
- A ja jestem Holy! – wtrąciło białe lwiątko, wypychając się na przód i dumnie wypinając pierś.
- Lew albinos? – wyrwało się zadziwionej Hale, przez co dumność Holy’ego jakby nieco przygasła – Pierwszy raz widzę.
- Spójrz lepiej na swoją grzywkę mała – fuknęła ruda, po czym uśmiechnęła się z wyższością – Mam na imię Satra.
- Skąd w ogóle jesteście? – Kora wpatrywała się w lwiątka z obawą i domieszką zafascynowania. – Nie wiedziałam, że oprócz.. oprócz pewnych osób ktoś mieszka na granicy.
- My nie mieszkamy na granicy. Jesteśmy z Lwiej Ziemi – wyjaśnił Holy i za chwilę ze zdumieniem zobaczył jak Kora z cichym jękiem cofa się pod drzewem. Lwiątka spojrzały po sobie nie do końca wiedząc jak się zachować. Tymczasem Hale podeszła do Kory i zawarczała cicho.
- Mówiono nam o waszym stadzie! – rzuciła tonem wręcz wyzywającym. – Jesteście źli do szpiku kości i nie szczędzicie nikogo!
Tak powiedziała Shavire, pomyślała Kora.
- Co za bzdury! Jesteśmy już wielopokoleniowym stadem, o sprawiedliwym prawie! - Wypowiedź należała do złocistego lwiątka, które teraz stanęło zdecydowanie. – Mamy wielkich królów i kieruje nami szlachetność! – Zapał z jakim mówiło widocznie nie dziwił jego przyjaciół. Satra nawet wykręciła oczami.
- A jak ty się w ogóle nazywasz? – burknęła Hale.
- Mvuto. – Lwiątko spojrzało na nie szczerymi brązowymi oczami. – I przepraszam, że na ciebie wpadłem – dodał jeszcze zwracając się do Kory.
- Nic się nie stało, ale.. naprawdę nie jesteście tacy źli?
- Pierwszy raz słyszę!
To wprowadziło Korę w dezorientację.
- Nieważne! – wtrąciła Hale. – No to może się pobawimy w zapasy?
- Ha! Nie sądzę by udało ci się mnie pokonać! Jestem sprytny, szybki i silny! – odparł Holy, uśmiechając się niczym napuszony indyk.
- Spróbuj, białasku!
Lwiątka skoczyły na siebie dopingowane przez resztę. Kora od czasu do czasu zerkała na małych Lwioziemców. Nie wiedziała jacy są naprawdę przybysze z Lwiej Ziemi, choć o dziwo wydawali się sympatyczni.
Po pojedynku Hale i Holy’ego – w którym ona wygrała – przyszło Korze walczyć z Mvuto, niestety poddała się, następnie Hale natarła na Satrę, w końcu Mvuto i Kora musieli je rozdzielić. Potem Kora spróbowała swych sił z Holym, tym razem odniosła triumf. Lwiątka zapomniały całkowicie o czasie.
Uszy Mvuto drgnęły lekko. Akurat mierzył się z Satrą, gdy usłyszał dalekie wołanie.
- O kurczę! – jęknął – To książę Ibilis!
- A kim on jest? – spytała Kora.
- Brat naszej królowej, chowajcie się! – syknęła Satra.
Dwie młode posłusznie skryły się w wysokiej kępie trawy. Ukazał im się masywny lew o bujnej ciemnej grzywie i trzech – najprawdopodobniej śladach po pazurach – bliznach na prawym policzku.
- Zapuściliście się za daleko! Dostaniecie karę za nieposłuszność! – Spojrzał na nich surowo – A teraz do domu!
Mvuto ukradkiem skoczył w trawy.
- Hej – szepnął. – Skąd wy w ogóle jesteście? Może się jeszcze zobaczymy.
- Z Pustkowi – odparła żałosnym głosem Kora. Pyszczek Mvuto przybladł nieco.
- Więc wy..
- Mvuto, pośpiesz się! – dobiegł ich głos Ibilisa.
- Już idę wasza wysokość! No to do następnego razu. – Lwiątko wyskoczyło z traw.
Hale i Kora wracały w milczeniu.
- Wiesz, ten cały Ibilis wydawał mi się znajomy – odezwała się ta pierwsza, gdy doszły do Pustkowi.
- Naprawdę? Hm..
- Nieważne. O kurde, tam stoi Shav! Wygląda jak zborsuczony jamnik!
- Jamnik? A co takiego? – zdziwiła się Kora.
- Nie wiem, tak mi się powiedziało..
Idąc do lazurowookiej lwicy, młode zauważyły jak przypatruje im się kpiąco czarne lwiątko. Kora była pewna, że Hale zagapiła się na niego.
***
Do czasu teraźniejszego lwiątka zapomniały o sobie, dorastając w ogóle w innych dla nich światach. Nie wiedziały wtedy jednak, że to nie było ich ostatnie spotkanie.
http://i55.tinypic.com/aorxgz.jpg Kora's rules! Again.... ;3
Avatar by Laura-comics ;3

Awatar użytkownika
Mvuto
Posty: 1972
Rejestracja: 21 kwie 2011, 10:34

Re: Zapomniane spotkanie

Postautor: Mvuto » 09 sie 2011, 15:20

Kobieto... Ty masz talent, świetnie Ci się udało ułożyć te (bądź co bądź często nagle zmieniane) fakty jakie się na forum przewinęły. Czekam na więcej :D
Obrazek
Avek by KujonekZombiVitri Obrazek

Multikonto Ibilisa... i Ibilisa II
Obrazek

Awatar użytkownika
Kora
Były członek forum
Posty: 1832
Rejestracja: 29 gru 2010, 21:24
Lokalizacja: Kisiel-land

Re: Zapomniane spotkanie

Postautor: Kora » 09 sie 2011, 16:12

Mvuciu to jest całe opo jego kontynuacji nie będzie, ale niedługo biorę się za dalszą część Krainy Cieni. :) Za taką pochwałę ja szary nowicjusz serdecznie dziękuję. :D
http://i55.tinypic.com/aorxgz.jpg Kora's rules! Again.... ;3
Avatar by Laura-comics ;3

Awatar użytkownika
Nitrol
Posty: 407
Rejestracja: 25 gru 2010, 16:13

Re: Zapomniane spotkanie

Postautor: Nitrol » 09 sie 2011, 18:49

Podoba mi się, bardzo ładna i ciekawa narracja. Akcja też wciąga - czekam na więcej :D
Avatar by Kamisia.

Awatar użytkownika
Pyxo
Były członek forum
Posty: 445
Rejestracja: 31 mar 2011, 15:13

Re: Zapomniane spotkanie

Postautor: Pyxo » 11 sie 2011, 21:20

Świetne. ;D Fajnie by było gdybyś to kontynuowała.
Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Avatar by LauraR

Awatar użytkownika
Kora
Były członek forum
Posty: 1832
Rejestracja: 29 gru 2010, 21:24
Lokalizacja: Kisiel-land

Re: Zapomniane spotkanie

Postautor: Kora » 14 sie 2011, 14:28

Bardzo dziękuję za miłe komentarze. ^^ Nie chcę robić kontynuacji ponieważ to krótkie opo miało być dla wszystkich takim miłym "mrugnięciem oka". ;) No i za bardzo nie wiem jak mogłabym to kontynuować zważywszy na ostatni akapit. xD
Tak czy inaczej cieszę się, że spodobało się Wam.
http://i55.tinypic.com/aorxgz.jpg Kora's rules! Again.... ;3
Avatar by Laura-comics ;3

Awatar użytkownika
Aria
Posty: 815
Rejestracja: 02 lut 2011, 20:04
Lokalizacja: Nie próbuj.

Re: Zapomniane spotkanie

Postautor: Aria » 14 sie 2011, 17:16

Jest super! Naprawdę, podziwiam cię za twoją wyobraźnię! Ja nigdy takiej nie będę miała niestety... Powinnaś dać więcej swoich opo, bo wiem, że masz ich trochę ^^ i może pomyśl czasami o kontynuacji tego opo, pomimo tego, iż miało być krótkie ;D
Av by Laura Comics

Milcz, gdy do mnie mówisz. Jeśli zapragnę Cię usłyszeć zrobię to.

Tinn
Zbanowany
Posty: 777
Rejestracja: 30 lip 2011, 09:16
Lokalizacja: Lwia Ziemia

Re: Zapomniane spotkanie

Postautor: Tinn » 30 paź 2011, 14:35

Świetna notka, a kiedy kolejna?
//To było jednorazowe... Temat zamknę. Mvuto//
Użytkownik został zbanowany.


Wróć do „Opowiadania”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości