Strona 1 z 3

Wąwóz

: 17 cze 2013, 15:45
autor: Mbaya
Wąwóz - naturalna granica między ziemiami dwóch Stad. Jest to bardzo długa pozostałość wyschniętej przed wiekami rzeki. Znaczna część ma tak strome brzegi, że nie można w żaden sposób wspiąć się na górę.

Tutaj właśnie w przyszłości (w pierwszej części Króla Lwa) zginie król Mufasa.

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 12:01
autor: Mbaya
*Przechadza się wzdłuż krawędzi. Zastanawia się, czy gdyby z niej kogoś zepchnął, to jak szybko by tamta osoba zginęła.*

//LOL jestem psycholem xD//

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 12:07
autor: Camille
*Nagle oczom lwa ukazać się mogła srebrna sylwetka, krocząca z naprzeciwka. Camille zmierzała w jego stronę, a że miała zmrużone oczy (olaboga, idzie krawędzią i nie patrzy, gdzie stawia łapy - samobójczyni albo istota obdarzona świetnie rozwiniętą intuicją), nie dostrzegła nawet samca, który - siłą rzeczy - z każdą chwilą znajdował się bliżej i bliżej...
Nuciła jakąś skoczną melodię pod nosem, a kroki stawiała nie mniej energicznie, niźli uszy nawiedzały kolejne takty owej piosenki. Podskakiwała nawet, jeśli w świecie PRZED KRÓLEM LWEM, w świecie Disney'a, było to możliwe. Jeśli nie, to kroczyła krokiem Simby pod koniec "Hakuny Mataty". Tak. Jeśli obie są możliwe, wykonywała je naprzemiennie. Jeszcze ciekawiej. Jeśli lew nie odskoczy czy nie zareaguje, najpewniej za krótki moment któreś z nich wyląduje na twardej, spękanej i suchej ziemi czy skale, zależy, jak upadnie...*

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 12:09
autor: Mbaya
*Trudno mu było jej nie usłyszeć... Zatrzymał się jak wryty - ciut go zatkało... zaparł się, nie zamierzał zejść jej z drogi, ani się odezwać.*
//XD//

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 12:14
autor: Camille
*Nie odsunął się, zatem po krótkiej chwili poczuł ŁUBUDUUUUB! No, dobra, nie było ono takie w pełni łubuduuubowe, bo Camille nie była wielka i ciężka, a i nie szła jakoś szczególnie szybko. Mbaya także się zatrzymał, co złagodziło dodatkowo owe zderzenie. Co począć? Fizyka jest bezlitosna nawet dla lwów. Zamrugała nerwowo, kiedy poczuła skutki zderzenia. Nawet piosenka ucichła. Kam wyglądała, jakby nie do końca pojmowała, co też właśnie się stało. *
- Uważałbyś nieco, jak chodzisz... Bo jeszcze pomyślę, że na mnie lecisz *powiedziała pogodnie, uśmiechając łagodnie w stronę samca*

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 12:31
autor: Mbaya
Cóż... to chyba Ty na mnie wpadłaś... więc to raczej Ty na mnie lecisz, mała. *Powiedział wstając*
//No jestem ciekaw co z tego wyniknie XD//

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 12:40
autor: Camille
*zmierzyła go uważnie bacznym wejrzeniem liliowych oczu*
- No co za bezczelność. Kto Ci kazał nagle wyrastać przede mną? Specjalnie wszedłeś mi w drogę, ja to wiem. A teraz to już i Ty o tym wiesz *powiedziała, wesoło, nie z żadnym wyrzutem - wbrew znaczeniu pierwszych jej słów. Nie było to oburzenie, a coś na kształt zabawy. Bo to Camille... *

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 15:20
autor: Mbaya
Powiadasz? *Uśmiechnął się zawadiacko... choć sam właściwie niezbyt wiedział, czy chce jej dopiec, czy wręcz przeciwnie.* Wiem co wiem i wiem, że nie wiesz co takiego ja właściwie wiem.

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 15:29
autor: Camille
*Zamrugała, nieco może nerwowo, choć jej zdenerwowanie to była jedynie gra pozorów*
- Wiem natomiast, że nie jesteś zbyt rozgarnięty, prawda? *rzuciła pogodnie, wcale nie z zamiarem urażenia kogokolwiek*

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 15:58
autor: Mbaya
*Machnął lekko ogonem z lewa na prawo.* A może tak Ci się tylko wydaje?

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 17:56
autor: Camille
- Udowodnij! *rzuciła pewnie i mocno na słowo stawiając nacisk. Tak, zabrzmiało to po części jako rozkaz, w znacznej jednak mierze niczym wyzwanie. Przekrzywiła z lekka łeb, mierząc go spojrzeniem spod nieznacznie przymkniętych powiek*

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 18:30
autor: Mbaya
Najlepszym dowodem jest to, że nie ośmieszam się usiłując to udowodnić. *Powiedział uśmiechając się kącikiem ust.*

Re: Wąwóz

: 06 sie 2013, 20:09
autor: Camille
- Albo jesteś zbyt mało inteligentny, aby być w stanie to wyjaśnić *rzuciła podobnym tonem do samca, uśmiechając półgębkiem - niczym w odbiciu lustrzanym*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 09:03
autor: Mbaya
*Milczy przez chwilę z zaczepnym uśmiechem. Niech teraz ona tylko coś powie, a zaraz wymyśli jakąś ripostę.*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 13:36
autor: Camille
*Ona - niestety dla samca - uśmiechnęła się również, podtrzymując narzucone przez lwa milczenie, uśmiechając z lekka zadziornie i raz na jakiś czas uderzywszy z lekka ogonem*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 16:51
autor: Mbaya
*Nie da za wygraną, jeśli się odezwie pierwszy - przegra. Siada wygodnie i obserwuje ruchy kitki lwicy.*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 17:54
autor: Camille
*A ta przedrzeźnia go, rozsiada się i nadal bacznie mu przygląda. Uśmiechnęła się jeno nieco zawadiacko. W końcu podeszła do niego i zaczęła delikatnie tarmosić jego grzywę. Przecież jej nie zabroni. Nie może!*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 17:56
autor: Mbaya
*Przesunął delikatnie kitą swojego ogona tuż pod jej brodą ignorując tarmoszenie grzywy.*
//XD//

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 18:01
autor: Camille
*Uśmiechnęła się podstępnie, odsunęła odeń, by za krótki moment mocno wybić się z tylnych łap i przewrócić go na grzbiet - uważając, rzecz jasna, aby czasem oboje nie zlecieli w dół. Jakoś wolała sobie tego oszczędzić*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 18:05
autor: Mbaya
//Chyba MG musi teraz rozsądzić kto skończy na łopatkach xD//
*Usiłuje się zaprzeć i to ją wywrócić na plecy.*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 18:07
autor: Camille
*Uważa, żeby się nie roześmiać. W końcu uskakuje na bok. Bolał ją kręgosłup, o! Niby leżenie na twardym jest okej, ale nie, kiedy gniecie Cię jakiś młodzieniec. Uśmiecha się zadziornie, skinąwszy mu głową, zupełnie, jakby chciała powiedzieć (bez powiedzenia, bo nie wolno!): "nie jesteś taki słaby, na jakiego wyglądasz". Ot, nieme uznanie*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 18:42
autor: Mbaya
*Uśmiechnął się pod nosem. Podniósł jedną z łap, wysunął pazury i zaczął delikatnie drapać się po brodzie. W głębi duszy cieszyło go, że wywarł na niej dobre wrażenie. Nadal milczał.*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 19:03
autor: Camille
*Podeszła i za każdym razem, kiedy ten się podrapał, szukała i patrzyła bacznie, czy gdzieś nie ucieka czasem jakaś pchła*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 19:42
autor: Mbaya
*Pcheł jednak Mbaya nie miał. Mimo słabego dostępu do wody i ciągłego zakurzenia dbał on o swoją higienę..*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 20:08
autor: Camille
*Westchnęła ciężko - acz bezgłośnie! - cicho mając nadzieję, że nie zalicza się to do odezwania się. Podeszła do samca, chwyciła lekko ucho samca pomiędzy wargi (nie zagryzała zębami!) i zaczęła je z lekka memłać czy nieco pociągać. Kiedyś musi mieć dość!*

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 20:13
autor: Mbaya
*W myślach powiedział do siebie: A więc to tak... no to co teraz? I pocałował lwicę.*
//XDDD//

Re: Wąwóz

: 07 sie 2013, 21:06
autor: Camille
*Zamurowało ją, zatem była nieco... drętwa. Ale za nic nie przegra, nie ma szans! Zaraz więc się jakoś połapała w sytuacji i pocałunek odwzajemniła, by - kiedy już się od niego odsunęła - pacnąć go z lekka łapką w bark*

Re: Wąwóz

: 08 sie 2013, 07:23
autor: Mbaya
//Właśnie przypomniał mi się kawał "Człowieku nigdy się nie całuj" bardzo adekwatny w sumie do sytuacji XD//

*Także ją pacną, lecz ogonem. Zaczynają mu się z wolna kończyć pomysły... Robi minę w stylu: :hyhy: *

//LOL//

Re: Wąwóz

: 08 sie 2013, 08:20
autor: Camille
*Nie tylko jemu kończą się pomysły. Samica podłapała minę, wyszczerzyła się niczym seryjny... no, właśnie, właśnie on. Pewnym, acz dość niespiesznym i poniekąd dostojnym czy eleganckim krokiem zbliżyła się do niego, by przechodząc obok obetrzeć się o jego bok, niczym domagająca się pieszczot kotka, od samego karku, po kraniec ogona. Zamruczałaby, ale nie może...*

Re: Wąwóz

: 08 sie 2013, 08:33
autor: Mbaya
*Nie dał się podpuścić... wyprzedził ją i zaszedł jej drogę.*