Strona 1 z 2
Ciernista Dolina
: 27 maja 2012, 15:10
autor: Sirius
Dolina leżąca niedaleko Cmentarzyska Słoni. Kiedyś rosła tu bujna roślinność lecz z czasem zaczęła wysychać, a na miejsce zielonych krzewów i karłowatych drzewek wstąpiły wijące się wszędzie cierniste krzewy. Przepływa tędy niewielki, wąski strumyk
z szarawą i zimną - ale zdatną do picia wodą. Nie rośnie tu nic oprócz wspomnianych krzewów i suchej, stepowej trawy, nic co nadawałoby się do zjedzenia przez zwierzęta inne od drobnych gryzoni.
Re: Ciernista Dolina
: 07 gru 2012, 19:14
autor: Ghali
Jasne, chude łapy Chukiego stanęły na spękanej gorącem i brakiem wody ziemi. Stawiał je ostrożnie, by nie nastąpić na wijące się niemal wszędzie ciernie. Dopiero po dotarciu nad strumyk mógł dać sobie spokój z uważaniem, gdyż tylko na tym niewielkim skrawku ziemi rosła względnie miękka roślinność. Położył kościste cielsko na boku, przy brzegu rzeczki. Suchy wiatr rozwiewał zaczesaną grzywę samca, czyniąc ją optycznie bujniejszą, co sprawiało, że wyglądał jeszcze bardziej majestatycznie niż zazwyczaj.
Machnął ogonem. Ciekawe, czy lwica zrozumiała jego przekaz.
Re: Ciernista Dolina
: 08 gru 2012, 12:43
autor: Tevire
* Przybiegła za samcem, mrucząc pod nosem przekleństwa. Po chwili usiadła i ujrzała, że w łapę wbił się w jej mały kolec. * Nienawidzę cierni. * Nie bez trudu wyjęła ze zranionej łapy kolec, po czym przeniosła wzrok na samca, który usadowił się dziesięć, jedenaście metrów od niej. Stąpając ostrożnie i uważając na ciernie, podeszła do samca. * Musiałeś przywlec się tutaj, prawda ? * Burknęła bez entuzjazmu i usiadła, obserwując otoczenie. * Ciernie, ciernie i myszy. * Mruknęła do siebie. * Nienawidzę cierni, ale jak ja kocham małe, tłuściutkie, słodziutkie myszki ... * Potrząsnęła głową. * No dobrze, to co masz mi do przekazania, nie patrząc mi znacząco w oczy ? * Spytała nieco urażona, że lew wybrał akurat to miejsce na spotkanie. *
Re: Ciernista Dolina
: 08 gru 2012, 13:49
autor: Sirius
*Zakradł się tu pod wiatr, cicho i niezauważenie uważając aby być cały czas zakrytym przez cierniste zarośla. Znalazł miejsce w którym był niewidoczny sam mogąc obserwować okolicę przez niewielką lukę w krzakach, tak małą że wyglądać mógł tylko jednym okiem. W myślach wyliczył wszystkie czynniki - zapach został wyeliminowany, był ukryty, a dodatkowo w cieniu stojącego obok krzewów głazu. Skupił wzrok na lwicy i lwie, lubił wiedzieć co dzieje się nawet, a właściwie szczególnie, w swoim stadzie. Obawiał się tylko że z tej odległości może nie usłyszeć wszystkiego.*
Re: Ciernista Dolina
: 08 gru 2012, 15:41
autor: Ghali
Parszywy wyraz wstąpił na ten pysk, kiedy lew ujrzał na horyzoncie Tevire. Jej wędrówka przez ciernie była wręcz... urocza i satysfakcjonująca.
- Tutaj, bo żaden pół-głowek z Lwiej Ziemi nie będzie na tyle sprawny, by przejść przez te ciernie. Mają dużo żarcia, więc zapewne są spasieni, czyli ich zwinność powoli spada do zera. A żeby tutaj dojść, trzeba się wykazać nie lada sprawnością. Nieważne. Dość tych ckliwych gadek - splunął na ziemię obok siebie. - Przejdę do sedna. Udało nam się dowiedzieć, że Lwi nie mają władcy. O czym to świadczy? Albo o tym, że jest ich tak mało, że nie ma w kim wybierać, albo o ich liczebnej przewadze i powodem ich bezkrólewia jest to, że po prostu nie mogą się dogadać. Niezależnie od sytuacji mamy dwa ułatwienia, dzięki którym łatwiej by nam było ich pokonać - ich mała liczba lub chaos w ich stadzie. Mamy też zaufanie Ibilisa i Ivahenn, dlatego nie byłoby trudno przejść przez ich granicę pod pretekstem odwiedzin przyjaciół czy innej takiej pierdoły.
Chuki powstał. Wygłaszanie wykładów na siedząco uniemożliwia wyrażenie swoich opinii, odczuć.
- Ale żadnej, do jasnej cholery, nie możemy wykorzystać, bo większość Złoziemców woli chować się po kątach i opalać swoje brudne zadki na naszym obskurnym kawałku ziemi. Zamiast chcieć poprawić swoje warunki bytowe, stali się paskudnymi, bezużytecznymi pchlarzami, nie dającymi nic z siebie, by stado zyskało. Trzeba zrobić z tym porządek - ukarać leniwych, najlepiej przy reszcie stada, by zmobilizować ich do działania i przerazić karą za niesubordynację. I przyszedł najwyższy czas, by ktoś stanął na czele Ashgaan.
Re: Ciernista Dolina
: 09 gru 2012, 11:49
autor: Barricade
*Samiec szybko i zwinnie przeszedł przez ciernie.*
- Gdyby tylko tak się chciało. - odparł siadając obok Chuki'ego.
Re: Ciernista Dolina
: 09 gru 2012, 13:54
autor: Tevire
Interesująca przemowa. * Rzuciła, ziewając. * Niektóre z planów są już wcielone w życie, a moim skromnym zdaniem, który niewiele znaczy, jedna z lwic ma już znaczną przewagę. Nie wiem czy wiesz, ale kilka osobników zamieszkujących te ziemie już zawiera znajomości, tak to ujmę, z tymi parszywymi kretynami. * Stwierdziła jedwabiście. * Na Uzuri, bo tak naprawdę ma na imię Ivahenn, osobiście się zaczaiłam, doradzając jej i zdobywając zaufanie. Przyznam, że dosyć zabawne było udawanie słodkiej lwicy, która chętnie pomagała młodszej samicy w przetrwaniu. * Nie zwróciła większej uwagi na kolejnego samca. * Jednakże robi się nieprzyjemnie i powinniśmi zaatakować. H... * Ugryzła się w język. * Niektórzy jednak uważają że lepiej zaczekać, poznać ich słabe strony, których jest tak wiele, ile mrówek w mrowisku. Kiedy jednak przyjdzie czas na otwartą bitwę, Złoziemcy muszą być przygotowani. * Zgodziła się niechętnie, obserwując otoczenie. *
Re: Ciernista Dolina
: 09 gru 2012, 14:27
autor: Ghali
Nic nie wnoszące do rozmowy słowa Barricade'a zignorował. Chuki do szlachetnych nie należał, ale młody mógłby się zdobyć choćby na nikłe powitanie względem starszego samca. Zmierzył go z odrazą błękitnym wzrokiem, który zaraz potem przerzucił na rozmówczynię.
- Musimy poczekać, wyjścia nie mamy, bo mamy zbyt mało wojowników - syknął wściekle. Złość powoli zaczynała się w nim kumulować i musiał znaleźć dla niej jakieś ujście. Niestety, pod łapy Czarnogrzywego zaplątała się pojedyncza mrówka - dość duża i dorodna jak na swój gatunek. Mimo swoich wielkich, straszących szczęk nie była w stanie przepędzić Chukiego, który teraz wcierał jej zgniecione ciało w ziemię.
- Tevire - zwrócił się do lwicy - Jesteś w Ashgaan dłużej niż ja, więc winnaś znać większość stada. Czy ktoś z nich nadaje się na władcę? Jeśli wśród nich jest takowy, z chęcią posłużę mu radą i stanę się jego zastępcą. Jeśli zaś nie, to ja chyba będę zmuszony do zajęcia tronu.
Re: Ciernista Dolina
: 09 gru 2012, 14:42
autor: Tevire
Och, oczywiście, że jest. * Powiedziała, patrząc rozmówcy prosto w oczy. * Mimo iż wojowników mamy niewielu, jesteśmy silniejsi i zwinniejsci od mieszkańców sawanny co zwiększa nasze szanse na zwycięztwo.
Re: Ciernista Dolina
: 09 gru 2012, 19:48
autor: Barricade
Samiec uśmiechnął się, na swój sposób złośliwie, wstał na nogi, przy okazji zgniatając całkiem dużego pająka. Jeszcze raz rozejrzał się dookoła, jeden samiec i jedna samica, czyli bez zmian. Przemknął się więc jak wtedy przez ciernie i zaczął kroczyć w kierunku rzeki granicznej, nucąc pod nosem jakąś mroczną melodię.
Re: Ciernista Dolina
: 12 gru 2012, 16:05
autor: Ghali
//Wybaczcie mi długie nieodpisywanie, ostatnio mam bardzo mało czasu

-
Do ryzykantów nie należę. Lepiej poczekać i mieć zwycięstwo w łapie niż iść na żywioł. Stary jestem i wiele na świecie doświadczyłem. Wiem, że to się dobrze nie kończy. Odłóżmy sprawę Ndona na bok, zajmijmy się nami. Potrzebny nam władca. Natychmiast.
Re: Ciernista Dolina
: 12 gru 2012, 18:07
autor: Sirius
*Zmrużył ślepia obserwując czarnogrzywego lwa. Nie podobał mu się...miał dziwne wrażenie że stanowiłby zagrożenie dla planów jego i jego siostry. Chyba będą musieli jednak trochę przyśpieszyć swoje działania.*
Re: Ciernista Dolina
: 13 gru 2012, 13:06
autor: Tevire
Wbrew pozorom, myślę, że potrafimy się zorganizować. * Oblizała pysk, czując niemiłe uczucie, jakby ktoś ją obserwował. * Mnie również los nie oszczędził, ale nie rozmawiajmy już o tym. * Machnęła ogonem kilka razy, nim przełknęła ślinę i wróciła myślami do rozmowy. * Władca, hę ? Myślę, że mamy tutaj kilku kandydatów. Ja z pewnością się do tego nie nadaję. * Przyznała bez ogródek. *
Re: Ciernista Dolina
: 14 gru 2012, 19:03
autor: Ghali
- Zróbmy tak - ty pogadaj z kimś, kto się może za to zabrać, ja pogadam z resztą stada i rozpowiem o moich planach. Bywaj.
Po czym odszedł.
zt
Re: Ciernista Dolina
: 15 gru 2012, 12:35
autor: Sirius
*Nie mając tu nic więcej do roboty wyczołgał się z cierniowych krzewów i wyruszył w sobie tylko znanym kierunku, nadal tak aby być jak najmniej widocznym.*
//zt//
Re: Ciernista Dolina
: 17 gru 2012, 12:49
autor: Tevire
* Lwica mrugnęła i dopiero po chwili spostrzegła, że od dłuższego czasu nie wykonuje żadnego, nawet najmniejszego ruchu. Szybko machnęła ogonem, westchnęła, wyraźnie niezadowolona, po czym przeciągnęła się i ruszyła w swoją drogę. *
// zt //
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:04
autor: Sirius
*Przyszedł tu jakiś czas potem towarzyszką w osobie Hale. Nikt nie mógł mu tu ani nic zrobić ani nic zarzucić, ale ucieszył się że raczej nikogo tu nie było. Wszedł przez niewielką lukę w cierniowych krzakach skąd przeszedł do czegoś w rodzaju altany stworzonej przez kolczaste krzewy oplątujące stare, uschłe drzewo. Było tu dość miejsca żeby się nie zranić.*
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:08
autor: Hale
*Szybko wyskoczyła za nim, sprawnie przechodząc przez ciernie.*
- Tu jest o wiele lepiej... i ten klimat. *uznała, zachwycona*
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:12
autor: Sirius
Skoro tak uważasz. *Powiedział spokojnie siadając przy pniu drzewa, rozejrzał się po "cierniowej altanie".* W sumie też lubię to miejsce.
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:14
autor: Hale
*uśmiechnęła się szeroko, siadając obok niego. Oparła łeb o jego ramie*
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:19
autor: Sirius
*Uśmiechnął się mimowolnie obejmując ją łapą.* Polubiłem cię...lwioziemko. *Spojrzał na nią z ukosa.*
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:21
autor: Hale
*Uniosła łeb wysoko w górę, starając się stanąć z nim pyskiem w pysk, równocześnie patrząc mu w oczy*
- Przeszkadza Ci to?
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:24
autor: Sirius
Nie. Jeśli spytasz potem dlaczego - sama sprowokowałaś. *Pocałował ją.*
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:32
autor: Hale
*Oparła łape o jego tors, pogłębiając pocałunek. Z przykrością przyznała sobie, że była łatwa. Ale przy takim lwie... warto było złamać swoje zasady, zdradzić swoje stado i zajść aż na teren wroga, mimo, że dziwnie się z tym czuła, nie chciała wracać.*
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:37
autor: Sirius
*Przytulił ją mocniej do siebie. Tak, wiedział co grozi mu jak ktoś się dowie co zrobił, nawet jeśli to będzie jego siostra. Z racji tego że nie ma go gdzie wygnać zwyczajnie go zabiją - z wszystkimi nie da rady ale kilku na pewno ze sobą zabierze. Z resztą, niedługo będzie miał władzę, będą mu mogli nagwizdać. Poza tym, dla takiej lwicy można zaryzykować.*
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:40
autor: Hale
*oderwała się od niego. Uniosła lekko łeb, po czym go opuściła, chwilowo zagłębiając się w swoich myslach*
- To chyba nie był zbyt dobry pomysł. Powinnam wracać. Może się zrobić niebezpiecznie. Dla Ciebie... jak ktoś tu teraz przyjdzie...
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:46
autor: Sirius
Dla mnie nie, nic mi nie zrobią, z resztą niedługo zostanę władcą, jak dobrze pójdzie, a jak nie i tak będę miał część władzy. Nawet jak ktoś tu przyjdzie, usłyszę go, tu o to nietrudno. Chyba że boisz się o siebie i nie chcesz opuszczać stada. Jeśli tak nie będę cię zatrzymywał.
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:50
autor: Hale
- Nie zależy mi. Mogę zostać tu z tobą. Ale skoro nie masz tej władzy jeszcze... to na pewno w jakimś stopniu zagraża temu byś ją dostał! *spanikowała*
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:56
autor: Sirius
Nikt tutaj o tobie nie wie, więc spokojnie. Gwarantuję ci że nic mi ani tobie ani mnie nie grozi. Ale masz wybór, zdecyduj co lepsze. *Uśmiechnął się nieznacznie.*
Re: Ciernista Dolina
: 05 sty 2013, 22:58
autor: Hale
*westchnęła* Wiesz, że właśnie stawiasz mnie pod ścianą?