Śmierć Mheetu
: 22 wrz 2011, 19:09
Dzień na Lwiej Ziemi zaczął się jak zwykle...z nowym królem-Skazą.Wszystkie lwiątka dla bezpieczeństwa pouciekały.Najpierw Chumvi I Kula,potem Tojo,A potem Malka i Tama.Nie wiadomo co się z nimi działo.Teraz Nala była nastolatką.Ten dzień zapowiadał się dość zwyczajnie.Mheetu mieszkał w pewnej jaskini razem z Nalą bo musiała go chronić.Mheetu wyszedł bez pytania nad wodopój(w cześniejszej nocy)a gdy Nala go znalazła była bardzo zła i nakrzyczała na niego.Tego dnia Nala postanowiła w końcu uciec razem z Sarafiną i Mheetu.Sarafina się zgodziła a Mheetu tym bardziej.Zaczęli myśleć jak by tu się wymknąć i uciec od hien i Skazy sekretnie.W końcu pomyśleli że najlepiej by było gdyby Sarabi zagadała Skazę i poszła gdzieś z nim.Tylko musieli jeszcze u cieknąć od hien.Powiedzieli że najlepiej zrobić to jutro.Następnego dnia Nala,Mheetu,Sarabi i Aurelia(Nastolatka i przyjaciółka Nali)spały sobie aż tu nagle obudziła ich Sarafina że muszą wstać i się przygotować.Sarabi i Aurelia poszły zagadać czym Skazę.Powiedziały żeby zwołał wszystkie hieny na Lwią Skałę.Gdy już żadnej hieny nie było Nala,Mheetu i Sarafina zaczęły swoją wyprawę.Szły i szły ale nie uszło im to na sucho.Skaza w końcu odkrył że coś jest nie tak i kazał im zostać na Lwiej Ziemi.Sarafina się sprzeciwiała i w końcu rzuciła się na Skazę lecz zaraz zaprzestali walkę i Sarafina wiedziała że nie ma wyboru więc została.Mheetu powiedział Nali że to Skaza zabił Mufasę a Simbę wygnał i nasłał na niego hieny.Nala była zszokowana.Lecz nic nie mówiła.Następny dzień nastał i Nala z Mheetu była w grocie.Nagle przyszła do nich Sarafina i powiedziała że idzie polować,i powiedziała że Nala musi iść z nią.Mówili Mheetu żęby nie wychodził z groty,i był cicho.Mheetu został i czekał na Nalę.Nagle do jaskini wkroczył jakiś lew.Mheetu myślał że to Nala więc zapytał się:
-Nala to ty?
Nikt nie odpowiedział więc Mheetu jeszcze raz się zapytał:
-Halo Nala czy to ty???Halo kto tam jest???!
Mheetu bardzo się bał więc po cichu uciekł za głaz.Lew zapytał się:
-Mheetu...Gdzie jesteś?No chodź załatwimy to raz dwa.
Kościsty lew zaczął go szukać aż w końcu go znalazł.
-Witaj Mheetu.Teraz już nikt ci nie pomoże.
-Zostaw mnie!Nala!Nala!!
-Twoja siostrzyczka ci nie pomoże.
-Nala!!!
Mheetu krzyczał najgłośniej jak umiał.W końcu zobaczył że to...Skaza.
-Skaza posłuchaj ja wiem że ty zabiłeś Mufasę a Simbę wygnałeś i nasłałeś na niego hieny!Ja wiem!
-A leż ja wiem że ty wież.Myślisz że dlaczego chcę cię zabić?He no czemu?
-Nala ratunku!!!
Mheetu wstał i szybko pobiegł do wyjścia lecz Skaza zagrodził mu drogę.
-A dokąd to?A teraz dostaniesz za swoje!
Nagle do jaskini wkroczyła Nala i pobiegła przed bratem żeby go chronić.
-Ty draniu,zostaw go!!!-Powiedział Nala.
Nagle Nala rzuciła się na Skazę i kazała Mheetu uciekać.Niestety lew szybko za nim pobiegł a Nala stanęła znowu przed Mheetu.Zawarczała bardzo groźnie na Skazę i zaczęła do niego podchodzić.
W końcu Nala się rzuciła na Skazę i bardzo go poraniła lecz on ją odrzucił najmocniej jak mógł.Nala pobiegła po pomoc.W końcu Skaza machnął łapą Mheetu i go poranił.Mheetu zaczął płakać.Skaza zaczął go szarpać,gryźć i rzucać aż w końcu go zabił.Gdy Nala,Sarafina,Sarabi i Zira przyszły były zszokowane.
-Ty draniu jak mogłeś to zrobić?-Zapytał się Sarafina.
-...-Skaza nic nie odpowiedział.
-O rzesz ty!!!
Sarafina się rzuciła na Skazę a ten uderzył ją że poleciała na 3 metry.Sarabi nie mogła w to uwierzyć.
-Skaza czemu to zrobiłeś?-Zapytała się Zira(Ponieważ jeszcze w tedy była dobra).Natomiast Skaza nic nie odpowiedział.
-Skaza czemu?Dlaczego,Mheetu???!!!Mogłam z nim zostać to on by żył.
-Ale gdybyś została z nim to,zginęłabyś i ty.-Powiedziała Sarafina.
-Tak wiem.Ale Mheetu mi powiedział że widział że Skaza zabił Mufasę bo go zrzucił ze skały a Simbę wygnał i posłał na niego hieny.
-Że co?Ty draniu!!!-Powiedziała Sarabi po czym rzuciła się na Skazę. i zaczęła go ranić.W końcu go zostawiła o wiedziała że to i tak nie ma sensu.Stało się i tyle.Sarafina z Nalą zaniosła go do Rafikiego żeby tam go zostawić.
Następnego dnia ciała Mheetu już nie było.Nikt nie wiedział co się z nim stało.
-Nala to ty?
Nikt nie odpowiedział więc Mheetu jeszcze raz się zapytał:
-Halo Nala czy to ty???Halo kto tam jest???!
Mheetu bardzo się bał więc po cichu uciekł za głaz.Lew zapytał się:
-Mheetu...Gdzie jesteś?No chodź załatwimy to raz dwa.
Kościsty lew zaczął go szukać aż w końcu go znalazł.
-Witaj Mheetu.Teraz już nikt ci nie pomoże.
-Zostaw mnie!Nala!Nala!!
-Twoja siostrzyczka ci nie pomoże.
-Nala!!!
Mheetu krzyczał najgłośniej jak umiał.W końcu zobaczył że to...Skaza.
-Skaza posłuchaj ja wiem że ty zabiłeś Mufasę a Simbę wygnałeś i nasłałeś na niego hieny!Ja wiem!
-A leż ja wiem że ty wież.Myślisz że dlaczego chcę cię zabić?He no czemu?
-Nala ratunku!!!
Mheetu wstał i szybko pobiegł do wyjścia lecz Skaza zagrodził mu drogę.
-A dokąd to?A teraz dostaniesz za swoje!
Nagle do jaskini wkroczyła Nala i pobiegła przed bratem żeby go chronić.
-Ty draniu,zostaw go!!!-Powiedział Nala.
Nagle Nala rzuciła się na Skazę i kazała Mheetu uciekać.Niestety lew szybko za nim pobiegł a Nala stanęła znowu przed Mheetu.Zawarczała bardzo groźnie na Skazę i zaczęła do niego podchodzić.
W końcu Nala się rzuciła na Skazę i bardzo go poraniła lecz on ją odrzucił najmocniej jak mógł.Nala pobiegła po pomoc.W końcu Skaza machnął łapą Mheetu i go poranił.Mheetu zaczął płakać.Skaza zaczął go szarpać,gryźć i rzucać aż w końcu go zabił.Gdy Nala,Sarafina,Sarabi i Zira przyszły były zszokowane.
-Ty draniu jak mogłeś to zrobić?-Zapytał się Sarafina.
-...-Skaza nic nie odpowiedział.
-O rzesz ty!!!
Sarafina się rzuciła na Skazę a ten uderzył ją że poleciała na 3 metry.Sarabi nie mogła w to uwierzyć.
-Skaza czemu to zrobiłeś?-Zapytała się Zira(Ponieważ jeszcze w tedy była dobra).Natomiast Skaza nic nie odpowiedział.
-Skaza czemu?Dlaczego,Mheetu???!!!Mogłam z nim zostać to on by żył.
-Ale gdybyś została z nim to,zginęłabyś i ty.-Powiedziała Sarafina.
-Tak wiem.Ale Mheetu mi powiedział że widział że Skaza zabił Mufasę bo go zrzucił ze skały a Simbę wygnał i posłał na niego hieny.
-Że co?Ty draniu!!!-Powiedziała Sarabi po czym rzuciła się na Skazę. i zaczęła go ranić.W końcu go zostawiła o wiedziała że to i tak nie ma sensu.Stało się i tyle.Sarafina z Nalą zaniosła go do Rafikiego żeby tam go zostawić.
Następnego dnia ciała Mheetu już nie było.Nikt nie wiedział co się z nim stało.