Wodopój
Re: Wodopój
Córeczko... *Jemu także trudno się było powstrzymać od płaczu, ale nie płakał*
Re: Wodopój
//Chyba sama pójdę się pomodlić do mojego autografu ^^'//
- Ale czy to cokolwiek zmieni? *wzniosła oczy ku górze*
- Ale czy to cokolwiek zmieni? *wzniosła oczy ku górze*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
Owszem zmieni. Teraz jestem w stanie Ci zaufać. Prędzej sam stąd odejdę niż pozwolę Cię wygnać...
Re: Wodopój
- Yhym. Nie mogłeś mi zaufać,bo w dalszym ciągu byłam dla Ciebie wygnańcem...
*Znów spojrzała w wodę. Wyglądała jakby miała z powodu odkrycia własnej rodziny popaść w depresje.*
//xD//
*Znów spojrzała w wodę. Wyglądała jakby miała z powodu odkrycia własnej rodziny popaść w depresje.*
//xD//
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
Nawet jeśli naprawdę nim jesteś, to zabij mnie, ale ja już w Twoim wypadku o to nie dbam. Nie zamierzam Cię stracić.
//I początek prawdziwych ograniczeń przez nadopiekuńczego Iba czas zacząć. Myśleliście, że Simba był nadopiekuńczy wobec Kiary? Niech się lepiej schowa.
xD//
//I początek prawdziwych ograniczeń przez nadopiekuńczego Iba czas zacząć. Myśleliście, że Simba był nadopiekuńczy wobec Kiary? Niech się lepiej schowa.
xD//Re: Wodopój
//Ło matko! Ale będzie jazda -.-' xD Demonie zagłady xD//
*Teraz to ona się wystraszyła. Dowiedziała się prawdy. Nawet jak będzie ją jak najbardziej wkurzał to nie zamierzała go zabić. Nie. Spojrzała na niego. Nie wiedziała czy byli podobni. I może lepiej by w tej niewiedzy została, bo jeszcze by popadła w kompleksy.*
- Ciesze się, że tu jestem. *Szepnęła dalej patrząc w wodę*
*Teraz to ona się wystraszyła. Dowiedziała się prawdy. Nawet jak będzie ją jak najbardziej wkurzał to nie zamierzała go zabić. Nie. Spojrzała na niego. Nie wiedziała czy byli podobni. I może lepiej by w tej niewiedzy została, bo jeszcze by popadła w kompleksy.*
- Ciesze się, że tu jestem. *Szepnęła dalej patrząc w wodę*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
// Demonie zagłady?
bez przesady
xD//
*Uśmiechnął się do niej* Też się z tego cieszę. Nawet nie wiesz, jak bardzo. //Tekst Skazy w pozytywnym znaczeniu o.O//
bez przesady
xD//*Uśmiechnął się do niej* Też się z tego cieszę. Nawet nie wiesz, jak bardzo. //Tekst Skazy w pozytywnym znaczeniu o.O//
Re: Wodopój
*Nie odwzajemniła uśmiechu*
- W dalszym ciągu nie mogę w to uwierzyć. To wszystko stało się tak szybko....
- W dalszym ciągu nie mogę w to uwierzyć. To wszystko stało się tak szybko....
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
*Oderwała wzrok od wody i spojrzała na niego*
- Nigdy nie byłeś sam. Miałeś Swale..., stado...
*Przyjrzała mu się podejrzliwie*
- Wolisz czy wierzysz?
//Muahaha. Nie ma to jak łapać kogoś za słówka xD//
- Nigdy nie byłeś sam. Miałeś Swale..., stado...
*Przyjrzała mu się podejrzliwie*
- Wolisz czy wierzysz?
//Muahaha. Nie ma to jak łapać kogoś za słówka xD//
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
//xD No, no, no... xD//
Wierzę...tak mi się powiedziało... Swala? Dziwna jest jakaś ostatnio, ale nie mam czasu tego sprawdzić... Jakaś taka tajemnicza strasznie... Stado? I kogo niby przez to rozumiesz? Że mam się w którejś z lwic zakochać? Nie, tego nie zrobiłbym już ja pozostaję wierny do końca.
Wierzę...tak mi się powiedziało... Swala? Dziwna jest jakaś ostatnio, ale nie mam czasu tego sprawdzić... Jakaś taka tajemnicza strasznie... Stado? I kogo niby przez to rozumiesz? Że mam się w którejś z lwic zakochać? Nie, tego nie zrobiłbym już ja pozostaję wierny do końca.
Re: Wodopój
- Nie powiedziałam - zakochać. Chodziło mi raczej to, że w większość stad jest postrzegana jako niespokrewnione rodziny.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
Ech... może tego nie dostrzegłem z tego wszystkiego. Po tej tragedii nigdy nie się nie podniosłem. I nigdy już nie będę taki sam jak wtedy, nawet teraz...
Re: Wodopój
- Czyli nadal zamierzasz być burakiem, którego nic nie obchodzi?
Ostatnio zmieniony 17 lut 2011, 21:31 przez Hale, łącznie zmieniany 1 raz.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
Nie nic, prawie nic... //nie oglądałem
//
Do końca będę dążył do pomszczenia śmierci Miki. Ograniczam się jednak jedynie do honorowej walki *powiedział dumnie* Aby każdy mógł mi spojrzeć w twarz. Trwa to jednak długo, ale nie pójdę na skróty, ani tego nie zarzucę.
//Ale nudzę
//
//Do końca będę dążył do pomszczenia śmierci Miki. Ograniczam się jednak jedynie do honorowej walki *powiedział dumnie* Aby każdy mógł mi spojrzeć w twarz. Trwa to jednak długo, ale nie pójdę na skróty, ani tego nie zarzucę.
//Ale nudzę
//Re: Wodopój
//No wow. xD//
- Ale czy Ty wiesz w ogóle gdzie ten ktoś jest?
- Ale czy Ty wiesz w ogóle gdzie ten ktoś jest?
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
Wiem tylko, że to jeden z nich. Było ich kilku, dopadłem tylko jednego. Tego co ich wpuścił, a ja mu zaufałem...
Re: Wodopój
//Wygnańcy nie siedzą na Złej Ziemi, tereny które mają są ciut lepsze//
Nie wiem gdzie, nie wiem kto, wiem, że jeden z Wygnańców był ich wspólnikiem i nie tylko on. Wygnańcy po tej tragedii za każdym razem jak ich mijałem szydzili sobie ze mnie, a skądś o tym musieli wiedzieć. Jego ukatrupiłem w czasie przesłuchania, nie wytrzymałem. Twierdził, że nikogo nie atakował, ale miał morderczy błysk w oku i cudza krew mu płynęła z pyska...
Nie wiem gdzie, nie wiem kto, wiem, że jeden z Wygnańców był ich wspólnikiem i nie tylko on. Wygnańcy po tej tragedii za każdym razem jak ich mijałem szydzili sobie ze mnie, a skądś o tym musieli wiedzieć. Jego ukatrupiłem w czasie przesłuchania, nie wytrzymałem. Twierdził, że nikogo nie atakował, ale miał morderczy błysk w oku i cudza krew mu płynęła z pyska...
Re: Wodopój
//Oj tam. Jeden kit xdd//
*Przestała wytrzymywać psychicznie. Wreszcie zrozumiała dlaczego on ich tak nie lubił. Przypominała jej się pewna rozmowa z Ibem w opuszczonej wiosce.
- Patrz jak łazisz Wygnańcu! - powiedział.
- aa! - odskoczyła.
- Jak śmiesz mi stawać na drodze! Kim Ty niby jesteś? Pomiocie pustkowi!
- Lepiej być pomiotem pustkowi niż tępą marionetką na Lwiej Skale. - Szepnęła.
(...)
- Gardzisz wyrzutkami, bo któryś z nich kiedyś coś Ci zrobił? No właśnie... któryś z nich . Nie wiem czemu od razu uważasz, że wszyscy są tacy sami...
Teraz wiedziała. Nie doznała nigdy czegoś takiego. Nie mogła oceniać sytuacji, ale żal jej go było. Spojrzała na niego ze współczuciem*
//wracamy do przeszłości ^^//
*Przestała wytrzymywać psychicznie. Wreszcie zrozumiała dlaczego on ich tak nie lubił. Przypominała jej się pewna rozmowa z Ibem w opuszczonej wiosce.
- Patrz jak łazisz Wygnańcu! - powiedział.
- aa! - odskoczyła.
- Jak śmiesz mi stawać na drodze! Kim Ty niby jesteś? Pomiocie pustkowi!
- Lepiej być pomiotem pustkowi niż tępą marionetką na Lwiej Skale. - Szepnęła.
(...)
- Gardzisz wyrzutkami, bo któryś z nich kiedyś coś Ci zrobił? No właśnie... któryś z nich . Nie wiem czemu od razu uważasz, że wszyscy są tacy sami...
Teraz wiedziała. Nie doznała nigdy czegoś takiego. Nie mogła oceniać sytuacji, ale żal jej go było. Spojrzała na niego ze współczuciem*
//wracamy do przeszłości ^^//
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
//Super ta retrospekcja
//
Wiesz, nie chcę o tym mówić, a Ty pewnie słuchać. Zamiast tego popatrzmy w gwiazdy...
//Wiesz, nie chcę o tym mówić, a Ty pewnie słuchać. Zamiast tego popatrzmy w gwiazdy...
Re: Wodopój
*Usiadła obok i wtulona w niego spojrzała w niebo*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
*Także patrzy w gwiazdy. Widzi Mikę na niebie. Wyszeptał do niej, tak, że przytulona do niego Hale nie mogła trgo usłyszeć.* Nie pozwolę, by jej się coś stało... Wybacz, że dotychczas zawiodłem...
Re: Wodopój
*Jej myśli mknęły w różnych kierunkach. Po pewnym czasie doszła do wniosku, że Ibilis jednak nie przegapił dużej części jej rozwoju. Poznali się w tej opuszczonej wiosce jak była lwiątkiem. Na wspomnienie o hienie bez głowy mimowolnie się uśmiechnęła.*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
*Jest jednocześnie smutny i wesoły. Smutny z tego powodu co zawsze, a wesoły, bo ma jednak rodzinę*
Re: Wodopój
- Wiesz co, tato... *szepnęła dalej nie odrywając oczu od gwiazd. Ostanie słowo przyszło jej z jakąś dziwną łatwością...*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
- Zaczynam chyba serio wierzyć, że wszystko się zmieni... *szepnęła*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Wodopój
- Hm... słucham. *Była ciekawa tego drugiego*
//Jakbym nie wiedziała xD//
//Jakbym nie wiedziała xD//
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 14 gości

