Wielkie Trawy.
-
Arrsenal
Re: Wielkie Trawy.
*Dostrzegł słabość przeciwnika, więc powalił go na ziemię, wgryzając się w bark. Oj, pozbawi lwa dziś kilku mięśni. Zaczął szarpać z ostatkami sił, ale to nic, zostało mu jeszcze kilka promili energii. Wraz z odpadającą częścią ciała, poleciał i on na ziemię. Widział podwójnie, źle, bardzo źle.*
Re: Wielkie Trawy.
*Udało mu się oczyścić oczy. Wstał z jękiem. Spojrzał na młodzika z litością w oczach.* I po co to było młody... Mówiłem, byś sobie odpuścił... *Syknął z bólu... rany będą się goić tygodniami...* tyle zdziałałeś, że będę teraz chodził wściekły przez ból ran... walczyłeś mężnie jak na takie chuchro muszę przyznać, szkoda, że nieczysto... *jęknął robiąc krok*
-
Arrsenal
Re: Wielkie Trawy.
*Mimo wszystko, wstał i zaczął się cofać. Chociaż nie, czemu zachowuje się jak tchórz. Zaczął powoli do niego podchodzić. Stanął z nim wprost, patrząc w czerwone oczy. Widział coraz gorzej. Westchnął głośno, legł na ziemi, odsłaniając szyję.* - Kończ waść, wstydu oszczędź. D... *I w tym momencie oczy zaszły mu mgłą, czyli wywrócił oczyma i zemdlał. Dychał, ale ledwo co.*
Re: Wielkie Trawy.
*Popatrzył na niego z politowaniem.* Żeby chcieć ginąć w tak marnej sprawie...
Re: Wielkie Trawy.
* Prychnęła. * Bynajmniej nie przez ciebie wygnańcze. * Powiedziała, nie odrywając wzroku od czarnej lwicy. Po chwili zwęszyła inny zapach zbliżający się do niej. * Dwa na jednego? Cóż za ironia. * Po czym z grymasiem podjęła walkę z czarną samicą, szybko niczym błyskawica skacząc. Wgryzła sie jej w gradło i szamotała kilkanaście sekund. *
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
Re: Wielkie Trawy.
* Odepchnęła ją z gracją, zdzieliwszy po facjacie łapą, pozostawiając na jej policzku pokaźną ranę*.
- Doprawdy, żałosny jest poziom twojego ataku.
*Oznajmiła z szyderstwem w głosie*.
- Zaczyna mnie to nudzić.
*Machnęła z irytacją ogonem*.
- A ty się nie wtrącaj.
* Warknęła ostrzegawczo, nie patrząc nawet w stronę Ombre*.
- Doprawdy, żałosny jest poziom twojego ataku.
*Oznajmiła z szyderstwem w głosie*.
- Zaczyna mnie to nudzić.
*Machnęła z irytacją ogonem*.
- A ty się nie wtrącaj.
* Warknęła ostrzegawczo, nie patrząc nawet w stronę Ombre*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Wielkie Trawy.
* Prychnęła. * Wszyscy wygnańcy są tacy denerwujący?
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
Re: Wielkie Trawy.
* Zaśmiała się wybitnie rozbawiona tą drobną uwagą*.
- Czyny ponad słowa.
*Warknęła, rzuciwszy się z prędkością światła ku lwicy. Któryś już raz z rzędu zdzieliła ją łapą po łbie, po czym błyskawicznie powaliła własnym ciałem. Przykuwszy samicę do ziemi, poczęła dusić za gardziel. Shavire poprzysięgła sobie nie puścić jej już, choćby się ziemia trzęsła, ufoludki najechały planetę, a Lord Vader przypalił w piekarniku ciasteczka*.
- Czyny ponad słowa.
*Warknęła, rzuciwszy się z prędkością światła ku lwicy. Któryś już raz z rzędu zdzieliła ją łapą po łbie, po czym błyskawicznie powaliła własnym ciałem. Przykuwszy samicę do ziemi, poczęła dusić za gardziel. Shavire poprzysięgła sobie nie puścić jej już, choćby się ziemia trzęsła, ufoludki najechały planetę, a Lord Vader przypalił w piekarniku ciasteczka*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Wielkie Trawy.
* Zaczęła kopać, bezskutecznie. Po około trzech minutach z ogromnym trudem zrzuciła z siebie lwicę. Poczuła się ogromnie słabo i... pobiegła przed siebie. *
// zt //
// zt //
" Zabijaj, albo zostaniesz zabity."
Re: Wielkie Trawy.
- Teraz moja kolej!
*Warknął na matkę i ostrzegawczo błysnął kłami. Wiedział, że jest niepocieszona faktem, iż ofiara zdołała się jej wymknąć i sama najchętniej chciałaby ruszyć w pogoń, ale on jej na to nie pozwoli. Zanim Shavire zdołała zaprotestować, Ombre już przy niej nie było*.
//zt//
*Warknął na matkę i ostrzegawczo błysnął kłami. Wiedział, że jest niepocieszona faktem, iż ofiara zdołała się jej wymknąć i sama najchętniej chciałaby ruszyć w pogoń, ale on jej na to nie pozwoli. Zanim Shavire zdołała zaprotestować, Ombre już przy niej nie było*.
//zt//
Multi Shav, tyle, że tu gram płeć męską ;3
Av:
Base: wolvesanddogs23 & Savu0211
Coloring: Shavire
Character: Shavire (c)
Av:
Base: wolvesanddogs23 & Savu0211
Coloring: Shavire
Character: Shavire (c)
Re: Wielkie Trawy.
*Ziewnął* Rany, ale nudy. *Przeciągnął się*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
-
Arrsenal
Re: Wielkie Trawy.
*Otworzył jedno oko, by sprawdzić, czy lew odszedł. Wstał i ziewnął. Przeciągnął się teatralnie, krzywiąc na ból po małych ranach, które zadał mu lew. Dziwne, czyżby on go bardziej zranił? W każdym razie, Mvuto miał więcej energii i walczyłby jeszcze długo, była to zapewne kondycja wyrachowana przez lata. On był tylko szczylem, który dopiero wszedł w wiek dorosły. Uniósł łapę i pomachał im, uśmiechając się kpiąco.* - Adios, mordy. U ciebie. - *Pokazał na Mvuto łapą.* - Mam dług do spłacenia, za darowanie mi życia. Mówiłeś, że mnie zabijesz... *I wtem znikł jak Sarai.*
z.t
z.t
Re: Wielkie Trawy.
Mały wariat... Skąd się tacy biorą?
//xd//
//xd//
Re: Wielkie Trawy.
Bo ja wiem...może po prostu źle ocenił przeciwnika? *Przeciągnął się* Lwioziemcy chyba się wycofali, to gdzie teraz ? Na Lwią Skałę ?
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Wielkie Trawy.
Tak... Na Lwią Skałę... mam nadzieję, że jest w takim stanie jak ją ostatnio widziałem... bo coś czuję, że pod niektórymi rządami mogła się rozlecieć...
Re: Wielkie Trawy.
To naprzód towarzysze. *Zaczął iść w kierunku Lwiej Skały* Hm...to aż za łatwe.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Wielkie Trawy.
Ciut podejrzane... *Rozgląda się nerwowo.*
Re: Wielkie Trawy.
E *Machnął łapą* Bardziej nudne, spodziewałem się większego oporu.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Wielkie Trawy.
Może wszyscy siedzą na Lwiej Skale i tam zamierzają się bronić...
Re: Wielkie Trawy.
Jeśli tak jest to szturm byłby mało efektowny i efektywny, trzeba by ich wykurzyć, na przykład dymem.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Wielkie Trawy.
Czyli co... znowu mamy spalić pół Lwiej Ziemi?
Re: Wielkie Trawy.
Dymem, nie ogniem, to znaczy nie potrzebujemy wzniecać dużego pożaru żeby wywołać duży, gęsty dym.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Wielkie Trawy.
Tia... ale jak nasłać dużo dymu małym ogniem ze sporej odległości? Lwia Skała... to skała.
Re: Wielkie Trawy.
Ktoś będzie wachlował dym liściem, przy dobrym wietrze doleci do jaskini.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Wielkie Trawy.
A w małpy przynoszące lwiątka też wierzysz?
Re: Wielkie Trawy.
Mi nigdy nie opowiadali nawet tej bajki.
// każdy wie że lwiątka się znajduje w arbuzach :3 //
// każdy wie że lwiątka się znajduje w arbuzach :3 //
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Wielkie Trawy.
//xd//
Wątpię, byśmy byli w stanie w jakikolwiek sposób wachlując, nawet dużymi liśćmi, zadymić ich...
Wątpię, byśmy byli w stanie w jakikolwiek sposób wachlując, nawet dużymi liśćmi, zadymić ich...
Re: Wielkie Trawy.
Spróbować nie zaszkodzi, w ogóle nie wiemy czy tam są.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Wielkie Trawy.
Może prościej po prostu sprawdzić czy tam są? Jak trzeba, to mogę iść na zwiad.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości


