Strona 1 z 15
Upendi
: 28 gru 2010, 19:26
autor: Swala
Miejsce dla zakochanych lwów
. Tu nie ważne jest pochodzenie(Przynależność do stada), każdy może tu przyjść. Tu NIE WOLNO się kłócić i bić!
*Przychodzi i rozgląda się.*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 15:41
autor: Kora
*Ze zwieszonym łbem weszła na ten piękny teren. Przyszła tu tylko dlatego, że musiała uporać się z trudnościami losu. Tu nikt jej nie zaatakuje, a piękny krajobraz pomoże myśleć.*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:13
autor: Lorise
*weszła do Upendi zamyślona. Zaczęła się rozglądać. W końcu ze zrezygnowaniem potrząsnęła łbem. Co ona tu robi... "Idiotka" skarciła się w myślach. "Jestem wygnańcem. Przecież wygnańcy nic nie czują! Nie znają miłości!" - wrzeszczała na siebie w myślach. Upadła na ziemię i zaczęła gorzko płakać. A jednak... coś było z nią nie tak od tamtego spotkania...*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:15
autor: Humphrey
*przyszedł, miał nadzieję nikogo nie spotkać bo był samotnikiem, obecność innych go odstraszała. połozł się obok drzewa rozgładając się czy aby nikogo nie widać, następnie usnął*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:20
autor: Lorise
*zacisnęła zęby. Co się z nią działo?! Do tej pory zawsze potrafiła panować nad emocjami... a teraz... Rozpłakała się ponownie. W głowie wciąż miała śliczne oczy czarnego lwa... Ale przeciez widziała jak rozmawiał z Lwioziemcem... Trzymał z nimi. A taki związek... był niedozwolony. I on też na pewno o tym wiedział. Ponownie się rozpłakała, modląc się żeby nikt tu jej nie znalazł*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:22
autor: Humphrey
*zbudził się, usłyszawszy płacz po czym spojrzał przestraszony w kierunku źródła płaczu. Płakałe piękna sreebronooka lwica. Hump walczył sam ze sobą w końcu do niej podzedł* Hej, czemu płaczesz?
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:24
autor: Lorise
*drgnęła słysząc znajomy głos. Powoli uniosła zapłakaną twarz i spojrzała na niego. Czuła się jak w jakimś śnie... Nie wiedziała co powiedzieć, więc... znów zaczęła płakać*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:27
autor: Humphrey
Nie płacz co się stało? *przez chwile stał i nie wiedział co zrobić lecz mimowolnie przysuwał się coraz bliżej i gdy ją dotknał poczuł dziwne przechodzące ciepło*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:30
autor: Lorise
*jego dotyk momentalnie zatamował jej łzy. Przestała płakać i bardzo powoli spojrzała mu w oczy*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:31
autor: Humphrey
*popatrzył jej w oczy nie płacz, taka piękna lwica a płacze, uśmiechnął się*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:34
autor: Lorise
*zasmiała sie cicho. Zaraz... "zaśmiała"? To była jakaś nowość. Jeszcze chwilę patrzyła mu w oczy*
-Przepraszam... *wymamrotała sama nie wiedzać czemu*
-Lepiej bedzie, jeśli pójdę.... *wstała powoli*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:37
autor: Humphrey
Ja tu zostanę ale możesz zostać.. *popatrzył w jej oczy*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:39
autor: Lorise
*zawahała się. Wcale nie chciała iść...*
-Kim ty jesteś...? *spytała zaciekawiona i zdziwiona jednocześnie*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:42
autor: Humphrey
Samotnikiem, jestem Humphrey. *przedstawił się*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:46
autor: Lorise
*usmiechnęła się*
-Lori... *wyciągnęła do niego łapę*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:47
autor: Humphrey
Ładne imię, jesteś piękna wiesz? *patrzył jej oczy*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:50
autor: Lorise
*siedzili dośc blisko siebie. Zbyt blisko... Lori nie odpowiedziała. Po prostu patrzyła mu w oczy. Czuła się równie głupio, jak w tedy w jaskini. Ale jednocześnie była szczęśliwa. Mogłaby tak siedzieć całe życie...*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:52
autor: Humphrey
*patrzył w jej oczy nadal, czuł się szczęśliwy a jednocześnie bał się ze ona zaraz ucieknie jego łapa powędrowała w stronę jej pleców, nieświadomie ją przytulił*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:54
autor: Lorise
*wciąż zapatrzona w jego oczy, nie protestowała. Wokół zaczynało robić się ciemno. By nie wzbudzić podejrzeń powinna już wracać, ale... nie chciała*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 16:56
autor: Humphrey
*zauważył że jest już ciemno* zostań ze mną, na zawsze *to drugie wypowiedział bardzo cicho a być może ona to tylko słyszała*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 17:11
autor: Lorise
*wiedziała że nie może... Ale nie chciała tego mówić. Nagle z nikąd zaczęła płynąć piękna
muzyka*
-Zatańczymy...? *spytała cicho*
//Nie mogłam znaleść pełnej wersji piosenki, jestem zropaczona bo pełna jest o wiele lepsza

//
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 17:13
autor: Humphrey
// nie martw się ^^//
*objął ją* z Tobą wszystko i wszędzie
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 17:17
autor: Lorise
*uśmiechnęła się do niego i powoli zaczęli tańczyć. Miała ochotę zatrzymać tą chwilę...*
//Ale i tak żałuję

jak kiedyś znajdę to ci pokażę

//
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 17:18
autor: Humphrey
// Ok

//
*tańczył z nią tuląc ją mocno* kocham Cię.
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 17:21
autor: Kora
*Widzi niesamowity widok. Lori TAŃCZY z LWIOZIEMCEM! Wstrzymuje oddech i ogląda scenę zza krzaka.*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 17:28
autor: Lorise
*uśmiechnęła się i chciała coś odpowiedzieć, ale nagle zauważyła znajomą twarz. Nie dając po sobie poznać że zauważyła Korę, pospiesznie odkleiła się od Humph'a*
-Musze uciekać... *jej wargi ledwo się poruszały, ale mówiła na tyle głośno by Humph ją słyszał*
-Spotkajmy sie tu jutro o tej samej porze, proszę... *spojrzała w jego piękne oczy po czym odwróciła się i szybko uciekła w kierunku z którego przybyła*
//zt//
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 17:29
autor: Humphrey
Dobrze *popatrzył smutno i odzszedł w stronę jaskini*
Re: Upendi
: 30 gru 2010, 19:11
autor: Kora
*Głucho usiadła na ziemię. Czy Lori ją zauważyła? I co robiła z tamtym lwem? Czuła, że gardło ją pali.*
Re: Upendi
: 31 gru 2010, 16:47
autor: Lorise
*co chwilę oglądając się za siebie, przyszła do Upendi i usiadła dokładnie tam, gdzie wczoraj tańczyli z Humph'em. Niecierpliwie przestępowała z łapy na łapę, rozglądając się za czarnym lwem*
Re: Upendi
: 31 gru 2010, 16:55
autor: Humphrey
*nagle zza placów ją przystulił* tu jestem *polizał ją*