Strona 1 z 28
Re: Rzeka na granicy
: 08 paź 2011, 23:55
autor: Holy
*Rzeka na granicy między Lwią Ziemią i Granicą.*
Re: Rzeka na granicy
: 08 paź 2011, 23:56
autor: Mateso
*Rozejrzał się* Co? Nie robię absolutnie żadnego głupstwa. *Spojrzał w dół wybierając najgłębsze miejsce*
Re: Rzeka na granicy
: 08 paź 2011, 23:57
autor: Holy
Odejdź od tej wody *powiedział to najspokojniej jak potrafi*
Re: Rzeka na granicy
: 08 paź 2011, 23:58
autor: Mateso
Oj przestań, co to zabić już sie nie wolno? Jakoś nie widzę powodów do życia. Bez Cam...a tak w ogóle, słabo negocjujesz *Skoczył*
Re: Rzeka na granicy
: 08 paź 2011, 23:59
autor: Holy
Nie mów mi że tak przeżywasz to odrzucenie, chłopie spotkasz jeszcze nie jedną lwice.
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 00:00
autor: Mateso
Żadna nie będzie taka jak C...*Uderzył o wodę*
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 00:01
autor: Holy
*wskoczył do wodu za Matem*
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 00:02
autor: Mateso
*Siedział na dnie cierpliwie oczekując śmierci*
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 00:04
autor: Holy
*złapał go za futro i targa ku brzegowi*
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 00:05
autor: Mateso
*Drapnął go po pysku i odpłynął spowrotem na dno* Bul bul bul bul, bul bul, buuul bul bul!
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 00:06
autor: Holy
*dalej targa go ku brzegowi*
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 00:08
autor: Mateso
*Kopnął go między tylne łapy i znów odpłynął ku dnu* // jak sie odmienia "dno" ?

//
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 00:09
autor: Holy
*złapał troche powietrza i znów zabrał się za ratowanie durnia*
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 10:05
autor: Mateso
*Siedział na dnie spoglądając w górę, taniec światła na wodzie wyglądał pięknie, cieszył się że to był jego ostatni widok w życiu, aczkolwiek wolałby inny...*
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 10:35
autor: Lazareth
*Wyciągnął łapę i chwycił Matesa za kark wyławiając go* Nie bądź dzieckiem, zachowuj się jak mężczyzna. Sławę zyskasz w walce z wrogiem, nie z dziewką. *Rzucił go na brzeg* Myślisz że cię zechce jeśli pokażesz że jesteś gotów się dla niej zabić? Czy może myślałeś że przybiegnie tu i ocali ci życie wyznając ci miłość? *Pokręcił głową* Nie sądziłem że jesteś aż tak głupi. Może cie zechce, kiedy pokażesz że nie jesteś rozwydrzonym lwiątkiem, tylko dorosłym lwem.
Re: Rzeka na granicy
: 09 paź 2011, 10:56
autor: Mateso
Uch...ale jak niby mam to zrobić Panie?
Re: Rzeka na granicy
: 10 paź 2011, 09:53
autor: Lazareth
Mnie się pytasz?! *Zamyślił się* Jednak widać że to dla ciebie ważne...Hm...na początek zachowuj się z większą powagą i godnością, jak na lwioziemca przystało. Wykonuj rozkazy moje i Holy-ego, w walce zyskasz sławę która poprawi twoją reputacje i kto wie? Może wtedy Camille cię zechce. Na razie wracaj na Lwią Skałę i odpocznij. Potem zlecę ci kilka zadań, jeśli je wypełnisz, otrzymasz nagrodę która z pewnością ci się spodoba *Mrugnął i odszedł na LZ *
//zt//
Re: Rzeka na granicy
: 10 paź 2011, 10:07
autor: Mateso
*Słowa króla widocznie poprawiły mu humor, pokuśtykał na Lwią Ziemię*
//zt//
*Przyszedł tu ponownie jakiś czas potem wraz z trzema słoniami i nakazał im budowę tamy. Zwierzęta najpierw powrzucały do rzeki drewniane kłody, a następnie zaczęły układać z nich tamę. Wkrótce budowla była skończona, po jednej stronie rzeka była o połowę płytsza, a po drugiej stronie o połowę głębsza niż wcześniej. Na koniec słonie zawiązały na centralnej belce wspierającej całą tamę lianę i przywiązały ją do brzegu po stronie Lwiej Ziemi. Wystarczyłoby ją przeciąć i tama runęłaby zalewając płytszą stronę hektolitrami wody. Lew postawił jednego z przydzielonych mu przez króla gepardów na posterunku i odszedł odsyłając słonie na LZ*
// ponownie zt //
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:15
autor: Asmodeusz
*powoli i niespiesznie zjawił się tutaj pewien dwukolorowy lew. Postanowił wybrać się na zwiedzanie granicy, o! Kto wie, może coś ciekawego wreszcie go spotka? *
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:17
autor: Mara
*Przychodzi zdenerwowana.Nie wie co to za miejsce.Może kogoś nowego pozna?Nie wie tego sama.*
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:27
autor: Asmodeusz
*ciepło spojrzenie jego jasnych ślepi powędrowało leniwie na facjatę jasnej lwicy. Złośliwy uśmiech zakotwiczył się na jego facjacie, kiedy ruszył z wolna w stronę kocicy, sprawiającej wrażenie jakże zagubionej*
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:29
autor: Mara
*Nie wiedziała,że lew idzie w jej stronę więc szła dalej.Uśmiechnęła się ironicznie po tym co powiedziała w wiosce.*
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:31
autor: Asmodeusz
*w ostatniej chwili uskoczył na bok, bowiem zamyślona kobitka o mało nie stratowała naszego bohatera! Prychnął niezbyt cicho czy też dyskretnie, dodając coś na temat braku wychowania czy też niezbyt rozgarniętej babie*
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:33
autor: Mara
*Wnet odwróciła się i zobaczyła Asmodeusza.*
-Kogo my tu mamy?
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:39
autor: Asmodeusz
- Asmodeusz. We własnej osobie *rzucił oschle, obchodząc młodą samicę dookoła, przy okazji lustrując ją dokładnie uważnym spojrzeniem*
- A Tyś kimże jest? *o tak, pełna kulturka

*
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:41
autor: Mara
-Nela,a któż by inny.*Odpowiedziała mu.*
-Skąd przybywasz?
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:45
autor: Asmodeusz
- Nela. Nie znam Cię. *rzucił, oblizując kły. Wciągnął porządnie powietrze do nozdrzy. Wygnaniec, psiakrew. A mogło być tak wesoło*
- Stamtąd, skądże i Ty, jak mniemam.
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:47
autor: Mara
-Ach czyżbyś wygnaniec?Pięknie wyszło.*Uśmiechnęła się ironicznie.*
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:50
autor: Asmodeusz
*wywrócił ślepiami*
- Ba, że Wygnaniec. A wyglądam Ci na kogoś innego, bejbe?
Re: Rzeka na granicy
: 21 paź 2011, 16:52
autor: Mara
-Nie nazywaj mnie bejbe.*Chciała go udusić za to słowo.*
//Co za słowa

//