Pole bitwy
Re: Pole bitwy
Ładne imię. *Położył się nieopodal* A teraz, skoro już się znamy, powiedz czemu płaczesz, proszę.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
- Sachara
- Były członek forum
- Posty: 381
- Rejestracja: 10 kwie 2011, 18:45
- Lokalizacja: Nowy S.
- Kontaktowanie:
Re: Pole bitwy
*Obnażyła znowu czerwone kły przyczym mocno pisnęła z jej łapy obficie lała się krew* Płacze z powodu mej wędrówki *pisnęła*
Re: Pole bitwy
*Zobaczył krew i zmarszczył brwi* Ktoś cie zranił? Zaczekaj chwilę. *Wyszedł i po chwili wrócił z następnym liściem, tym razem podłużnym, i nasączonym wodą, po czym zawinął nim łapę Sach* Opowiedz mi o tej wędrówce, jeśli czujesz się na siłach.
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
- Sachara
- Były członek forum
- Posty: 381
- Rejestracja: 10 kwie 2011, 18:45
- Lokalizacja: Nowy S.
- Kontaktowanie:
Re: Pole bitwy
nic mi nie jest - wszystko gra ok...
Re: Pole bitwy
Więc? Jak to było? Walczyłaś z kimś? Czy cie napadnięto? I, jesli mówisz o wędrówce, to skąd przybywasz? *Zasypał lwicę pytaniami po czym ucichł na chwilę podziwiając ją, nawet ranna, ociekająca krwią, była najpiękniejszą lwicą jaką widział.*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Pole bitwy
*Zaśmiała się niskim głosem i znów zaczęła okrażać Arię.*
- Nie, nie jest w tym nic złego, ale wiesz, moja droga, czasami lepiej o pewnych rzeczach nie mówić * - błysnęła kłami w szerokim uśmiechu z nutką drwiny. Grać trzeba było ostrożnie. Tamte oczy chciały znać każdy zakamarek jej duszy. W pewnej chwili zatrzymała się i odsłaniając dolne zęby gorzkim głosem mruknęła: *
- Chyba wiesz, co mam na myśli...
- Nie, nie jest w tym nic złego, ale wiesz, moja droga, czasami lepiej o pewnych rzeczach nie mówić * - błysnęła kłami w szerokim uśmiechu z nutką drwiny. Grać trzeba było ostrożnie. Tamte oczy chciały znać każdy zakamarek jej duszy. W pewnej chwili zatrzymała się i odsłaniając dolne zęby gorzkim głosem mruknęła: *
- Chyba wiesz, co mam na myśli...
Twórco ery, radziecki narodzie!
Wieki dadzą ci rangę bajeczną:
Epos - jakąś wszechludzką Bylinę,
Z Rewolucją, krasawicą wieczną,
Z wiecznie żywym herosem Stalinem.

Husari (wygląd)
Mam zgodę na sędziowanie walk od Iba.
Wieki dadzą ci rangę bajeczną:
Epos - jakąś wszechludzką Bylinę,
Z Rewolucją, krasawicą wieczną,
Z wiecznie żywym herosem Stalinem.

Husari (wygląd)
Mam zgodę na sędziowanie walk od Iba.
- Sachara
- Były członek forum
- Posty: 381
- Rejestracja: 10 kwie 2011, 18:45
- Lokalizacja: Nowy S.
- Kontaktowanie:
Re: Pole bitwy
*Popatrzyla sie na lwa z politowaniem * wiesz. Sama sie tak jakby skaleczylam. Zlapano mnie do rezerwatu. Probowalam uciec. Zaplatalam sie w drut kolczasty. Pochodze z Europy pojmali mnie biali ludzie. Przeplynelam ocean by tu sie znalezc. ..
Re: Pole bitwy
Przebyłaś więc długą drogę. *Nadal się w nią wpatrywał* Mam nadzieję że tu zostaniesz. *Wstał i przeciagnął się* Wiesz, pewnie jesteś zmęczona, a to miejsce nie jest najwygodniejszym miejscem na Lwiej Ziemi, Granicy, czy nawet na Pustkowiach. Chodźmy gdzieś gdzie wypoczniesz w spokoju. Na przykład, boja wiem, do dżungli? Pomóc ci iść? *Rzucił porozumiewawczo spojrzenie na pokaleczone łapy*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
- Sachara
- Były członek forum
- Posty: 381
- Rejestracja: 10 kwie 2011, 18:45
- Lokalizacja: Nowy S.
- Kontaktowanie:
Re: Pole bitwy
Dam sobie rade * splunela krwawą śliną na podloze * podobno lwioziemca nie wolno wchodzić do dżungli.
Re: Pole bitwy
*Również splunął, tym razem z pogardą //dla "przepisów"//* Mi nic nie będzie. Potowarzysze ci, jesteś sama i ranna, oczywiście nie zmniejszam twoich możliwości, ale sama wiesz. *Wstał i wskazał wyjście*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
- Sachara
- Były członek forum
- Posty: 381
- Rejestracja: 10 kwie 2011, 18:45
- Lokalizacja: Nowy S.
- Kontaktowanie:
Re: Pole bitwy
*zwinnym słusem doskoczyla do jedynego jasnego punktu który swiecil jak latarnia i zawalila go kamieniem* nigdzie nie ide.
Re: Pole bitwy
Chmm *Spojrzał na nią zaintrygowany* Zamknęłaś nas, więc musisz mięc jakiś powód...prawda?
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
- Sachara
- Były członek forum
- Posty: 381
- Rejestracja: 10 kwie 2011, 18:45
- Lokalizacja: Nowy S.
- Kontaktowanie:
Re: Pole bitwy
Podobasz mi sie jasne *zaczela go okrazac.. Obnazyla kly w zawadiackim uszmiechu*
Re: Pole bitwy
Wiesz, ty też mi się podobasz.....bardzo...*Bezceremonialnie zbliżył się do niej, tak że prawie stykali się czubkami pysków, wszędzie w jaskini słychać było bicie jego serca*avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
- Sachara
- Były członek forum
- Posty: 381
- Rejestracja: 10 kwie 2011, 18:45
- Lokalizacja: Nowy S.
- Kontaktowanie:
Re: Pole bitwy
*odskoczyla natychmiast zapominajac o kulawej nodze. Jednym skokiem powalila lwa na ziemie obnazyla kly. .. Nie miala zamiaru zrobic mu krzywdy jej szmaragdowe oczy zlaly sie ze slodko zlotymi oczami lwa. Instynktownie polizala go po policzku ich pyszczki sie ztykaly a na oczach rannej lwicy widac bylo drwiacy usmiech. Nie drwila z lwa ale z siebie bo nigdy nie myslala ze az tak bardzo da sie opanowac swemu malemu lwiemu sercu*
Re: Pole bitwy
*przez chwilę obserwowała spokojnie rozmawiająca z jej bratem samicę. Gdy zatrzasnęli się w jaskini, westchnęła ciężko i z powrotem ułożyła łeb na łapach. Jeszcze raz smutnym spojrzeniem ogarnęła otoczenie. Brak jakiegokolwiek zainteresowania jej osobą, skłonił ją do powrotu do rozmyślań*
Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Pole bitwy
*Przeturlał się i w jednej chwili znalazł się na Sach* Teraz już mi się nie wymkniesz! *Uśmiechnął się i również polizał ją po jej pięknym policzku*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Pole bitwy
//Tylko mi tam w jaskini nie kombinować za wiele... Poza tym, od tego jest Upendi
//
*Jako, że jego obecność jest raczej ignorowana przez wszystkich (prócz Kory, która sobie poszła) głośno zakaszlał* Ekhem!
//*Jako, że jego obecność jest raczej ignorowana przez wszystkich (prócz Kory, która sobie poszła) głośno zakaszlał* Ekhem!
Re: Pole bitwy
*powoli i bardzo leniwie uniosła łeb i skierowała pusty wzrok na nieznajomego lwa o czarnej grzywie. Zmierzyła go znudzonym spojrzeniem i uniosła lekko jedną brew*
Gardło cię boli? *spytała spokojnie. Nie miała pojęcia kim jest nieznajomy i jakoś nieszczególnie się tym przejmowała*
Gardło cię boli? *spytała spokojnie. Nie miała pojęcia kim jest nieznajomy i jakoś nieszczególnie się tym przejmowała*
Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Pole bitwy
*Takiej odpowiedzi się za bardzo nie spodziewał* Nie, ale usiłuję wrócić do dyskusji którą wcześniej toczyłem.
Re: Pole bitwy
Aha... *powiedziała cicho, ale wyraźnie, nadal z uwagą przyglądając się nie znajomemu*
Niestety ci nie mogę, ponieważ nie mam pojęcia o czym i z kim rozmawiałeś wcześniej *wyjaśniła spokojnie*
Tak więc wybacz... yym.. *spojrzała na niego pytająco, oczekując, iż w odpowiedzi usłyszy w końcu jego imię*
Niestety ci nie mogę, ponieważ nie mam pojęcia o czym i z kim rozmawiałeś wcześniej *wyjaśniła spokojnie*
Tak więc wybacz... yym.. *spojrzała na niego pytająco, oczekując, iż w odpowiedzi usłyszy w końcu jego imię*
Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Pole bitwy
A i jestem Mvuto, tymczasowy regent na Lwiej Ziemi... *wyciąga łapę*
Re: Pole bitwy
Lorise... Wyzwoleniec. *odpowiedziała, ściskając lekko jego łapę i wciąż nie odrywając czujnego wzroku od jego pyszczka. Regent...? Coś słyszała, ale przez ostatnie miesiące spędzone w dżungli niewiele do niej docierało*
Miło poznać.
Miło poznać.
Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Pole bitwy
Wzajemnie. *W myślach: Skąd u licha tylu Wyzoleńców się ostatnio wzięło? Głód ich dżungli złapał, czy jak?*
Re: Pole bitwy
*odwróciła łeb w stronę Nita i posłała mu ciepły, szeroki uśmiech*
Do nas możesz dołączyć kiedy chcesz. Wyzwoleńcy są... wolni. Nie są zamieszani w żadne niepotrzebne wojny, spory. Mogą robić co chcą i kiedy chcą! Tu nie ma zasad. Nie mamy też władcy. Król nie jest nam potrzebny do życia w zgodzie - sami się dogadujemy *uśmiechnęła się ponownie, zakładając łapę na łapę*
Do nas możesz dołączyć kiedy chcesz. Wyzwoleńcy są... wolni. Nie są zamieszani w żadne niepotrzebne wojny, spory. Mogą robić co chcą i kiedy chcą! Tu nie ma zasad. Nie mamy też władcy. Król nie jest nam potrzebny do życia w zgodzie - sami się dogadujemy *uśmiechnęła się ponownie, zakładając łapę na łapę*
Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Pole bitwy
*wstała powoli, otrzepała się dokładnie i z (udawaną oczywiście) powagą, położyła mu na ramieniu swoją łapę*
Nit... witaj wśród wolnych lwów!
*uśmiechnęła się do niego szeroko*
Nit... witaj wśród wolnych lwów!
*uśmiechnęła się do niego szeroko*Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Pole bitwy
Jestem ciekaw jakim cudem to działa, jeżeli żyjecie w absolutnej wolności, to znaczy, że wszystko wolno nie? Jeśli tak, to czy wolno zabić kogoś ot tak?
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości




