Re: Rzeka na granicy
Re: Rzeka na granicy
*Powoli spojrzał na lwicę ze współczuciem.* Stracić dziecko...To okropniejsze ,niż moja strata.
Avatar by Sulka
Re: Rzeka na granicy
* Popatrzyła na niego* Wiem. Wolałabym sama zginąć niż patrzeć jak umiera * Ponownie zwiesiła głowę*
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
*Odciągnął lwicę od brata.* Spokojnie niech sobie śpi. *popatrzył na Feyę.* Nie martw się...Jeszcze odnajdziesz nową miłość.
Avatar by Sulka
Re: Rzeka na granicy
* Popatrzyła podejrzliwie na lwa* Wiem. * W jej oczach błysnęła iskierka rozbawiania*
//
//
//
//Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
* Popatrzyła na lwicę i warknęła gniewnie * Uspokój się !!! Ślepa jesteś? On tylko zemdlał !!!
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
*Uspokoiła się i zdziwiła nikt nigdy na nią nie krzyczał*
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
* Podeszła do lwiątka i popatrzyła chwilę na niego* To poważniejsze niż myślałam...
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
//Feya czy ty coś kombinujesz ? xD//
*Warknął na młodszą i znowu ją odciągnął.* On musi odpocząć ! Nie rozumiesz tego ? *w oczach zapłonął gniew.*
*Warknął na młodszą i znowu ją odciągnął.* On musi odpocząć ! Nie rozumiesz tego ? *w oczach zapłonął gniew.*
Avatar by Sulka
Re: Rzeka na granicy
// Chyba nie... chociaż...
//
Ma zwichniętą łapę... * Odwróciła się do lwicy*
//Ma zwichniętą łapę... * Odwróciła się do lwicy*
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
*Odetchneła z ulgą* To dobrze, on jest moją jedyną rodziną.
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
* Spojrzała na nią* Idź, przejdź się. Jak sie obudzi to ci powiem. Jesteś zdenerwowana...
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
*Wstał i zaczął gdzieś iść.* Ja muszę ochłonąć.
//Sam z siebie idę//
//Sam z siebie idę//
Avatar by Sulka
Re: Rzeka na granicy
*Tinn leżał dalej świecąc aż po następnym krótkim blasku zniknął*
//zt//
//zt//
Użytkownik został zbanowany.
Re: Rzeka na granicy
* Popatrzyła triumfalnie w dal* Był zdziwiony. A kto nie był by...
Użytkownik został zbanowany.
-
Enigma
Re: Rzeka na granicy
*przywlokła swe cielsko w to miejsce. Teraz, kiedy ta wstrętna wygnanka nie widziała, nie musiała już udawać twardej. W zasadzie... nigdy taka nie była, nie walczyła, nie podpadała nikomu. Upadła tuż nad brzegiem. Sapała ciężko. Rany odniesione w potyczce dawały o sobie znać. Uniosła ciężko głowę, spoglądając z utęsknieniem na rzekę. Woda. Tego teraz potrzebowała. Głowa jednak niemalże natychmiast opadła. Leżała. *
Re: Rzeka na granicy
*Przyszedł w to miejsce krocząc dumnie i powoli brzegiem rzeki. Patrzył daleko przed siebie, prawie potknął się o śnieżnobiałą, tak jak on, lwicę. Nachylił się do niej.* Jesteś ranna. *Patrząc na lwicę zauważył że leży tak jakby chciała dojść do wody. Zerwał duży liść z pobliskiego krzaka, nabrał do niego wody i podsunął lwicy pod pyszczek.*
-
Enigma
Re: Rzeka na granicy
*Wbrew temu, jak mogła wyglądać, aż tak źle się nie czuła - pod względem fizycznym, bo z psychiką nieco gorzej... Młoda lwica miała za złe, że sprowokowała tamtą do ataku, przecież nie chciała walczyć, nie szukała wrogów. Zbyt wiele bajek się o wygnańcach na słuchała, w zbyt wiele słów ślepo uwierzyła. Nie mniej jednak uniosła się do siadu, skinięciem głową powitała i podziękowała, po czym pazernie wypiła wodę*
- Dziękuję. *szepnęła cicho, a wzrok utkwił w liściu, spuszczona głowa i podkulony ogon - oto siedem lwich nieszczęść*
- Dziękuję. *szepnęła cicho, a wzrok utkwił w liściu, spuszczona głowa i podkulony ogon - oto siedem lwich nieszczęść*
Re: Rzeka na granicy
Nie ma za co. *Uśmiechnął się półgębkiem.* Jestem Mateso, a ty jak masz na imię?
-
Enigma
Re: Rzeka na granicy
- Breyta. Ale możesz mi mówić Brey *przedstawiła się jak zwykle, fałszywym imieniem którego ostatnio używa aż nader często. Uniosła na moment lazurowe ślepia, po czym posłała kocurowi krzywy, nieco bolesny, smutny uśmiech. Nie chciała go martwić.*
- Jesteś Lwioziemcem, prawda?
- Jesteś Lwioziemcem, prawda?
Re: Rzeka na granicy
Tak, choć dopiero co wróciłem z podróży. A ty jesteś ranna, prawda?
-
Enigma
Re: Rzeka na granicy
*odwróciła łepetynę. Faktycznie, z rany sączyła się z wolna krew. Na szczęście rana poważna nie była, ot: uścisk korzastych kłów*
- To... nic... *powiedziała powoli, jakby każde słowo ważąc z osobna*
- To... nic... *powiedziała powoli, jakby każde słowo ważąc z osobna*
Re: Rzeka na granicy
Faktycznie, nie wygląda na poważną. *Odgarnął grzywę z czoła.* Jesteś tu nowa mam rację? Wybacz pytania ale dość długo mnie tu nie było.
-
Enigma
Re: Rzeka na granicy
*w milczeniu skinęła głową, podchodząc do rzeki i zanurzając się w niej aż po szyję, coby obmyć nieco rany. Szczypało, syknęła zatem cicho, po czym przygryzła wargę. Wypełzła z wody, a z jej białego futra strumieniami ściekała zimna woda*
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości