Pole bitwy
Re: Pole bitwy
*Z niepokojem patrzyła dotąd na to widowisko. Powstrzymywała się żeby nie zerwać się i tam nie pobiec. Widząc jak pada Laz nie czuła jakiejś szczególnej żałości. Należało mu się. Ale świadomość, że to ktoś z jej rodziny mocno kłuła ją w serce*
Re: Pole bitwy
*Widząc, że Laz zemdlał, puścił go... nie mógł przecież mu nic zrobić nieprzytomny... a Ib jednak też był ranny...*
Re: Pole bitwy
* Przez całą ich walkę stała nieopodal, przyglądając się temuż widowisku z przedziwnym spokojem na pysku. Po skończonej potyczce, podeszła do obydwu lwów, by pogratulować Mvuto zwycięstwa. Przez ten czas nawet nie spoglądnęła na leżącego Lazaretha. Nie chciała się przecież zdradzić*.
- Gratuluję wygranej.
* Mruknęła cicho, spojrzawszy na czarnogrzywego*.
- Mam nadzieję, że go za bardzo nie uszkodziłeś, wszak chciałabym mieć jeszcze kozła ofiarnego na Lwiej Ziemi.
* Dopiero teraz zerknęła w kierunku leżącego bez ruchu samca*.
- Gratuluję wygranej.
* Mruknęła cicho, spojrzawszy na czarnogrzywego*.
- Mam nadzieję, że go za bardzo nie uszkodziłeś, wszak chciałabym mieć jeszcze kozła ofiarnego na Lwiej Ziemi.
* Dopiero teraz zerknęła w kierunku leżącego bez ruchu samca*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Pole bitwy
Właściwie... to chciałem go zlikwidować na dobre... ale sił nie starczyło... zaraz jednak... jak wstanę... to go zlikwiduję...
Re: Pole bitwy
*Przychodzi na dobrą odległość za skałę*
-Zostaw go!
*Krzyczy za wielkiego głazu*
-Zostaw go!
*Krzyczy za wielkiego głazu*
Użytkownik został zbanowany.
Re: Pole bitwy
A co mi takie małe lwiątko zrobi? Phi...
Re: Pole bitwy
Mvuto pisze:A co mi takie małe lwiątko zrobi? Phi...
//Nie rozumiem cię Mvuto... przecież ja jestem oddalony i mam nadzieję że tylko po głosie pomyślałeś że to lwiątko//
*W myślach: Ech muszę coś zrobić tylko co*
Użytkownik został zbanowany.
Re: Pole bitwy
//Dziecięcy głos po prostu//
*Powoli wstaje z zamiarem dobicia Laza*
//Daj Korze/Shav interweniować//
*Powoli wstaje z zamiarem dobicia Laza*
//Daj Korze/Shav interweniować//
Re: Pole bitwy
-O nie nie wiem co robić... idę stąd.
*Poszedł*
//Oki ale daj najpierw jeszcze Lazowi coś powiedzieć//
//A zt to co? Mvuto//
//zt//
*Poszedł*
//Oki ale daj najpierw jeszcze Lazowi coś powiedzieć//
//A zt to co? Mvuto//
//zt//
Użytkownik został zbanowany.
Re: Pole bitwy
*Podchodzi do nich powoli.. i dostrzega co chce zrobić Mvuto* Nie rób tego! *krzyknęła bez namysłu, stając opomiędzy Nim a nieruchomym Lazem*
Re: Pole bitwy
Zasłużył na to... ale dobrze... ech... ale właściwie czemu ratujesz życie wrogowi w czasie wojny?
Re: Pole bitwy
*No pięknie i cóż miała odpowiedzieć. Sama nie do końca wiedziała, czemu to zrobiła, czyżby świadomość, że ona i Laz są rodziną aż tak na Nią podziałała? Odparła więc inaczej* Zabijanie Go byłoby chyba zbyt nagłe, Lwioziemcy dopiero chcieliby nam dorwać się do skóry. Z resztą.. mimo, że też miałam znów ochotę chwycić Go za pysk, to chyba nic nie zrobił takiego by Go zabijać..
Re: Pole bitwy
Wydawało mi się, że plan Twojej siostry był taki... by wytłuc tych, których nie da się podporządkować...
Re: Pole bitwy
Ehmm.. Ale nie. Uwierz, że nie. *spojrzała na Niego poważnie*
Re: Pole bitwy
Dobra... dla Ciebie mu daruję...
Re: Pole bitwy
Dziękuję. *powiedziała ze szczerą wdzięcznością i odsunęła się od Laza*
Re: Pole bitwy
*Zaczyna czyścić swe rany... wszak bolą go... i to mocno*
Re: Pole bitwy
Bardzo Cię poranił? *mruknęła zerkając na jego rany*
Re: Pole bitwy
- Kora, może idźcie z Mvutem w jakieś ustronne miejsce, by mógł on sobie swobodnie wyczyścić rany.
* Zaproponowała, spoglądając nań znacząco. Sama chciała zostać przy Lazarethcie. Wolała, żeby nie robił dla nikogo za obiad*.
* Zaproponowała, spoglądając nań znacząco. Sama chciała zostać przy Lazarethcie. Wolała, żeby nie robił dla nikogo za obiad*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Pole bitwy
Jakoś przeżyję... chyba...
*Usłyszał propozycję Shav*
Cóż... to chyba rozkaz był *Powstrzymuje się z trudem, by nie zrobić takiej miny:
*
*Usłyszał propozycję Shav*
Cóż... to chyba rozkaz był *Powstrzymuje się z trudem, by nie zrobić takiej miny:
*Re: Pole bitwy
//xD//
Dobrze.. *zgodziła się, wiedząc się o co siostrze chodzi.* Dobra, chodźmy stąd. *mruknęła do Mvuto. Spojrzała jeszcze na nieruchome ciało Lazaretha i zaczęła iść na przód*
Dobrze.. *zgodziła się, wiedząc się o co siostrze chodzi.* Dobra, chodźmy stąd. *mruknęła do Mvuto. Spojrzała jeszcze na nieruchome ciało Lazaretha i zaczęła iść na przód*
Re: Pole bitwy
To dokąd właściwie idziemy?
//Wybierz temat
//
//Wybierz temat
//Re: Pole bitwy
*wzruszyła ramionami* Chociaż by do Opuszczonej Wioski. *to mówiąc skierowała się tam*
//zt//
//zt//
Re: Pole bitwy
Gdzie każesz tam pójdę... *I poszedł za nią do Opuszczonej Wioski*
//zt//
//zt//
Re: Pole bitwy
* W absolutnej ciszy patrzyła za znikającymi sylwetkami lwów. Lazurowe ślepia wwiercały się w tamtym kierunku tak długo, aż lwica zyskała pewność, że tamta dwójka poszła już stąd na dobre. Po odczekaniu paru chwil, zbliżyła się powoli do Lazaretha i trąciła go łapą w lewy bark, czekając na ewentualną reakcję*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Pole bitwy
*Jęknął cicho, poruszył się nieznacznie. Po chwili otworzył jedno oko i zobaczył jakąś czarną, rozmazaną plamę. Obraz się wyostrzył, rozpoznał Shavire* Hm...trafiłem do piekła...? *Wycharczał*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Pole bitwy
* Uśmiechnęła się złośliwie*.
- Pochlebiasz mi nazbyt, acz zapewne byłbyś tam jeszcze dzisiaj trafił, gdybyśmy z Korą nie interweniowały na czas.
* Spojrzała na niego, machnąwszy od niechcenia ogonem*.
- Pochlebiasz mi nazbyt, acz zapewne byłbyś tam jeszcze dzisiaj trafił, gdybyśmy z Korą nie interweniowały na czas.
* Spojrzała na niego, machnąwszy od niechcenia ogonem*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Pole bitwy
Dziękuję wam za pomoc, drogie kuzynki. *Zakaszlał krwią* Nie wiem jak mógłbym się wam odwdzięczyć...*Spróbował dźwignąć się z ziemi*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Re: Pole bitwy
* Wzniosła oczy ku niebu*.
- Nie kłopocz się teraz nad tym.
* Mruknęła, podchodząc do jego prawego boku. Pochyliła niespiesznie swoje ciało, po czym naparła nim na Lazaretha, tworząc w ten sposób swoistego rodzaju podporę*.
- Nie kłopocz się teraz nad tym.
* Mruknęła, podchodząc do jego prawego boku. Pochyliła niespiesznie swoje ciało, po czym naparła nim na Lazaretha, tworząc w ten sposób swoistego rodzaju podporę*.
Ciemna strona mocy jest potężna!
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Av:
lineart: by Savu0211 and whitetigerdelight
coloring: własny
sygnatura: By me
Multi: Hassira & Ombre
Re: Pole bitwy
Emh...dziękuję ci. *Mruknął chrapliwie i zaczął utykając, iść naprzód*
avek by Laura-comics
ex favilla patria sacra
ex favilla patria sacra
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości

