
Nawiedzony Las
Nawiedzony Las
Miejsce, do którego nigdy nie dociera słońce. Drzewa wyglądają jak po pożarze, a ziemia jest bardzo sucha. Za sprawą panującej tu atmosfery krążą o tym miejscy rózne plotki. I nie wszystkie są fałszywe...


Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Nawiedzony Las
*Weszła, ot tak, ze znudzoną miną. Jednak w jej oczach czaił się strach.*
- Zawsze tak samo... - szepnęła. - Wyrzutek, osoba odtrącana... Zawsze bez większych przywilejów.
*Wchodziła w las coraz głębiej. Miała ogromną nadzieje nie spotkać nikogo na takim pustkowiu.*
- Zawsze tak samo... - szepnęła. - Wyrzutek, osoba odtrącana... Zawsze bez większych przywilejów.
*Wchodziła w las coraz głębiej. Miała ogromną nadzieje nie spotkać nikogo na takim pustkowiu.*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
*wbiegła szybko do lasu, szukając jakieś miejsca by... się schować. Nagle dostrzegła trzy uschnięte, powalone drzewa, które tworzyły coś na kształt szłasu. Lori wślizgnęła się tam i dopiero odetchnęła z ulgą. Po chwili zaczęły do niej docierać wydarzenia ostatnich godzin. Kora ją widziała... Ale czy na pewno ja poznała? Czy opowie o tym stadu? Czy przez zwykły teniac zostanie wygnana? W głowie Lori kłębiło się mnóstwo pytań. Nagle, zaskoczona doszła do wniosku, że chce jej się... śmiać. Tańczyć, śpiewać. Ale jednak troche się martwiła. Siadząc w "szałsie" zaczęła nucić piosenkę, do której tańczyli z Humph'em i juz po chwili spała*
Av by Laura-comics.
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
"Va'esse deireádh aep eigean..."
"When they face death they're all alike
No right or wrong, rich or poor,
No matter who they served before,
Good or bad - they're all the same,
Rest side by side now."
~Sabaton
Re: Nawiedzony Las
*Przychodzi i rozgląda się za Lori*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
*Zastanawia się gdzie poszła Lori.* Hale, jak myślisz, gdzie ona mogła pójść? *jest trochę nerwowa. Nie była tu wcześniej.*
Re: Nawiedzony Las
- Nie wiem. Ten las jest ogromny!
*Posyła ciotce uśmiech by dodać jej otuchy*
*Posyła ciotce uśmiech by dodać jej otuchy*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
*Uśmiechnęła się do niej i zaczęła wołać.* LORIIIIIIIIIIIIIIIIIII!!!!!!!!!!!!
Re: Nawiedzony Las
- Nie wrzeszcz! *Skarciła ją* W tym lesie może znaleźć nie tego co trzeba.
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
Spoko Hale. *położyła jej łapę na głowie.* Mam nadzieję, że Lori nic się nie stało...
Re: Nawiedzony Las
*Kręci łbem by strzepnąć łape Kory*
- A co to miało być? *demoniczny uśmieszek*
- A co to miało być? *demoniczny uśmieszek*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
Nic. *wzrusza ramionami* Skoro nie możemy zawołać Lori to ją odnajdziemy bez tego. *rusza pewnie przed siebie.*
Re: Nawiedzony Las
*westchnęła*
- Nigdy jej nie zrozumiem. *rzuciła i posłusznie poszła za nią*
- Nigdy jej nie zrozumiem. *rzuciła i posłusznie poszła za nią*
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
*Przedzierała się przez krzaki i chaszcze. Nagle usłyszała dziwny pomruk.*
Re: Nawiedzony Las
*Gwałtownie się odwróciła z cichym warknięciem* xD
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
*Przed nimi stało coś dużego podobnego do żubra i wilka.* C..co...Co to jest? *Spojrzała z przerażeniem w przekrwione oczy stwora.* Yyy.. Hale? Co robimy?
Re: Nawiedzony Las
- aa! żubro-wilk legenda! uciekajmy!
*i pobiegła naprzód*
<Kora, masz gg? >
*i pobiegła naprzód*
<Kora, masz gg? >
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
Nie zostawiaj swojej ciotki!!!!! *rzuca się za Hale.*
//Cóż, nie.//
//Cóż, nie.//
Re: Nawiedzony Las
*Potyka się i wpada w dziure*
-AAA!
//nie?! to założ xD//
-AAA!
//nie?! to założ xD//
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
Hale! Czekaj, wyciągnę Cię.. *widzi z przerażeniem, że dzika hybryda zbliża się.* Szybko, podaj mi łapę!
//Może...
//
//Może...
//Re: Nawiedzony Las
*wyskakuje z dziury i dalej ucieka*
//no nie daj się prosić. xD zakładaj.. :]//
//no nie daj się prosić. xD zakładaj.. :]//
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
Szybka jest *mówi do siebie.* Hale, do diaska! Chcesz żeby to coś mnie zżarło
//Zobaczę
//
//Zobaczę
//Re: Nawiedzony Las
- Zamknij się i uciekaj!
//nie patrz, tylko zakładaj xd//
//nie patrz, tylko zakładaj xd//
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
*przewraca oczami i następnie biegnie jeszcze szybciej.* Skręćmy tu! *pokazuje Hale zarośla.*
//Nie naciskaj xD Założe jak mi się będzie chciało...//
//Nie naciskaj xD Założe jak mi się będzie chciało...//
Re: Nawiedzony Las
*Wskakuje w miejsce wskazane przez Kore*
- Uff.
//Sama Ci zaloze xD//
- Uff.
//Sama Ci zaloze xD//
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
Uff... Dobra *szepcze* Oddalmy się bo znowu tu przylezie...
Re: Nawiedzony Las
*Szła przed siebie, aż nagle doszła...*
- Patrz. Cmentarzysko słoni!
*i poszła dalej w poszukiwaniu Lori*
//zt//
- Patrz. Cmentarzysko słoni!
*i poszła dalej w poszukiwaniu Lori*
//zt//
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Re: Nawiedzony Las
No nie... Akurat Cmentarzysko...
//zt//
//zt//
Re: Nawiedzony Las
*Przychodzi. Rozgląda się i uśmiecha do siebie*
- Jak tu przytulnie. Zawsze lubiłem to miejsce. Ty też tu bywałaś?
*Odwraca się do Hale*
- Jak tu przytulnie. Zawsze lubiłem to miejsce. Ty też tu bywałaś?
*Odwraca się do Hale*
All in all you're just another brick in the wall
Re: Nawiedzony Las
*Zobaczyła Helbiego i szybkim susem powiedziała:*
-Cześć Helbi
-Cześć Helbi
Avek by Laura-comics
Biegam bardzo szybko na 3/4 prędkości geparda. (Jest to sporo szybciej niż biega lew).
http://laura-comics.deviantart.com/art/ ... -264359841
Jestem sobie Królowa Ziewania
Dawny nick: Nela
Biegam bardzo szybko na 3/4 prędkości geparda. (Jest to sporo szybciej niż biega lew).
http://laura-comics.deviantart.com/art/ ... -264359841
Jestem sobie Królowa Ziewania
Dawny nick: Nela
Re: Nawiedzony Las
*stanęła obok niego, rozglądając się wokoło.*
- Tak. I to dość często, a mimo wszystko żadne straszydło mnie jeszcze nie zaatakowało. *zaśmiała się*
- Eee. *poirytowana spojrzała na lwiątko.*
- Czy ono nas śledzi?
- Tak. I to dość często, a mimo wszystko żadne straszydło mnie jeszcze nie zaatakowało. *zaśmiała się*
- Eee. *poirytowana spojrzała na lwiątko.*
- Czy ono nas śledzi?
Chaos w czystej postaci.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Hale.
Av by Madame Carotte.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości