- Jestem zaszczycony widząc cię tutaj Etner...Oto moja córka Sara.
Ciemny lew zblizył się do uroczej, błękitnookiej Sary. Moze i był przystojny, ale dla Sary nie wygląd jest najważniejszy.
- Witam cię Saro. Moje imię to Etne...
- Wyuczyli cię tej mowy czy co?
Księżniczko wybuchnęła śmiechem, a jej ojciec mruknąc coś co brzamiało: " Co za upokorzenie..." Sara uśmiechnęła się i przedstawiła.
- Moje imię już znasz, jestem Sara. Przejdziemy się?
- Z przyjemnością.
***
- Podoba ci sie Zielona ziemia? A skąd ty jesteś? Kim sa twoi rodzice?
Sara była dorosłą lwicą, a jednak zachowywała się jak lwiątko.
- Zielona Ziemia jest piękna. Ja pochodzę z Rajskiej Ziemi, a moimi rodzicami sa Sabato i Mrulika.
Sara słysząc imiona rodziców swojego przyszłego męża wybuchnęła śmiechem.
- Jesteś straszną śmieszka...
***
Tym czasem w jaskini ojca Sary:
- Wreszcie cię mamy, głupcze!!!
- Odebrałeś nam dzieci, dom i zwierzynę, teraz my odbierzemy tobie życie!!!
- Zostawcie mnie!!! Ni...
Lwice rzuciły się na kark króla. Błyskawicznie wgryzły się w szyję i z króla natychmiast uleciało życie. Nagle wbiegli Sara i Etner.
- Mordercy!!!
Sara rykneła groźnie, a Etner błyskawicznie rzucił się i zabił 2 lwice. Zostały dwie.
- I co...
Mówiła druga.
- Dasz nam radę? jestes tylko lwiątkiem, pospolitym lwią...
Nagle przerwała jej druga lwica:
- Viktii, jestesmy mordercami!!! Ja się do nich przyłanczam, jeżyeli dostapie takiej łaski...
I padła do łap Sary.Zaś Viktii uciekła.
***
Gdy wchodziło słońce wszystkie zwierzęta zebrały się nad skałą, gdzie stali król i królowa.Nowi władcy przysięgli być dobrymi królami. Lecz nikt nie zauwazył nieproszonego gościa, który...




. czasem się gubię ale i tak WOW O_O