Ale nie w swej postaci lwiej, a ludzkiej.
To była część jakiegoś większego snu. Szłam skądś i wiedziałam, że idę się z nią spotkać. Powiedziała mi cześć jakbyśmy często się spotykały. Rozmawiałyśmy idąc przez miasto, odprowadzałam Cam.. na uczelnię. O,o Pamiętam, że jak szłyśmy to Cam była ubrana w biały płaszcz z czarnymi błyszczącymi guzikami. 



